Są takie spotkania, po których ręce same składają się do oklasków, a łzy do oczu napływają w takim tempie, że nie sposób tego potoku zatrzymać. Do takich spotkań należy właśnie ubiegłoroczny finał igrzysk paraolimpijskich, w którym Polki przerwały wieloletnią dominację Chinek i po pełnym emocji meczu sięgnęły w Rio po złoty medal w tenisie stołowym.

Drużynę na miarę mistrzowskiego tytułu stworzyły wówczas Natalia Partyka, Karolina Pęk oraz Katarzyna Marszał – trzy dziewczyny o trzech różnych historiach, połączone wspólną pasją i wspólnym celem: zdetronizować Chinki, które na międzynarodowej arenie rządziły niepodzielnie od wielu lat.

Drogę do złotego medalu w klasach 6-10 otworzyły Polkom zwycięstwa w ćwierćfinale nad Francuzkami (2:1) i w półfinale nad gospodyniami turnieju Brazylijkami (2:0). W drugiej części turniejowej drabinki przepustkę do finału dały natomiast Chinkom zwycięskie pojedynki po 2:0 nad Chorwatkami i Australijkami.

Do najważniejszej gry w całym turnieju, podobnie jak w półfinale, wystawione zostały Natalia Partyka oraz Karolina Pęk, medalistki z Rio de Janeiro w grze pojedynczej. Partyka w stolicy Brazylii dokonała czegoś absolutnie wyjątkowego i po raz czwarty z rzędu wywalczyła złoty medal w grze pojedynczej (klasa 10). Karolina Pęk siegnęła natomiast w klasie 9 po brąz.

Walka o tytuł drużynowych mistrzyń paraolimpijskich rozpoczęła się od debla. Po drugiej stronie siatki na grające lewą ręką Partykę i Pęk czekały Qian Yang i Lina Lei. Po czterosetowym spotkaniu biało-czerwone uległy Chinkom w setach 1:3 i swojej szansy na przełamanie dominacji Azjatek musiały poszukać w meczach singlowych.

Pierwszy punkt po stronie Polek zapisany został za sprawą Partyki, która w trzech setach rozprawiła się z Yang. Drugie oczko na miarę tytułu mistrzyń paraolimpijskich dołożyła Pęk, która stosunkiem setów 3:1 pokonała Lei. Tym samym biało-czerwone po raz pierwszy w historii sięgnęły po złoty medal, którym spełniły marzenia nie tylko swoje, ale i wiernych kibiców pokładających w ich występie wielkie nadzieje.

Przebieg całego spotkania obejrzeć można poniżej.

Fot.: Robert Szaj, Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here