Dziewiąta seria „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” osiągnęła właśnie półmetek. Pozostali w programie uczestnicy mają coraz więcej pracy na treningach, do każdego odcinka trzeba przygotować bowiem po dwa układy. Kryzysy i potknięcia zdarzają się nawet najlepszym, a łzy z bezsilności, bólu i wyczerpania są na porządku dziennym. Już za miesiąc o tej porze poznamy nazwisko zwycięzcy tej edycji, który poza Kryształową Kulą zgarnie również czek na 100 tysięcy złotych. 

Nas w szczególności interesują taneczne poczynania lekkoatletycznej mistrzyni świata i Europy Joanny Mazur, która bez wątpienia ma za sobą trudny tydzień. Zaprezentowany przed tygodniem filmik ukazujący skromne warunki, w jakich na co dzień żyje nasza zawodniczka (nieduży pokój w internacie z kuchennym aneksem), poruszył miliony widzów oraz jury. – Było widać, że ona się bardzo tego krępuje – powiedział Jan Kliment, którego lekkoatletka zaprosiła do swojego świata.

Po publikacji wideo zawrzało w sieci. Internauci zareagowali błyskawicznie, uruchamiając na portalach crowdfundingowych zbiórki mające na celu finansowe wsparcie lekkoatletki. Dwie oficjalne dostępne (TUTAJ) i (TUTAJ) prowadzone były za pośrednictwem platformy pomagam.pl. Do akcji przyłączyli się m.in. wieloletni prowadzący kultowego programu „Jaka to melodia?” Robert Janowski, a także gospodarz „Familiady” Karol Strasburger. Czynnie zaangażowali się w nią również koledzy z bieżni – medaliści MŚ i ME Adam Kszczot czy Joanna Jóźwik. Na ten moment po zsumowaniu wszystkich wpłat z obu zbiórek zgromadzone zostało niemal 300 tysięcy złotych.

– Te pieniądze, które są zbierane, są dla mnie ogromnym zaskoczeniem. To jest naprawdę bardzo miły gest, bardzo mocno go doceniam i bardzo dziękuję – takie słowa mogliśmy usłyszeć z ust Joanny Mazur w materiale poprzedzającym zatańczonego przez nią w ostatnim odcinku fokstrota. – Za to lubię Polskę, że umie pomagać – dodał od siebie Jan Kliment, który na parkiecie przejął rolę jej przewodnika.

„Najtrudniejszy spacer świata”, bo tak potocznie mówi się o fokstrocie, oboje wykonali przy akompaniamencie „Strangers in the Night” Franka Sinatry. – Tańczysz pięknie, tańczysz wspaniale. Chciałbym jeszcze tobie, Janku, podziękować za to, co powiedziałeś na końcu. Bo powiedziałeś wielką, wspaniałą prawdę. Joasia już wygrała – Andrzej Grabowski jak zwykle rozpływał się w zachwycie nad piątkowym występem lekkoatletki. Aktor odniósł się również do sytuacji z ubiegłego tygodnia, dziękując Polakom za wielkie serca okazane sportsmence.

Zadowolona z występu Joanny Mazur była również Aleksandra Jordan, której oprócz tańca przypadła również do gustu piątkowa kreacja 29-latki. – Pięknie dziś wyglądasz, jak księżniczka. – Przy okazji pochwaliła ją za pięknie trzymaną ramę. – Fokstrot jest jednym z najtrudniejszych tańców standardowych do nauki, jest w nim dużo techniki. Muszę ci powiedzieć, że bardzo dobrze sobie z tą techniką poradziłaś. Dla mnie był to jeden z najlepszych tańców dzisiejszego wieczora – dodała na sam koniec.

Czujne oko Iwony Pavlovic, najbardziej surowej i wymagającej jurorki z tego składu, dopatrzyło się pewnych uchybień w trakcie prezentowanego układu choreograficznego. – Troszkę było błędów z kolanami – odparła, po czym w górę powędrowała tabliczka z „siódemką”. Łącznie lekkoatletka zebrała za swój taniec 24 punkty, najwięcej spośród wszystkich uczestników. Siedem „oczek” dała jej również Jordan, zaś Grabowski już po raz kolejny podczas tej edycji nagrodził biegaczkę „dziesiątką”.

Chwilę później na sportsmenkę czekała wyjątkowa niespodzianka. Tuż przed rozpoczęciem programu do produkcji show zgłosił się Zbigniew Jakubas, jeden z najbogatszych Polaków, którego bardzo poruszyła jej historia. – Mam to szczęście, że jako przedsiębiorca w Krakowie buduję duże osiedle, które nazywa się Nowa Piąta Dzielnica, na ulicy Wrocławskiej. Jestem zaszczycony tym, że mogę pani wręczyć symboliczny klucz do mieszkania, które pani od nas otrzymuje. Wierzę, jak szybko pani biegła i zdobywała ten mistrzowski medal, […] tak szybko podziałamy razem, że po tegorocznych wakacjach będzie już pani mieszkała u siebie. […] Trzeba pokazywać, że są potrzeby, bo my o tym nie wiemy. – Jego szlachetną postawę zgromadzona w studio publiczność nagrodziła oklaskami na stojąco.

Joanna Mazur była wzruszona i zaskoczona, z trudem powstrzymywała łzy. – To wszystko, co dzieje się teraz, co dzieje się w ostatnich dniach, to jest dla mnie coś niewyobrażalnego. Z jednej strony czuję się ogromnie zakłopotana i jeśli ktokolwiek z państwa, oglądając materiał sprzed tygodnia, odczuwał litość, to bardzo za to przepraszam. To jest uczucie, którego ja bardzo nie lubię. Mam nadzieję, że mój udział w programie „Taniec z Gwiazdami” pokazuje, że osoby z niepełnosprawnością świetnie sobie radzą, a na stadionie pokażemy, że jeszcze nieraz was zaskoczymy.

Kolejna część programu upłynęła pod znakiem tanecznych pojedynków. Joanna i Jan o trzy dodatkowe punkty powalczyli z Mariuszem Węgłowskim i Kasią Vu Manh. Choć poziom obu występów był bardzo wysoki, to decyzja jurorów okazała się jednomyślna – swój dorobek o trzy „oczka” powiększył ostatecznie polsko-czeski duet. Po prezentacji wszystkich układów i chwili wytchnienia poznaliśmy najważniejszy werdykt piątkowego wieczora. Siódmy odcinek okazał się ostatnim dla Agnieszki Radwańskiej oraz Stefano Terrazino, zaś występy pozostałych w programie pięciu par cieszyć będą nasze oko za dwa tygodnie.

————

Screen: Polsat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here