Sportowy świat zna przypadki, kiedy niepełnosprawni rywalizowali wspólnie na jednych igrzyskach z pełnosprawnymi kolegami Mimo posiadanej niepełnosprawności dzięki ciężkiej pracy i determinacji niektórym sportowcom udaje się dogonić kolegów i niejednokrotnie być od nich lepszymi. Kontrowersje jednak wzbudzają zawodnicy startujący na protezach. Ten temat był głośny przy okazji startów 400-metrowca Oscara Pistoriusa, obecnie powraca przy okazji Ntando Mahlangu.

Niepełnosprawni sportowcy często marzą, aby zakwalifikować się również na igrzyska olimpijskie. Tego właśnie dokonały w 2008 roku urodzona bez prawego przedramienia Natalia Partyka oraz pływaczka Natalie de Toit (straciła lewą nogę poniżej kolana). Obie co prawda nie zdołały wywalczyć medalu w Pekinie, jednak udowodniły, że można przełamywać własne ograniczenie. W Sydney w 2000 roku wraz z Polkami Lidią Chojecką i Anną Jakubczak w finale 1500 metrów biegła nie amputantka, ale niedowidząca Marla Lee Runyan, która zajęła wówczas świetne ósme miejsce. Do tego grona chciał również dołączyć Oscar Pistorius, biegacz po podwójnej amputacji, jednak jego wyniki podniosły głos w lekkoatletycznym środowisku, czy bieg na dwóch protezach to „nie doping technologiczny”.

Pistorius przetarł szlaki

Kontrowersje wywołał ponad 10 lat temu rodak Ntando Mahlangu, Oscar Pistorius. Pistorius mocno walczył o start z pełnosprawnymi rywalami na najważniejszej imprezie czterolecia. ,,Biegający na protezach Oscar Pistorius może wystartować w igrzyskach olimpijskich w Pekinie” – tak brzmiał wyrok z 16 maja 2008 roku wydany przez Trybunał Arbitrażowy przy Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, od którego nie ma odwołania. Wyrok ten nie był powszechnie obowiązującym. Każdy przypadek ma być rozpatrywany osobno. Trybunał stwierdził, że nie ma wystarczających przesłanek, aby uznać, że protezy dają Pistoriusowi przewagę nad pełnosprawnymi sportowcami. Ostatecznie nie zdołał zakwalifikować się indywidualnie na igrzyska olimpijskie w Pekinie, zaś w narodowa federacja nie wystawiła go jako zawodnika w sztafecie. To co nie udało się w 2008 roku, udało się cztery lata później w Londynie. Wówczas zawodnik z RPA jako pierwszy sportowiec po podwójnej amputacji wystąpił na igrzyskach olimpijskich. Ostatecznie zakończył start na półfinale, zaś z kolegami wystąpił w sztafecie, w której nie ukończyli biegu.

Rehm nie wystartował w Rio

Na igrzyskach olimpijskich w brazylijskim Rio de Janeiro chciał zaprezentować się niemeicki skoczek w dal Markus Rehm, któremu „znudziła się” rywalizacja z kolegami na igrzyskach paraolimpijskich. Rehm w wieku 14 lat musiał się poddać amputacji prawej nogi po wypadku na nartach wodnych. Startując w kategorii T44 skupiającej zawodników po amputacjach zdobył m.in. złoto w skoku w dal na igrzyskach paraolimpijskich w Londynie w 2012 roku. Nasz skoczek wzwyż Maciej Lepiato z powodzeniem rywalizujący na krajowym podwórku ze sprawnymi rywalami mówił wówczas w wywiadach, że Rehm miałby niedopuszczalną przewagę technologiczną. To, o czym mówi polski zawodnik, zanegowały wynik badań ekspertów z Uniwersytetu w Kolonii. Zasady Międzynarodowej Federacji Lekkoatletycznej mówią, że zawodnik musi udowodnić, że posiadanie protezy nie daje mu przewagi. Ostatecznie IAAF nie dopuścił go do rywalizacji. Rehm odbijając się właśnie z protezy, skoczył na MŚ osób niepełnosprawnych w 2015 roku aż 8,40 m! Z takim wynikiem mógłby liczyć się w walce o złoto igrzysk. W Rio de Janeiro Amerykanin Jeff Henderson potrzebował do tytułu 8,38 m.

Jak będzie tym razem, 17-latek zachwyca na 800 metrów

Temat staje się głośny z uwagi na kolejnego zawodnika z RPA po podwójnej amputacji. 17-latek Ntando Mahlangu na zawodach w Pretorii przebiegł 800 metrów w czasie 1:45.57 min. Wynik ten jest lepszy od wskaźnika wymaganego do startu na MŚ w Dausze (1:45.80 min).  Mahlangu swój wynik uzyskał w wyścigu poniżej 18 lat (U18). Linię mety przekroczył dwie sekundy szybciej niż drugi zawodnik.

Mahlangu na igrzyskach paraolimpijskich w  Rio de Janeiro cieszył się ze srebra. Poniżej przedstawiamy film, w którym sięga po tytuł wicemistrza paraolimpijskiego. Fenomenalny 14-latek rozdzielił wówczas na 200 metrów dwóch Brytyjczyków Richarda Whiteheada i Davida Hensona. Drugą lokatę wywalczył również rok później na mistrzostwach świata w Londynie.

Jakie są Wasze zdania, czy taka rywalizacja nadal jest w ruchu fair play? Czy protezy dają dodatkowy aut niczym „siedmiomilowe” buty? Czy zawodnicy powinni biegać wspólnie z pełnosprawnymi sportowcami?

————

Screen: IPC.

 

za https://citizen.co.za

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here