Ten weekend bez wątpienia należał do Anny Harkowskiej. 38-latka do piątkowego triumfu w indywidualnej jeździe na czas dziś dołożyła zwycięstwo w wyścigu ze startu wspólnego, dzięki czemu przesunęła się na pierwszą pozycję w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata.

Podsumowanie piątkowych czasówek dostępne jest tutaj

Apetyt na zwycięstwo w rozpoczętym dziś w samo południe wyścigu ze startu wspólnego w kategorii C5 miało łącznie dziewięć pań. Organizatorzy dla zawodniczek z tej grupy przygotowali liczącą 63 km trasę. Anna Harkowska, która w Emmen zapisała już na swoim koncie zwycięstwo w piątkowej czasówce, zdecydowała się na samotną jazdę do mety. Przewaga Polki nad resztą stawki z  każdym przejechanym kilometrem stawała się coraz większa, ostatecznie 38-latka finiszowała z czasem 1:40:36 godz. Kolejna grupa zawodniczek, w której znalazły się Holenderka Caroline Groot, reprezentująca Argentynę Mariela Analia Delgado oraz pochodząca z Kolumbii Paula Andrea Ossa Veloza, ukończyła wyścig z 3:55 min straty do Harkowskiej. Najwięcej sił na sprinterski finisz zachowała z tej trójki Groot i to właśnie ona podczas dekoracji odebrała srebro. Trzecią pozycję zajęła natomiast Delgado. Dopiero piąta w starcie wspólnym była najgroźniejsza rywalka Polki w drodze po Kryształową Kulę, Crystal Lane-Wright. Brytyjka tym samym straciła koszulkę liderki Pucharu Świata i przed finałową rundą w Baie-Comeau ma do odrobienia 20 punktów.

Pozostałym biało-czerwonym nie udało się niestety wskoczyć na medalowe pozycje. Przemysław Wegner wraz z pilotem Arturem Korcem, którzy w piątkowej czasówce świętowali brąz w tandemach, we wspólnym starcie zmuszeni są zadowolić się lokatą poza podium. Biało-czerwoni finiszowali 2:32 min po zwycięskim duecie, co w stawce 21 startujących par przełożyło się na siódme miejsce. Podobnie jak Harkowska podwójnie ozłoceni powracają do swoich domów Holendrzy Vincent ter Schure oraz jego pilot Timo Fransen, którzy na przejechanie 100,8 km potrzebowali 2:09:42 godz. 16 sekund później przybyli na metę ich koledzy z reprezentacji Tristan Bangma i Corvan Leeuwen. Trzecią pozycję ze stratą 23 sekund do zwycięskiego tandemu zajęli z kolei Hiszpanie Ignacio Avila Rodriguez i Joan Font Bertoli.

Po 88,2 km do pokonania mieli panowie rywalizujący w grupach C4 i C5. Na piętnastym miejscu ze stratą jednego okrążenia do najlepszych uplasował się Piotr Bloma. Komplet 60 punktów za zwycięstwo zgarnął Francuz Dorian Foulon, który na ostatnich metrach wyścigu minimalnie wyprzedził Holendra Martina van de Pola oraz Włocha Andrea Tarlao. Wspomniana trójka na metę wpadła w identycznym czasie – 2:05:33 godz. W C4 natomiast czołowa trójka zamieściła się w sekundzie. Ostatecznie ręce w geście triumfu unieść mógł w górę Rosjanin Siergiej Pudow, który na pokonanie całego dystansu potrzebował 2:06:20 godz., dwie kolejne pozycje zajęli zaś Włoch Michele Pittacolo oraz Francuz David Calmon. Wyścigu nie udało się niestety ukończył Dariuszowi Pytlakowi oraz Sławomirowi Turonkowi.

Oczko wyżej od Blomy w zmaganiach handbike’ów w H4 uplasował się Arkadiusz Skrzypiński, który od dzisiejszego triumfatora okazał się wolniejszy o 6:41 min. Trudy liczącego 63 km wyścigu ku uciesze gospodarzy najlepiej zniósł Geert Schipper, triumfujący z czasem 1:35:49 min. Jego przewaga nad kolejną na mecie dwójką, Francuzem Mathieu Bosredonem i Amerykaninem Thomasem Davisem, była niewielka i wyniosła zaledwie trzy sekundy.

W rywalizacji trzykołowych rowerów w grupie T2 na ostatnim czwartym miejscu sklasyfikowana została Anna Śliwiak. Jej strata do zwyciężczyni wyniosła dziś jedno okrążenie. Pasjonujący bój o zwycięstwo stoczyły między sobą Amerykanka Jill Walsh oraz Australijka Carol Cook, do których powędrował odpowiednio złoty i srebrny medal. Obie panie na mecie liczącego 25,2 km wyścigu zameldowały się z tym samym rezultatem – 46:03 min, trzecia na finiszu pochodząca z USA Monica Sereda okazała się wolniejsza od swoich starszych koleżanek o 5:35 min.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here