Strona głównaWYWIADY5 PYTAŃ DO...5 PYTAŃ DO… Adriana Lipińskiego

5 PYTAŃ DO… Adriana Lipińskiego

5 PYTAŃ DO… Adriana Lipińskiego

Adrian Lipiński, współtwórca portalu parasportowcy.pl. Od najmłodszych lat pasjonat sportu olimpijskiego, a od kilku – paraolimpijskiego. Wielbiciel seriali politycznych i kryminalnych oraz dobrej muzyki.


Sport paraolimpijski, bo zachwyciła mnie możliwość przełamywanych przez sportowców barier, wielka pasja i ambicja w dążeniu do zdobywania medali oraz szacunek do konkurentów. Początki były tuż przed igrzyskami paraolimpijski w Londynie, niezwykle udanymi, po których nagle temat wrócił do głównych mediów, ale nie tak szeroko. Punktem przełomowym było spotkanie z Katarzyną Piekart, którą miałem przyjemność poznać osobiście podczas jej treningu w Siedlcach. Zaimponowało mi jej zaangażowanie oraz pełen profesjonalizm, wtedy zrozumiałem, jak bardzo niesprawiedliwie ocenia się sport osób niepełnosprawnych z uwagi na małą wiedzę i świadomość jak funkcjonuje.  Na  bieżąco sprawdzam co dzieje się u naszych sportowców, i wielką radość sprawia mi pisanie o tym. Te zainteresowanie nie przygasa od kilku lat, i pewnie tak już pozostanie.

Książka, która zrobiła na mnie największe wrażenie… Długo się zastanawiałem, jednak odpowiem: ,,Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes, choć książka brytyjskiej pisarki może przykuwa uwagę bardziej od strony wątku miłosnego, jednak doskonale pokazuje mimo dość nietypowych realiów podejście osób, które ulegają wypadkom, część z nich przygasa, i potrzebne jest im wsparcie z zewnątrz. Śledząc sportowców niepełnosprawnych widzimy historie, które nadają się na niejedną książkę i niejeden film. Liczne powroty do sportu po wypadkach, pomimo że wydawałoby się, że coś już się skończyło. Tak jak historia Jakuba Tokarza, który był zdolnym judoką, a sięgnął po złoto w kajakarstwie, czy Rafała Wilka – żużlowca, który odnalazł się wspaniale w kolarstwie ręcznym.

Nienawidzę, pozostając w temacie sportowym, budowania sztucznej bańki przez media i pobocznego zajmowania się tematem sportu paraolimpijskiego. Nie jest sztuką informować „od święta” o sukcesach i przygotowaniach. Myślę że wiele w tej kwestii jest do zrobienia i liczę, że włożę w to swoją cząstkę.

Kiedy pojawiają się problemy, trochę przygasam, ale zazwyczaj później okazuje się, że wszystko nie wydawało się takim, jak wyglądało na początku. Odrobina spokoju zawsze wskazana, choć wtedy o to bywa ciężko. Najlepiej wówczas choć na chwilę się zająć  po prostu czymś innym i odświeżyć umysł.

Mój idol z dzieciństwa to niewątpliwie Michael Jackson, osobiście bardzo wiążę to ze sportem, wyrosłem na jego muzyce mówiącej o tolerancji i akceptacji. Dla mnie ma znaczenie, jak się zachowujesz i co sobą reprezentujesz. Może takie spojrzenie pozwoliło mi rozwinąć taką pasję, bo z uwagi na niepełnosprawność sport paraolimpijski bywa traktowany nieraz jako „ten gorszy”, a jak dla mnie budzi on wiele wspaniałych emocji.

 

 

Podziel się:
Oceń ten wpis
Brak komentarzy

Zostaw komentarz