Reprezentacja Polski w amp futbolu opuszcza ostatecznie Meksyk jako siódma drużyna mistrzostw świata. Prowadzony przez trenera Marka Dragosza zespół w swoim siódmym w kolejności meczu pokonał Hiszpanię 1:0. Puchar Świata powędrował do Angoli, która wyrwała Turkom złoto po rzutach karnych.

W pożegnalnym z mistrzostwami świata meczu między słupkami – podobnie jak w starciu z Anglikami – stanął bramkarz Glorii Varsovia Jakub Popławski. Do gry w polu natomiast oddelegowani dziś zostali Kamil Rosiek, Przemysław Świercz, Krystian Kapłon, Kamil Grygiel, Jakub Kożuch oraz Bartosz Łastowski.

Biało-czerwoni z wylotem na mundial do Meksyku wiązali ogromne nadzieje. Marzenia i ambicje ubiegłorocznych brązowych medalistów mistrzostw Europy z pewnością sięgały znacznie dalej niż walka o lokaty 5-8., zwłaszcza że istniały ku temu solidne przesłanki. Choć ćwierćfinałowa porażka z Angolą po rzutach karnych podcięła im nieco skrzydła, to nie zamierzali się poddać. Nie chcieli zawieść kibiców (tych prawdziwych, nie sukcesu), którzy specjalnie zarywali noce, by z wypiekami na twarzy śledzić w sieci ich poczynania. – Niezależnie, o które miejsce gramy, chcemy być dumni i dać coś kibicom, którzy tak nas wspierali przez cały mundial – to słowa Bartosza Łastowskiego, który piłkę przed starciem z Hiszpanami do siatki rywali wbijał trzykrotnie.

Dziś kibice zmuszeni byli uzbroić się w cierpliwość, bowiem mecz o siódme miejsce rozpoczął się w San Juan de los Lagos z 25-minutowym poślizgiem. Po odśpiewaniu dwóch zwrotek Mazurka Dąbrowskiego polscy piłkarze ruszyli do ataku. Już w ósmej minucie spotkania za sprawą Łastowskiego celebrować mogliśmy bramkę, strzeloną bezpośrednio z rzutu różnego. Jak się później okazało, był to jedyny gol w tej połowie.

W drugiej części spotkania Polacy nadal starali się utrzymać przy piłce, jednak Hiszpanie skutecznie próbowali im w tym przeszkodzić. Obie drużyny z pewnością odczuwały już trudy tego turnieju, a morderczy maraton rozgrywek siedmiu meczy w osiem dni złamałby niejednego twardziela. Świetna postawa Jakuba Popławskiego w bramce kilkukrotnie uchroniła nasz zespół przed stratą gola. Jednobramkowa zaliczka z pierwszej połowy okazała się być na szczęście wystarczająca. Fortuna wyraźnie dziś sprzyjała Polakom, którzy po zwycięstwie 1:0 kończą te mistrzostwa na siódmym miejscu.

Wielkie emocje czekały nas w rozegranym w nocy finale, do którego trafiły reprezentacje Angoli oraz Turcji, czyli odpowiednio drugi i trzeci zespół ostatniego mundialu. Oba zespoły postawiły twarde warunki w obronie, a o końcowym zwycięstwie zadecydowały dopiero rzuty karne, gdyż zarówno w regulaminowym czasie gry jak i dogrywce nie doczekaliśmy się bramek. Z tą wojną nerwów znacznie lepiej poradzili sobie bezbłędni zawodnicy z Czarnego Lądu, którzy pokonali Turków stosunkiem 5:4.

Równie dramatyczny przebieg miało spotkanie o brąz, w którym naprzeciw siebie stanęli Meksykanie oraz Brazylijczycy. Po 50 minutach regularnej gry oraz 20-minutowej dogrywce na tablicy wyników wciąż widniał bezbramkowy remis. Wszystko zatem zależało od karnych, z których obronną ręką wyszli Canarinhos, pokonując zespół gospodarzy 5:4.

Fot. Bartłomiej Budny/Amp Futbol Polska

Wyniki spotkań z udziałem biało-czerwonych:

Faza grupowa:
Polska – Kolumbia 1:0
Polska – Kostaryka 1:0
Polska – Japonia – 0:2

1/8 finału:
Polska – Haiti 2:1

1/4 finału:
Polska – Angola 3:3, karne 2:3

O miejsca 5-8.:
Polska – Anglia 0:2

O 7. miejsce:
Polska – Hiszpania 1:0

Fot.: Bartłomiej Budny/Amp Futbol Polska

Skład polskiej reprezentacji na MŚ:

Bramkarze: Łukasz Miśkiewicz (Kuloodporni Bielsko-Biała), Jakub Popławski (Gloria Varsovia),

Obrońcy: Przemysław Świercz (Husaria Kraków), Mariusz Krzempek (Kuloodporni Bielsko-Biała), Adrian Stanecki (Gloria Varsovia Warszawa), Marcin Guszkiewicz (Husaria Kraków),

Pomocnicy: Krystian Kapłon (Husaria Kraków), Kamil Rosiek (Husaria Kraków), Krzysztof Wrona (Kuloodporni Bielsko-Biała), Dawid Dobkowski (Gloria Varsovia),

Napastnicy: Jakub Kożuch (Gloria Varsovia), Bartosz Łastowski (Kuloodporni Bielsko-Biała), Kamil Grygiel (Husaria Kraków).

————

Fot. główne: Bartłomiej Budny/Amp Futbol Polska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here