Mateusz Michalski wywalczył tytuł wicemistrza świata w biegu na dystansie 100 metrów (T13). W finale tej konkurencji pobiegł najszybciej w sezonie, na mecie uzyskał czas 10,95 s. To już trzeci krążek zapisany na koncie Polski po trzech dniach rywalizacji w Londynie.

Mateusz Michalski ma 29 lat, pochodzi z Węgierek, maleńkiej wsi należącej do powiatu wrzesińskiego. Od wielu lat specjalizuje się w sprintach. Jego koronne konkurencje to 100 i 200 metrów. Michalski jest złotym i srebrnym medalistą igrzysk paraolimpijskich z Londynu w biegach (odpowiednio) na 200 i 100 metrów, a także czterokrotnym mistrzem świata na obu dystansach w grupie T12. Od trzech lat startuje  w kategorii T13, w której największym jego sukcesem jak dotąd było trzecie miejsce w biegu na 200 metrów wywalczone podczas mistrzostw globu w Dausze.

Do brązu w tej grupie dołożył dziś srebro. W finale setki Polakowi przyszło rywalizować ze skrajnego dziewiątego toru, który nie sprzyja raczej zdobywaniu medali. Swoim biegiem skutecznie odczarował to przekonanie i na metę królewskiego dystansu, jak potocznie nazywa się bieg na 100 metrów, wpadł na drugiej pozycji. 29-latek na finiszu uzyskał czas 10,95 s, którym o dwie setne poprawił najlepszy wynik w sezonie ustanowiony podczas porannych eliminacji. 29-latek był zaledwie o 0,01 s szybszy od trzeciego na mecie Australijczyka Chada Perrisa. Poza zasięgiem rywali okazał się Irlandczyk Jason Smyth, przez wielu sympatyków „królowej sportu” nazywany Usainem Boltem paraolimpijskich aren, który w ostatnich latach całkowicie zdominował rywalizację w grupie T13. Smyth, który może pochwalić się doskonałym rekordem życiowym wynoszącym 10,21 s, dziś pobiegł na „skromne” 10,63 s.

Finałowy bieg z udziałem Mateusza zobaczyć można poniżej.

W finale 200 metrów (T35) pobiegła niespełna 18-letnia Jagoda Kibil. Zawodniczka radomskiego Startu w finale mistrzostw świata w stawce siedmiu biegaczek uplasowała się na piątym miejscu. Aktualna mistrzyni Polski na tym dystansie na mecie uzyskała czas 32,89 s, którym o 0,78 s poprawiła swój rekord życiowy z tego sezonu. Złoty medal okraszony nowym rekordem mistrzostw (28,47 s) powędrował do Australijki Isis Holt. Na drugiej pozycji finiszowała Chinka Xia Zhou (28,64 s), trzecia była natomiast reprezentantka gospodarzy Maria Lyle (29,87 s).

W finale pchnięcia kulą w grupie F34 oglądać mogliśmy Michała Głąba. 24-latek udział w konkursie zakończył już po serii pierwszych trzech pchnięć. W swojej najlepszej drugiej próbie posłał kulę na 7,22 m, co jest najlepszym jego rezultatem w tym sezonie. Wynik ten w stawce dziesięciu zawodników uplasował go na ostatniej pozycji. Triumfował Katarczyk Abdulrahman Abdulqadir Abdulrahman (11,38 m) przed  Irańczykiem Mohsenem Kaedim (10,93 m) i Kolumijczykiem Maurizio Valencią (10,89 m).

Kilkadziesiąt minut po zakończonym występie Michała Głąba do koła w grupie F35 wszedł Tomasz Pauliński. Mieszkający na co dzień w Bydgoszczy zawodnik podczas mistrzostw świata w Lyonie w 2013 roku sięgnął w tej konkurencji po złoty medal. Pauliński z 13,10 m z ostatniej szóstej konkursowej próby zakończył rywalizację na szóstym miejscu. Mistrzem świata z nowym rekordem mistrzostw (15,30 m) został Chińczyk Xinhan Fu. Reprezentant Państwa Środka wyprzedził dwóch Irańczyków Mehrana Nikoee Madj (15,15 m) i Seyeda Aliasghara Javanmardi (15,13 m).

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here