Strona głównaAKTUALNOŚCIMŚ w lekkoatletyce: Joanna Mazur i Michał Stawicki na trzecim miejscu w finale 400 metrów

MŚ w lekkoatletyce: Joanna Mazur i Michał Stawicki na trzecim miejscu w finale 400 metrów

MŚ w lekkoatletyce: Joanna Mazur i Michał Stawicki na trzecim miejscu w finale 400 metrów

Doskonale podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Londynie spisuje się Joanna Mazur, która na co dzień biega wraz z przewodnikiem Michałem Stawickim. Po złotym medalu na 1500 metrów duet ten zajął dziś trzecie miejsce w finale biegu na dystansie jednego okrążenia.

Poznaliśmy się na jednym z obozów kadry, było to pod koniec 2015 roku. Na obóz ten przyjechałam sama, bez przewodnika. Żaden z trenujących ze mną wówczas w Krakowie chłopaków nie mógł na ten obóz pojechać, a ja nie miałam z kim wykonać treningu. O pomoc poprosiłam wtedy Michała, który bez wahania chwycił w dłoń opaskę i wyszedł ze mną na bieganie. Podczas treningu Michał przejął rolę moich oczu, czułam się przy nim niemal tak, jakbym widziała. Od razu między nami „zaiskrzyło”, w trakcie wspólnych biegów rozumieliśmy się bez słów – tak Joanna Mazur wspomina początki swojej współpracy z Michałem Stawickim, z którym dziś wywalczyła trzecie miejsce w finale 400 metrów. Ile wyrzeczeń oraz litrów potu i łez wylanych na treningach kosztowało ich to, by znaleźć się w miejscu, w którym są dziś, wiedzą tak naprawdę sami zainteresowani. Trenują ciężko przez sześć, a niekiedy i nawet siedem dni w tygodniu, dwa-trzy razy dziennie. Z dala od domu, rodziny, przyjaciół. Podczas biegu muszą być doskonale zsynchronizowani, dlatego jak najwięcej czasu zmuszeni są przebywać razem. Tylko w taki sposób w biegach z przewodnikiem można osiągnąć sukces.

Co bieg, to rekord. Tak w skrócie można scharakteryzować występy tej dwójki w Londynie. W finale 1500 metrów, w którym oboje po fantastycznym finiszu sięgnęli po złoto, pochodząca ze Szczucina 27-latka triumfowała z czasem 4:50,95 min. Wynikiem tym o blisko 40 sekund poprawiła swoją poprzednią życiówkę, którą załatwiła sobie przepustkę na mistrzostwa świata. W eliminacjach 800 metrów czasem 2:19,15 min pobiła rekord Europy i tym samym wywalczyła awans do sobotniego finału tej konkurencji. Trzecią szansę na medal przypieczętowała zwycięstwem w swojej serii eliminacyjnej 400 metrów, w której pobiegła najszybciej w sezonie (1:01,22 min). Niewiele brakowało, a zobaczylibyśmy ją także w finale 200 metrów. Do pełni szczęścia zabrakło zaledwie 0,07 s. Uzyskany przez nią najlepszy w tym roku czas – 27,80 s – pozwolił ostatecznie zająć piąte miejsce.

W finale 400 metrów biało-czerwonym przyszło rywalizować z dwoma duetami. Joanna Mazur z całej stawki uzyskała najsłabszy czas reakcji (0,252 s). Na metę wraz z Michałem Stawickim wpadli na trzeciej pozycji z rezultatem 1:01,94 min. Tytuł mistrzowski powędrował do Chinki Cuiqing i przewodnika Donglin Xu. Reprezentantce Państwa Środka jako jedynej udało się złamać granicę 59 sekund, na finiszu uzyskała 58,51 s. Srebrny krążek z czasem 59,11 s wywalczyli natomiast Meksykanka Diana Laura Coraza Castaneda i prowadzący ją Jorge Gasper Cerna.

W finale 100 metrów w grupie T37 oglądać mogliśmy Mateusza Owczarka. 21-latek, który w tym roku dystans ten pobiegł w 12,54 s, dziś zanotował wynik o 0,03 s słabszy od najlepszego czasu w sezonie. Dało mu to siódme miejsce. Mistrzem świata w tej konkurencji z wynikiem 11,48 s został Brazylijczyk Mateus Evangelista Cardoso. Srebro wywalczył reprezentant RPA Charl du Toit (11,55 s), a brąz – Ukrainiec Wladislaw Zahrebielnyj (11,69 s).

Na zakończenie dnia w eliminacjach 800 metrów (T13) pobiegł Łukasz Wietecki. 32-latek podczas mistrzostw tych był już piąty na 5000 m, w finale 1500 metrów uplasował się natomiast na czwartej pozycji. Awans do sobotniego finału na dystansie dwóch okrążeń Polak załatwił sobie trzecim miejscem w swojej serii. Uzyskany przez niego wynik 1:56,75 min to najlepszy jego czas w tym sezonie.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

Podziel się:
Oceń ten wpis
Brak komentarzy

Zostaw komentarz