Wrócić z dwoma medalami z dwóch kolejnych igrzysk paraolimpijskich nie jest łatwym wyczynem, szczególnie kiedy mówimy o narciarstwie alpejskim, niezwykle wymagającej, trudnej i nieco loteryjnej dyscyplinie sportu, gdzie jeden mały błąd może skutkować wypadnięciem z trasy i końcem marzeń o wysokiej pozycji. Poznajcie historię Franciszka Tracza, który za każdym razem, gdy pojawiał się na stoku, zapewniał wielkie emocje swoją jazdą. 

W wieku 19 lat, stracił w wypadku kolejowym dwie nogi.  Jeden dzień zmienił życie wkraczającego w dorosłe życie chłopaka z Żywca, mającego w planach zostanie elektrykiem. Wydarzenie to jednak nie zamknęło go w czterech ścianach. Jego życie związało się z narciarstwem alpejskim, będącym do tej pory fajnym sposobem na spędzenie czasu.

Polak był świadkiem początków zimowych igrzysk paraolimpijskich. Podczas ich pierwszej odsłony w Ornskoldsvik w 1976 roku wystartował w slalomie w grupie IV, przeznaczonej dla zawodników z podwójną amputacją powyżej kolana. Swój pierwszy start zakończył na szóstej lokacie, jednak to był jedynie początek drogi wówczas 35-letniego zawodnika. Osiem lat później Polak wrócił na igrzyska paraolimpijskie.

Wyniki uzyskane przez Franciszka Tracza podczas igrzysk w Ornskoldsvik w 1976 roku. Opracowanie własne na podstawie zasobów dostępnych na stronie IPC

W austriackim Innsbrucku zawodników sklasyfikowano w trzech grupach siedząc, stojąc oraz niewidomych i niedowidzących. W klasie LW-3, obejmującej zawodników z podwójną amputacją, oglądaliśmy Franciszka Tracza. W wieku 43-lat cieszył się z brązu w slalomie. O medale rywalizowało ośmiu zawodników. Bezkonkurencyjny był Amerykanin Paul Dibello, zaś ze srebra cieszył się Austriak Gerhard Langer. Słynący z ryzykownej jazdy i walki do końca Polak w slalomie gigancie miał mniej szczęścia, został bowiem zdyskwalifikowany.

Wyniki uzyskane przez Franciszka Tracza podczas igrzysk w Innsbrucku w 1984 roku. Opracowanie własne na podstawie zasobów dostępnych na stronie IPC

Cztery lata później wrócił do tego samego miasta powiększyć swój dorobek medalowy. Sytuacja była dogodna, bowiem do rywalizacji stanęło w tej klasie niepełnosprawności czterech zawodników, oprócz Tracza i Dibello, Francuz Bernard Baudean oraz zawodnik gospodarzy Gerhard Langer. Do ciekawej sytuacji doszło w slalomie, gdzie nie rozdano kompletu medali, bowiem, żaden z zawodników nie został sklasyfikowany. Drugi medal w karierze na igrzyskach paraolimpijskich Tracz zdobył w zjeździe. Przed nim uplasowali się Francuz i Austriak, a rywalizacji nie ukończył Amerykanin. Innnsbruck okazał się ponownie szczęśliwy dla naszego reprezentanta. Niestety w slalomie gigancie, Polak zamknął czteroosobową stawkę.

Wyniki uzyskane przez Franciszka Tracza podczas igrzysk w Innsbrucku w 1988 roku. Opracowanie własne na podstawie zasobów dostępnych na stronie IPC

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here