Jeden krążek zapisali na swoim koncie polscy reprezentanci po pierwszym dniu odbywających się we włoskim Terni mistrzostw Europy w szermierce na wózkach. Kolejny ważny krok w kierunku igrzysk paraolimpijskich w Tokio poczynił Jacek Gaworski, który w turnieju męskiego floretu sięgnął po srebro.

W kategorii B męskiego floretu, z jakże udanym dla nas zakończeniem, do walki o medale europejskiego czempionatu przystąpiło łącznie 16 zawodników. Wśród nich znaleźli się Adrian Castro, Jacek Gaworski i Zbigniew Wyganowski. Najszybciej z tej trójki z turniejem pożegnał się Castro, który w 1/8 finału nie sprostał rosyjskiemu szermierzowi Aleksandrowi Kuziukowowi (9:15), przez co zadowolić musiał się dziewiątym miejscem. Siódmy z kolei był Wyganowski, który najpierw pokonał wysoko reprezentanta Sbornej Timura Chamatszyna (15:5), by następnie przełknąć gorycz porażki w jednostronnym pojedynku z Włochem Marco Cimą (6:16).

Bardzo dobrze radził sobie za to najstarszy i najbardziej doświadczony z biało-czerwonych na szermierczej planszy Gaworski. Trenujący na co dzień we Wrocławiu florecista z racji udanych kwalifikacji (zajął w nich drugie miejsce z kompletem czterech zwycięstw) miał wolny los w 1/8 finału i walkę o medalową pozycję rozpoczął od ćwierćfinału, w którym odesłał do domu pogromcę Castro z pierwszej rundy, Kuziukowa (15:12). Kolejny pochodzący z Rosji przeciwnik, Albert Kamałow, również nie sprawił Gaworskiemu większych problemów. Nasz reprezentant zmiótł z planszy swojego przeciwnika, pokonując go punktowym stosunkiem 8:15, czym zapewnił sobie co najmniej srebro. Takiego też koloru krążek zawisł na szyi Polaka, bowiem minimalnie lepszy w rozgrywanym wieczorem finale okazał się pogromca Wyganowskiego w ćwierćfinale, Marco Cima (13:15). Kamałow wraz z Brytyjczykiem Dimitrim Coutya zmuszony byli podzielić się brązem.

Pozostałe konkurencje, w których zaprezentowało się łącznie aż siedmioro naszych zawodników, nie przyniosły medalowych rozstrzygnięć. W zmaganiach florecistów (kat. A) 1/8 finału okazała się być barierą nie do pokonania dla Dariusza Pendera oraz Rafała Ziomka. Pender będący dziewięciokrotnym medalistą igrzysk paraolimpijskich uległ 8:15 Rosjaninowi Nikicie Nagajewowi, kończąc turniej ostatecznie na dziewiątym miejscu. Cztery lokaty niżej uplasował się Ziomek, którego pogromcą okazał się utytułowany Węgier Richard Osvath (13:15). Rundę później z turniejem pożegnał się dwukrotnie trzeci w tym roku na Pucharze Świata Michał Nalewajek, który potyczkę z Włochem Matteo Bettim przegrał różnicą dwóch trafień (9:11). Nalewajek był tym samym najwyżej sklasyfikowanym dziś biało-czerwonym, w gronie 23 startujących panów zajął bowiem siódmą pozycję. Do finału tej konkurencji awans uzyskali Rosjanie Roman Fiediajew oraz Nikita Nagajew. Bratobójcze starcie rozstrzygnięte zostało na korzyść Fiediajewa, który w najważniejszej dziś walce pokonał stosunkiem 15:7 kolegę z reprezentacji. Po brązowe krążki sięgnęli natomiast Osvath z Bettim.

Na 1/8 finału swoją przygodę w turnieju szablistek (kat. B) zakończyła Patrycja Haręza. Aktualna brązowa medalistka mistrzostw świata w tej specjalności zmuszona była uznać wyższość późniejszej zdobywczyni trzeciej lokaty, Ukrainki Nadii Doloh, ulegając jej w 10:15. W stawce 16 zawodniczek przełożyło się na dziewiąte miejsce. Trzynasta z kolei była Jadwiga Pacek, która jako jedna z czterech pań nie zdołała przebrnąć przez eliminacje. Znakomitą formę zaprezentowała dziś rodaczka Doloh, Olena Fiedota. Rozstawiona z numerem jeden Ukrainka triumf w zawodach przypieczętowała pewnym zwycięstwem 15:7 nad Węgierką Boglarką Mezo. Stawkę na podium uzupełniła jeszcze pochodząca z Gruzja Irma Khetsuriani.

Los Haręzy podzieliły dziś również rywalizujące w szpadzie kat. A Marta Fidrych oraz Renata Burdon. Zawiedziona swoją postawą z pewnością jest Fidrych, która do Terni przybyła jako aktualna mistrzyni Starego Kontynentu. Problemy pojawiły się już w 1/8 finału, a przeszkodą nie do przeskoczenia okazała się Węgierka Amarilla Veres. Polka uległa jej 10:15 i w 20-osobowej stawce zadowolić musiała się trzynastym miejscem. Dwa „oczka” wyżej uplasowała się z kolei Burdon, która w pojedynku o ćwierćfinał została rozbita 3:15 przez reprezentującą Izrael Linor Kelman. Ze złotego krążka w tej specjalności po zwycięstwie w finale 10:3 nad Ukrainką Jewgieniją Breus cieszy się Rosjanka Julija Maja. Brązowe krążki rozdzieliły między sobą natomiast Węgierka Veres oraz koleżaka Mai z reprezentacji, Alena Jewdokimowa.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here