Kolejne znakomite wieści napłynęły do nas ze sportowych aren Europejskich Igrzysk INAS. Ponownie nie zawiedli przedstawiciele „królowej sportu”, którzy w ostatnim dniu swoich startów dostarczyli Polsce kruszcu w kilku konkurencjach. W dyscyplinie tej na specjalne wyróżnienie zasłużyła Karolina Kucharczyk, do której powędrował tytuł najlepszej zawodniczki mistrzostw. 

Z pięcioma krążkami i znakomitym humorem przed mistrzostwami Europy IPC w Berlinie powróci do swoich najbliższych Karolina Kucharczyk. Dwukrotna medalistka paraolimpijska na równy miesiąc przed oficjalnym rozpoczęciem tej imprezy dała wyraźny sygnał rywalkom, że w stolicy Niemiec zamierza liczyć się w walce o najwyższe pozycje. Fantastyczne widowisko 27-latka zafundowała nam w rozgrywanych już wcześniej finałach skoku w dal oraz trójskoku, w których odniosła dwa zwycięstwa. W skoku w dal triumfowała z najlepszym na tegorocznych światowych listach wynikiem – 5,99 m, w trójskoku z kolei rezultatem 12,53 m ustanowiła nowy rekord globu. Piątek okazał się być dla Polki najbardziej intensywnym dniem, jeśli chodzi o ilość czekających ją startów. Kucharczyk na bieżni pojawiła się aż trzykrotnie, a każdy z finałów z jej udziałem – choć czasu na odpoczynek i regenerację było niewiele – zaowocował lokatą na podium. Na 200 metrów była druga z czasem 26,83 s, ustępując jedynie Ukraince Julii Szuliar, która na mecie zameldowała się o 0,52 s szybciej. Siódma z wynikiem 28,51 s była Sandra Pieczychlebek, a Sabina Szymańska-Stenka jako jedyna z ośmioosobowej stawki nie ukończyła rywalizacji. Po brąz sięgnęła natomiast Turczynka Esra Bayrak (27,25 s).

Po drugi piątkowy krążek (tym razem złoty) Kucharczyk pobiegła na 100 metrów przez płotki. Zwycięstwo w trzyosobowym finale dał jej rezultat 14,84 s, a wyższość naszej mistrzyni zmuszone były uznać pochodząca z Portugalii Ana Filipe (18,02 s) oraz Francuzka Virginie Dreux (20,74 s). W wywalczeniu piątego podium pomogły 27-latce koleżanki z kadry – Pieczychlebek, Szymańska-Stenka oraz Arleta Meloch, z którymi stworzyła kwartet na miarę kolejnego (czwartego) złota. Tym samym w pełni zasłużenie do rąk Kucharczyk trafił puchar dla najlepszej lekkoatletki Europejskich Igrzysk.

Po swój drugi indywidualny krążek Igrzysk INAS pobiegła dziś 38-letnia Arleta Meloch, która we wtorek stanęła na drugim stopniu podium w rywalizacji na 800 metrów. Multimedalistka najważniejszych imprez światowych (jej największe sukcesy to srebrne medale igrzysk paraolimpijskich) finał 3000 metrów wygrała z wynikiem 10:24,62 min. Drugą na mecie Ukrainkę Irinę Kandybę pokonała o 1,88 s. Stawkę na podium uzupełniła reprezentantka Trójkolorowych Marion Candelier, która na pokonanie całego dystansu potrzebowała 10:47,23 min.

Tuż za podium w finale 800 metrów uplasował się Daniel Pek. Najbardziej nielubianą pozycję dla większości sportowców dał mu wynik 1:57,35 min. Drugi medal podczas tych zawodów (wcześniej było srebro na 1500 metrów) był na wyciągnięcie ręki, różnica pomiędzy trzecim na mecie Włochem Ndiagą Diengiem a naszym reprezentantem wyniosła bowiem zaledwie 0,15 s. Nasz podwójny wicemistrz paraolimpijski nie zamierza jednak składać broni. Już teraz zapowiada rewanż za Paryż, a doskonała szansa ku temu zadarzy się już za miesiąc podczas mistrzostw Europy w Berlinie. Na szóstym miejscu z rezultatem 2:02,71 min finiszował dziś Sylwester Jaciuk. TriumfowałPortugalczyk Sandro Baessa (1:55,73 min), który o 0,35 s wyprzedził Rosjanina Aleksandra Rabotnickiego.

Również na czwartym miejscu z wynikiem 6,12 m uzyskanym w piątej serii zakończył swój występ w finale skoku w dal Mariusz Pietrucha. Naszego reprezentanta dzieliło od podium pięć centymetrów. Polak przegrał brązowy krążek z Portugalczykiem Lenine Cunha, który mierzone miał jedynie dwa pierwsze skoki. Pozycję niżej od Pietruchy sklasyfikowany został zwycięzca skoku wzwyż, Tycjan Kozdra. Drugi z biało-czerwonych do końcowej klasyfikacji konkursu zaliczone miał 6,08 m. Poza zasięgiem rywali okazali się być dziś Ukrainiec Dmytro Prudnikow oraz Chorwat Zoran Talic, Na najwyższy maszt ostatecznie wciągnięta została flaga w żółto-niebieskich barwach. Prudnikow zwycięstwo przypieczętował w przedostatniej serii, w której zmierzono mu 6,91 m, Talic zaś w najlepszej próbie uzyskał 6,85 m.

Deblistki pokryły się srebrem i złotem, pływacy bez podium

Znakomite wieści napłynęły również do naszego kraju z tenisowego kortu. Mecz o zwycięstwo w końcowej klasyfikacji turnieju deblistek zagrały dziś Natalia Babińska i Kamila Grzebińska. Polki, które w ostatnich trzech meczach zapisały na swoim koncie komplet zwycięstw, o złoty medal igrzysk, a także tytuł mistrzyń świata zagrały dziś z australijską parą Carlą Lenarduzzi i Kelly Wren. Choć biało-czerwone dały z siebie wszystko, to nie udało im się znaleźć recepty na znacznie lepiej dysponowane rywalki, uległy im ostatecznie 3:6 i do kraju powrócą jako wicemistrzynie globu oraz mistrzynie w klasyfikacji europejskiej. W głównej części turniejowej drabinki dwunasty w singlu był Mateusz Stusiński, który w walce o miejsca 9-12. najpierw uległ 0:4 i 4:5 Australijczykowi Damianowi Phillipsowi, po czym mecz o 11. pozycję z Jochenem Fensem zakończył się walkowerem dla Belga.

Pozostałym naszym reprezentantom pozostało dziś rozegrać spotkania w turnieju pocieszenia. Na drugim miejscu znalazł się męski debel Oskar Kosecki/Mateusz Stusiński. Polacy w półfinale pokonali 6:2 Rosjanina Andrieja Demina i Belga Rutgera Versmissena. Finał z Czechami Josefem Husem i Jakubem Jerhotem oddali walkowerem. Trzecie miejsce w turnieju pocieszenia mikstów zajęli z kolei Stusiński z Babińską, którzy w piątek pokonali 7:6 Francuzów Patricka Dupuis i Anais Thorel. W singlu pań trzecie miejsce sięgnęła Babińska, która wygrała 6:3 ze swoja deblową koleżaką Grzebińską. Drogę do finału zablokowały Polkom dwie reprezentantki gospodarzy. Babińska zmuszona była uznać wyższość Elise Delvas (4:6), Grzebińska zaś zdołała ugrać gema w meczu przeciwko Anais Thorel. Do półfinału dotarł również Kosecki, który w grze pojedynczej został rozbity do zera przez Włocha Antonio Catalano, pojedynek o trzecie miejsce z Andriejem Deminem oddał walkowerem.

Poza podium znaleźli się dziś nasi pływacy. Na piątym miejscu w finale rywalizację na 100 metrów stylem dowolnym ukończyła Gabriela Michałowska. 16-latkę, która dwie długości basenu przepłynęła w 1:09,64 min, od medalowej strefy dzieliło 1,99 s. Do finału tej konkurencji nie uzyskali awansu Angelika Koniecko (9. miejsce), Mateusz Bujek (14.) oraz Jakub Kowalczyk (15.). Na czwartej i piątej pozycji wśród zawodniczek z zespołem Downa znalazły się odpowiednio Zofia Dzięcioł oraz Agnieszka Kociołek. 14-letnia Dzięcioł dodatkowo została zdyskwalifikowana w konkurencji 50 metrów klasykiem.

Czytaj także: Kucharczyk ze złotem i rekordem świata w trójskoku, Pieczychlebek najlepsza na płotkach

Czytaj także: Lekkoatleci oraz pływacy spisali się na medal!

Czytaj także: Medalowe żniwa biało-czerwonych. Kucharczyk, Niewiedział i Kozdra ze złotem

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here