Po dniu przerwy biegająca na nartach światowa czołówka powróciła na trasy w fińskim Vuokatti, by powalczyć o pierwsze w tym sezonie punkty Pucharu Świata w biathlonie. Życiowy sukces osiągnęła Iweta Faron, która w biegu pań na dystansie 10 km uplasowała się na trzeciej pozycji.

Dla 19-letniej Iwety Faron (LW8) jest to pierwsze w karierze pucharowe podium. W sobotnim biegu średnim na 10 km rozgrywanym w grupie stojącej wystartowało dziewięć pań, w tym aż pięć z Ukrainy. Trenująca na co dzień w KS Obidowiec Obidowa zawodniczka w swoim paraolimpijskim debiucie w Pjongczangu na dystansie tym zajęła ósmą pozycję, co stanowiło zarazem jej najlepszy w Korei występ. W dzisiejszym biathlonowym biegu podczas czterech wizyt na strzelnicy popisała się stuprocentową skutecznością, co zaoowocowało trzecim miejscem. Różnica pomiędzy Polką a sklasyfikowaną tuż za jej plecami Liudmiłą Liaszenko, brązową medalistką marcowych paraigrzysk, wyniosła zaledwie… 0,4 s! Faron rozdzieliła w końcowej klasyfikacji reprezentantki zza naszej wschodniej granicy, które w komplecie zameldowały się w pierwszej szóstce. Zwyciężczynią pierwszych w nowym sezonie zawodów biathlonowym z jednym pudłem na koncie została Oleksandra Kononowa (32:48,7 min), która na o 1:06,4 min wyprzedziła Bohdanę Konaszczuk. Strata naszej zawodniczki do triumfatorki wyniosła z kolei 1:52,6 min.

Jedenastu zawodników przystąpiło do walki o medale w grupie siedzącej. Na przedostatnim dziesiątym miejscu sklasyfikowany został nasz czterokrotny paraolimpijczyk Kamil Rosiek (LW12). Chorąży polskiej reprezentacji podczas igrzysk w Pjongczangu na strzelnicy spudłował aż dziesięciokrotne, tracąc do dzisiejszego triumfatora 8:28,5 min. 34-letni Rosiek z optymizmem spogląda jednak w przyszłość. Od tego sezonu Polak strzela z nowej wiatrówki i potrzeba nieco czasu, aby wszystko „zagrało”, jak trzeba. Pierwsze miejsce i komplet stu punktów zgarnął bezbłędny dziś Koreańczyk Eui Hyun Shin, który drugiego na mecie Niemca Martina Fleiga pokonał o 0,3 s. Czas zwycięzcy to 43:16,1 min. Czołową trójkę z wynikiem o 11,6 s słabszym od Koreańczyka uzupełnił Amerykanin Daniel Cnossen.

Ostatnie dziesiąte miejsce z czterema pudłami i blisko trzynastominutową stratą do triumfatora w grupie zawodników z dysfunkcją narżądu wzroku zajął Paweł Gil (B3), któremu na 12,5-kilometrowym dystansie towarzyszył przewodnik Michał Lańda. Najlepiej w sobotę zaprezentował się Białorusin Wasilij Szapciaboj kończący bieg z czasem 35:57,0 min. O złotym medalu Białorusina przesądziła lepsza postawa na trasie oraz strzelnicy. Srebrny krążek powędrował do Jarosława Reszetyńskiego, który spudłował dziś trzykrotnie, tracąc przez to do zwycięzcy 14,9 s. Jego przewaga nad plasującym się tuż za nim kolegą z reprezentacji Oleksandrem Kazikiem wyniosła 1,2 s.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here