W sobotę na szermierczej planszy w Tbilisi podziwiać mogliśmy poczynania szablistów. Fortuna dzisiejszego dnia sprzyjała biało-czerwonym, którzy na podium Pucharu Świata stanęli dwukrotnie. Po brązowe krążki sięgnęli bowiem Marta Fidrych (kat. A) oraz Adrian Castro (kat. B).

Wielkim sukcesem zakończyły się dla Adriana Castro wrześniowe mistrzostwa Europy w Terni. 28-latek podczas tamtego turnieju był nie do zatrzymania. W finałowym pojedynku pokonał 15:11 Grzegorza Plutę i po raz pierwszy w karierze sięgnął po tytuł mistrza Starego Kontynentu w szabli (kat. B). Ćwierćfinałowe starcie obu panów w Tbilisi miało być rewanżem za tamten finał, jednak i tym razem górą okazał się Castro. Co ciekawe, wynik dzisiejszego starcia był identyczny, jak przed kilkoma tygodniami we Włoszech. Pluta, który dzisiejsze zawody ukończył ostatecznie na piątej pozycji, w 1/8 finału odesłał do domu Yannicka Ifebe z Francji (15:10). Castro z kolei w tej samej rundzie rozgromił Koreańczyka Chunchee Parka 15:5, natomiast w półfinale po mającym jednostronny przebieg pojedynku uległ 6:15 późniejszemu triumfatorowi Włochowi Alessio Sarriemu i stolicę Gruzji opuści z brązem. Na podium znalazło się jeszcze dwóch Rosjan. Ze srebrnego krążka cieszy się Aleksander Kurzin, który w półfinale nie dał szans Albertowi Kamałowowi. Dobre dziesiąte miejsce w 27-osobowej stawce po minimalnej porażce 13:15 z Francuzem Maximem Valetem zajął Zbigniew Wyganowski.

1/16 finału okazała się być w sobotę maksimum możliwości naszych szermierzy rywalizujących w indywidualnym turnieju szabli kat. A. Najwyżej ze sklasyfikowanych Polaków, Norbert Całka uległ 7:15 Włochowi Edoardo Giordanowi, co w gronie 41 zawodników przełożyło się na 26. miejsce. Dwie pozycje niżej znalazł się Rafał Treter, który potyczkę z Rosjaninem Wiktorem Dronowem przegrał różnicą dwóch trafień (13:15). Jedno celne trafienie mniej w starciu z Niemcem Mauricem Schmidtem zadał z kolei Rafał Ziomek, będąc tym samym 31. szablistą turnieju. Medale w tej kategorii powędrowały do Chińczyka Hao Li (złoto), Węgra Richarda Osvatha (srebro) oraz Ukraińca Andrija Demczuka i Rosjanina Dronowa (obaj brąz).

Fidrych dokłada drugi brąz

Po drugi indywidualny dla Polski brązowy krążek sięgnęła w sobotę w szabli (kat. A) Marta Fidrych, która podobnie jak Castro bój o półfinał stoczyła z koleżanką z reprezentacji, Kingą Dróżdż. Pojedynek pomiędzy obiema naszymi paniami był bardzo zacięty, o miejscu w strefie medalowej zadecydowało zaledwie jedno trafienie! Dróżdż uległa 14:15 doświadczonej już w międzynarodowych startach Fidrych i wśród 29 szablistek zajęła ósmą pozycję. Wcześniej Polka pokonała w 1/16 finału 15:8 Brytyjkę Gemmę Collis-McCanns oraz  w 1/8 finału 15:5 zwyciężczynię kwalifikacji do turnieju głównego, Włoszkę Loredanę Trigilia. Fidrych z kolei drogę do finału utorowała porażka 8:15 z Ukrainką Jewgieniją Breus, zaś przepustkę do najlepszej czwórki turnieju poza pokonaniem Dróżdż dał jej również triumf 15:5 nad Andreą Mogos z Węgier w 1/8 finału. Najsłabiej z biało-czerwonych spisała się Renata Burdon, która już w pierwszej rundzie nie sprostała Rosjance Wiktorii Smertinie (13:15) i ostatecznie była osiemnasta. Wielką klasę pokazała dziś Ukrainka Natalia Morkwicz, to do niej właśnie powędrował laur zwycięstwa. Srebro wywalczyła jej rodaczka Breus, zaś stawkę na podium uzupełniła pochodząca z Węgier Eva Andrea Hajmasi.

Na siódmym miejscu w turnieju szablistek z kategorii B sklasyfikowana została Patrycja Haręza. Polka w gronie 21 pań po triumfie 15:5 nad Francuzką Sophie Sablon oraz porażce 9:15 z Ukrainką Tetianą Pozniak uplasowała się na siódmej pozycji. Siedemnasta była Jadwiga Pacek, która w 1/16 uległa Białorusince Kristinie Fiaklistawej. Ku uciesze gospodarzy tego Pucharu Świata zwycięstwo w zawodach odniosła Gruzinka Irma Khetsuriani, która w najważniejszej sobotniej walce pokonała Białorusinkę Anastasiję Kastsiuczkową. Brązowe krążki zawisły z kolei na szyjach Tetiany Pozniak oraz jej rodaczki Nadii Doloh.

Szpadziści bez brązu w drużynie

Na zakończenie pucharowych zmagań w Tbilisi odbyły się drużynowe turnieje żeńskiego floretu oraz męskiej szpady. Swoich przedstawicieli mieliśmy w tej ostatniej broni, a swoje aspiracje do podium zgłosiło aż szesnaście zespołów. Biało-czerwoni – przystępujący do rywalizacji w następującym czteroosobowym składzie: Michał Nalewajek, Dariusz Pender, Norbert Całka i Kamil Rząsa – rozstawieni zostali w turnieju głównym z numerem trzecim. W 1/8 finału czekała ich niezwykle ciężka przeprawa z Brytyjczykami, których pokonali 45:43. Szansę na medal pogrzebała porażka Polaków różnicą siedmiu punktów (38:45) z Irakijczykami, jak się później okazało z finalistami tego pucharu. Biało-czerwoni ostatecznie ukończyli zawody na piątej pozycji wygrywając po drodze 45:35 z Białorusią oraz minimalnie (45:44) z Chinami. Laur zwycięstwa w gruzińskich zawodach powędrował do Rosjan, którzy w najważniejszym niedzielnym pojedynku pokonali 44:37 reprezentację Iraku. Brązowe krążki dzięki wygranej 45:36 z Włochami zdobyli natomiast Francuzi.

————

Fot.: Augusto Bizzi/Federscherma.
Zaktualizowano w niedzielę 11.11.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here