Letnie Igrzyska Głuchych sprawiły, że był to niezwykły koniec tygodnia. Weekend szybko minął i zostały nam po nim już tylko wspomnienia. Piękne wspomnienia. Awans koszykarek, medal Chmielewskiej i Sawki, a także zwycięstwa w dyscyplinach zespołowych.

Lekkoatletyka:

Bieg 100 m mężczyzn:  W pierwszej rundzie biegu w piątej kolejce wystartował Bartłomiej Janda. Dobry start sprawił, że na mecie przed nim był tylko Maksym Pendrak z Ukrainy (11.63). Bartłomiej dobiegł z czasem 11.79, zajmując drugą pozycję, dostał kwalifikacje do dalszego etapu. W następnej kolejce również mogliśmy zobaczyć nasze barwy za sprawą Roberta Cyglera. Na mecie pojawił się na 11.64 po starcie. Niestety wcześniej znaleźli się tam Taylor Koss z USA (11.35) oraz Gil Erly Larrudet z Kuby (11.52). Trzecie miejsce nie pozwoliło Robertowi na awans.

Bieg 1500 m mężczyzn: W weekend odbył się półfinał biegu na 1500m mężczyzn. W obu partiach wyścigu wystąpili Wojciechowski Michał, Rafał Nowak oraz Adrian Marcinkiewicz. Michał w swoim starcie po czasie 4:06.56 dobiegł na metę jako 3 uzyskując tym samym kwalifikację do finału. Przed nim Bley z Niemiec i Gebremariam z Etiopii, którzy spotkają się w finale. Rafał Nowak minął linię mety jako siódmy (4:06.95), co oznacza, że był to jego ostatni występ na trasie tej długości. W drugim półfinale wystartował Adrian Marcinkiewicz, który dobiegł z czasem 4:10.28, niestety to nie wystarczyło, aby uzyskać kwalifikację do finału.

10 000 m mężczyzn: W finale tego biegu w blokach startowych mogliśmy zobaczyć Michała Wojciechowskiego, który po 33:04.43 przekraczał już linię mety. Uzyskany rezultat dał mu 4 miejsce, tuż za podium. Nie uważacie, że czwarte miejsca również powinny otrzymywać medale?

Koszykówka kobiet: W sobotę nie zabrakło emocji na koszykarskim boisku gdzie zmierzyły się reprezentacje Polski i Chin. Przekazywać Wam takie wiadomości to czysta przyjemność. Cały mecz był pod całkowitą kontrolą Polski. Chinki nie miały szans, a Polki pokazały swoją moc. Mecz zakończył się wynikiem 26 do 53 dla Polski. Cudownie!

Fot. Deaflympic Poland

Polki nie mogły jednak długo cieszyć się z wygranej, ponieważ już w niedzielę musiały skupić się na kolejnym meczu. Tym razem nie było tak łatwo. Reprezentacja Polski stanęła przed trudnym przeciwnikiem – Rosją. Piękny początek meczu, jednak później nastąpił słabszy moment naszych zawodniczek co wykorzystały Rosjanki. Mecz zakończył się wynikiem 48-49. Gratulacje dla zwycięzców! Chwila, chwila… czy ja już pisałam, że wygrała POLSKA? To była prawdziwa, piękna rywalizacja.

Fot. Deaflympic Poland

Koszykówka mężczyzn: Nie tylko nasze koszykarki miały dużo pracy w ten weekend również koszykarze stanęli przed trudnym zadaniem. Wenezuela to mocny przeciwnik, pokazali to już w pierwszej kwarcie wygrywając z nami 23 do 18. Polacy walczyli do końca jednak to nie wystarczyło, Wenezuela wygrała! Wynik końcowy 86 – 71.

Piłka nożna kobiet: Polskie zawodniczki po raz kolejny wybiegły na murawę stadionu w Samsun. Tym razem w towarzystwie gospodarzy igrzysk, Turcji. Kibice czekający na dużą ilość bramek nie doczekali się. W meczu padła tylko jedna bramka. Justyna Siwek, która rośnie na królową strzelców, w 41-wszej minucie trafia do bramki. Dzięki temu, możemy cieszyć się ze zwycięstwa naszej drużyny.

Fot. Deaflympic Poland

Tenis stołowy: Podobno, tak mówią, Chiny w tej dyscyplinie czują się jak ryba w wodzie. Pokazali to w meczach debla mix z naszymi zawodnikami. Przed pinpongowymi stołem stanęli, po jednej stronie Rutkowski i Żyła, a po drugiej Wang i Shi. Już w pierwszym secie Chińczycy wyszli na prowadzenie. Później wcale nie było lepiej. Przez cały mecz parli do przodu z równą przewagą. (11:5, 11:5, 11:4, 11:5). W drugim meczu zmierzyli się Pięta i Dorsz z Tian i Huang. Tutaj również reprezentanci Chin okazali się bezkonkurencyjni (11:4, 11:2, 11:4, 11:4). Kobieca reprezentacja Polski w tenisie stołowym zajmuje 4 miejsce w grupie po 1 tylko jednym zwycięstwie z Turcją.

Siatkówka plażowa mężczyzn: Na igrzyskach w siatkówce plażowej reprezentują nas dwie pary: Łuszczewski i Patola (grupa C) oraz Orzeł i Czaplicki (grupa B). W weekend rozegrane zostały mecze w obu grupach. Łuszczewski i Patola zagrali przeciwko reprezentantom Ghany (Andool i Amoakwa) w piękny sposób pokonali swoich rywali 2 – 0. (21:0, 21:0). Ze względu na to, że we wcześniejszych meczach przegrali z Ukrainą 0-2 oraz z Niemcami 2-1 w poniedziałek zmierzą się w pojedynku ostatniej szansy. Jeśli wygrają będą mogli wejść do dalszych etapów turnieju z dziką kartą. W sobotę zagrali również Orzeł i Czaplicki z reprezentacją Turcji (Metin i Ciftici) wygrali 2 – 1. To był trudny i bardzo emocjonujący mecz. (22:20, 21:10, 10:15). Szybka regeneracja i w niedzielę kolejna walka. Tym razem reprezentacja Rosji czyli Kirillov i Afanasyev. Naszym zawodnikom niestety nie udało się pokonać tej silnej drużyny, ale otrzymają oni awans do dalszych etapów.

Siatkówka: Ukraina była rywalem zarówno kobiecej jak i męskiej reprezentacji Polski w piłce siatkowej. Ukraińscy zawodnicy ustawili na boisku mur nie do przejścia. Zarówno drużyna kobiet jak i mężczyzn przegrali ten bój. Kobiety wynikiem 1 – 3 w setach wyglądało to tak: 18-25, 16-25, 25-22, 14-25. Mężczyźni natomiast zakończyli mecz z rezultatem 0-3 w setach: 12-25, 7-25, 13-25. Reprezentacja Polski mężczyzn niestety bez szans na ćwierćfinał wraca do domu bez żadnego zwycięstwa na koncie.

Fot. Deaflympic Poland

Pływanie:

100 m – styl dowolny mężczyzn:  W weekend odbyły się eliminacje na 100m stylem dowolnym. Reprezentowali nas tam Pióro, Kramarczyk i Siejo. Cała trójka dawała z siebie wszystko. Dopłynęli z czasami: Pióro – 53.71, Kramarczyk – 57.91, Siejo – 58.50. Kwalifikację do finału otrzymał tylko jeden z naszych reprezentantów Artur Pióro. W finale niestety ze względu na chorobę wirusową Artur opadł z sił i zajął 5 miejsce z czasem 53.75. Pierwszy dopłynął Rosjanin Denisov z czasem 51.51 wygrywając złoty medal.

Fot. Artur Pióro

200 m styl klasyczny:  Tutaj mogliśmy zobaczyć Julię Chmielewską. To był piękny start. Julia przepłynęła dystans w czasie 2:47.24 co dało jej drugie miejsce w rankingu. W finale Chmielewska dała z siebie wszystko. Poprawiła wynik i na mecie pojawiła się z czasem 2:43.50. To był powód do radości, trzeci czas w finale dał jej BRĄZOWY medal. Gratulacje! Cóż to były za emocje! Prawie zawał serca.

W tej konkurencji popłynęli również mężczyźni. Wśród nich nie zabrakło Polaka. Sawka godnie nas reprezentował na pływalni w Samsun. W eliminacjach dopłynął z czasem 2:12.25 jako drugi. Finał pozwolił mu na poprawienie wyniku. Czas 2:08.30 okazał się godny BRĄZOWEGO medalu. Złoto otrzymał reprezentant USA Klotz z czasem 2:01.96 (pobił rekord świata i olimpijski).

200 m styl mieszany kobiet: Na tym dystansie wystartowały trzy polki Chmielewska (2:33.25), Dragan (2:35.63) oraz Bęben (2:38.54). Kwalifikację do finału wywalczyła tylko Chmielewska, która w finale uzyskała 6 miejsce z czasem 2:32.44.

Sztafeta kobiet 4×100 m styl dowolny:  W drużynie znalazły się Anna Zadworna, Julia Dragan, Nina Bęben oraz Sandra Michałowska. Dziewczyny zakończyły start z czasem 4:22.51. Zajęły tym samym 6 miejsce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here