Trzeci dzień mistrzostw Europy okazał się szczęśliwy dla reprezentacji Polski. Mecz ze Szwajcarią zakończył się pięknym zwycięstwem Polaków. Było to ostatnie spotkanie w fazie grupowej. Polska plasuje się na trzecim miejscu w grupie B. Co dalej? Czekamy na przeciwnika, z którym jutro zmierzymy się o godzinie 12:15. Naszym rywalem będzie drużyna z czwartego miejsca w grupie A czyli Holandia.

Nie zabrakło emocji w dzisiejszym pojedynku z reprezentacją Szwajcarii. Bardzo długo czekaliśmy na możliwość zbudowania przewagi. Punkt za punkt, tak przebiegała pierwsza kwarta. Pierwszy punkt dla Polski, potem odwrócenie sytuacji i to Szwajcaria jednym punktem przewyższała naszych. Jednak szybko odpowiadaliśmy i do końca kwarty co chwila wychodziliśmy na remis. Pod koniec, w połowie boiska Polacy przejmują piłkę należącą do Szwajcarów. Szybka akcja, podanie do Łukasza Szałabskiego, który wjeżdża w bramkę. Sytuacja zmienia się na naszą korzyść i to Szwajcarzy gonią wynik. Kwarta kończy się remisem 10 do 10. Przez cały mecz na boisku działali cuda Łukasz Szałabski, Rafał Rocki, Paweł Szostak oraz Krzysztof Kapusta. W polskim zespole nie było ani jednej zmiany. Silni i niezwykle wytrzymali zawodnicy. Zagrać cały mecz w najwyższym skupieniu i na pełnej mocy to duże wyzwanie. W drugiej części spotkania Polacy już na 5:30 przed końcem wyprzedzili Szwajcarię o dwa punkty. Mimo to przeciwnicy nie dali się złamać i próbowali odrobić stratę. Punkt za punkt, bramka za bramką. Przełamanie, chwila słabości Szwajcarii i przypływu mocy Polaków. Przewaga wzrosła do 3, a nawet 4 punktów. Po pierwszej połowie meczu 22 do 18.

Polakom jednak wciąż było mało. Tylko cztery? Przecież możemy więcej. Ruszyli z kopyta i zaraz po rozpoczęciu trzeciej kwarty mieli 6 punktów przewagi. Nastąpił taki moment, że żadna z drużyn nie mogła zdobyć bramki. Błędy własne i błędy przeciwników, dobra obrona i ostra walka. Próba przechwytu Szwajcarów nie należała do udanych. Szybko zdobyliśmy punkt i pokazaliśmy im, że to my gramy w tym meczu pierwsze skrzypce. Nie obyło się przez przewinień i mocnych zderzeń. Nie jeden leżał na parkiecie do góry kołami. Ale taki jest ten sport. Mocny i nieobliczalny. Rugby na wózkach to w końcu z najbardziej kontaktowym dyscyplin. Trzecia kwarta skończyła się, a na tablicy wyników 32 do 27. Oczywiście dla Polaków. Ostatnia ośmiominutowa część spotkania przyprawiła nam jeszcze więcej chwil zachwytu nad akcjami polskiego zespołu. Ładne, zgrane i udane były kolejne akcje naszych reprezentantów. Aż miło było popatrzeć jak czterech zawodników z orzełkiem na piersi mknie po zwycięstwo. Dokładali kolejne bramki do swojej przewagi nad Szwajcarią, która nie miała już najmniejszych szans na zwycięstwo. To Polska była górą w tym meczu i nikt już nie był w stanie tego zmienić. W pięknym stylu kończymy mecz 45 do 35.

Polska wygrywa po raz pierwszy w tym turnieju. Zajmuje trzecie miejsce w grupie B. Co sprawia, że jutro (sobota) zmierzy się z Holandią o godzinie 12:15. Jeśli wygramy to staniemy do walki o 5 miejsce w turnieju. Jeśli przegramy (ale tego nie zakładajmy) pozostanie nam walczyć o 7 miejsce. Trzymamy kciuki jeszcze mocniej. Oglądamy i głośno kibicujemy, żeby usłyszeli nas aż w Danii.

____

screenshot from livestream Zibrasport

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here