Pucharowa rywalizacja w biegach narciarskich oraz biathlonie przeszła do historii. W ostatnich w tegorocznym sezonie startowym zawodach biegowych Witold Skupień uplasował się na piątej lokacie. W końcowej klasyfikacji Pucharu Świata nasz reprezentant zajął drugie miejsce, ustępując w niej o 22 punkty Ukraińcowi Grigorijowi Wowczyńskiemu.

W sezonie 2018/2019 startujący bez kijów narciarskich Witold Skupień (LW5/7) toczył pasjonujący bój z Ukraińcem Grigorijem Wowczyńskim o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w konkurencjach biegowych. Jeszcze przed wylotem na mistrzostwa świata, których gospodarzem przed kilkoma tygodniami było kanadyjskie Prince George, nasz reprezentant przewodził temu zestawieniu. Po słabszym występie w najważniejszej imprezie poolimpijskiego roku (Skupień najbliżej podium był w biegu długim techniką klasyczną, w którym przegrał brąz o 0,2 s z Ukraińcem – przyp. red.) Polak stracił koszulkę lidera na rzecz zawodnika zza naszej wschodniej granicy. Tym oto sposobem na dwa straty przed końcem sezonu zawodnik KS Obidowiec Obidowa miał do odrobienia 57 punktów. Po wczorajszym biegu średnim łyżwą, w którym Skupień był drugi, a Wowczyńskij czwarty, różnica ta zmalała do 27 „oczek”.

W ostatnim pucharowym starcie wieńczącym sezon rozdane zostały punkty w biegach krótkich techniką klasyczną. Grupa stojąca, w której na co dzień rywalizuje Witold Skupień do pokonania miała liczący niespełna pięć kilometrów odcinek. 29-latek przez cały dystans plasował się w okolicach piątego-szóstego miejsca. Na mecie zameldował się ostatecznie na piątej pozycji z czasem 14:33,5 min, powiększając swój dorobek o 45 „oczek”. W kontekście rywalizacji o Kryształową Kulę z Wowczyńskim zaliczka ta okazała się niewystarczająca. W stawce piętnastu zawodników Ukrainiec uplasował się bowiem tuż za Polakiem, za co otrzymał 40 punktów. Wowczyńskiemu tym samym przypadł tytuł najlepszego biegacza sezonu 2018/2019. Zwycięzcą dzisiejszych zmagań został Kanadyjczyk Mark Arendz (13:53,9 min), a dwie pozostałe lokaty na podium zajęli Francuz Benjamin Daviet (+12,2 s) oraz wczorajszy triumfator zawodów Japończyk Taiki Kawayoke (+18,7 s).

Witold Skupień nie był jedynym naszym reprezentantem, którego w przekroju całego sezonu oglądać mogliśmy na trasach. Na ósmych lokatach w końcowej klasyfikacji konkurencji biegowych wylądowali Kamil Rosiek oraz Piotr Garbowski z przewodnikiem Jakubem Twardowskim. Dziesiątą pozycję zajęła Iweta Faron, a startujący z Eweliną Marcisz Łukasz Kubica znalazł się na dwunastym miejscu. W biathlonowej rywalizacji Faron ostatecznie była siódma, Rosiek oraz duet Garbowski/Twardowski uplasował się na dwunastym miejscu, a startujące razem pary Kubica/Marcisz oraz Paweł Gil/Michał Lańda zajęli sąsiadującą ze sobą 14. i 15. pozycję.

Zwycięzcy klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (+ miejsca Polaków):
Biegi narciarskie – męźczyźni:

Grupa siedząca: 
1. Daniel Cnossen (USA) – 950 pkt.
8. Kamil Rosiek (POLSKA) – 243 pkt.

Grupa stojąca:
1. Grigorij Wowczyńskij (Ukraina) – 720 pkt.
2. Witold Skupień (POLSKA) – 698 pkt.

Grupa z dysfunkcją wzroku:
1. Zebastian Modin (Szwecja) – 805 pkt.
8. Piotr Garbowski (POLSKA) – 289 pkt.
12. Łukasz Kubica (POLSKA) – 188 pkt.

Biegi narciarskie – kobiety:

Grupa siedząca:
1. Oksana Masters (USA) – 800 pkt.

Grupa stojąca:
1. Vilde Nilsen (Norwegia) – 1060 pkt.
10. Iweta Faron (POLSKA) – 156 pkt.

Grupa z dysfunkcją wzroku:
1. Carina Edlinger (Austria) – 1040 pkt.

Biathlon – męźczyźni:

Grupa siedząca: 
1. Taras Rad (Ukraina) – 830 pkt.
12. Kamil Rosiek (POLSKA) – 167 pkt.

Grupa stojąca: 
1. Benjamin Daviet (Francja) – 910 pkt.

Grupa z dysfunkcją wzroku: 
1. Jarosław Reszetyńskij (Ukraina) – 679 pkt.
12. Piotr Garbowski (POLSKA) – 127 pkt.
14. Łukasz Kubica (POLSKA) – 29 pkt.
15. Paweł Gil (POLSKA) – 20 pkt.

Biathlon – kobiety:

Grupa siedząca: 
1. Kendall Gretsch (USA) – 940 pkt.

Grupa stojąca:
1. Oleksandra Kononowa (Ukraina) – 920 pkt.
7. Iweta Faron (POLSKA) – 301 pkt.

Grupa z dysfunkcją wzroku:
1. Clara Clug (Niemcy) – 960 pkt.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here