Strona głównaAKTUALNOŚCIZaskakujący świat Rugby na wózkach

Zaskakujący świat Rugby na wózkach

Zaskakujący świat Rugby na wózkach

Zaskakujący? – Zapytacie. Tak, zaskakujący – odpowiem. – Dlaczego? Bo nie dawno przeze mnie odkryty, nowy, zadziwiający, dopiero poznawany. Poznajmy go razem.

 

Wiedziałam wcześniej, ze jest coś takiego jak rugby na wózkach, ale nigdy nie oglądałam żadnej relacji, a co dopiero mecz na żywo. Dochodziły do mnie jedynie zdjęcia, relacje świadków. Aż pewnego dnia dostałam wiadomość, że Polska reprezentacja rozgrywa mecz o finał Mistrzostw Europy dywizji B, a mecz transmitowany jest w internecie. Pomyślałam, że skoro jest taka okazja to trzeba z niej skorzystać. Pewnie domyślacie się jakie były moje odczucia? Wielkie WOW! … Później wielka konsternacja „O co w tym wszystkim  chodzi?” Reguły tego sportu były dla mnie czarną magią. Pod koniec meczu trochę udało mi się wywnioskować, ale i tak potrzebowałam pomocy.

Zgłosiłam się więc do osoby, która mi to wszystko wyjaśni. Wtedy oglądanie będzie jeszcze przyjemniejsze i można będzie skupić się na grze, a nie denerwować dlaczego jest tak, a nie inaczej.

Dlatego, że dyscyplina ta łączy w sobie zarówno elementy hokeja na lodzie, futbolu amerykańskiego i piłki koszykowej na wózkach, a gra się piłką do siatkówki to dla początkującego kibica może to być dziwne, a zasady nie zrozumiałe. Podzielę się z Wami moją dotychczasową wiedzą na temat zasad jakie panują na boisku rugby na wózkach.

Jak w większości sportów zespołowych, wygrywa drużyna, która zbierze większą liczbę punktów. Ale jak je zdobyć? Po pierwsze jeśli przyjrzycie się powyższej fotografii to zobaczycie z lewej strony dwa pachołki. I właśnie one stanowią „bramkę” (choć tutaj nie nazywa się to bramką), aby uzyskać punkt należy przejechać przez linię pachołków z piłką. Nie można piłki rzucić, żeby sama przeleciała przez linię, a wjechać tam trzymając ją w ręku lub na kolanach. Przed tą linią znajduje się tzw. strefa, czyli używając terminologii z innych dyscyplin „pole bramkowe”. W tym polu mogą znajdować się wszyscy zawodnicy drużyny atakującej, ale tylko trzech z drużyny broniącej. No tak zapomniałam powiedzieć, że każda drużyna składa się z czterech zawodników 😉 Oprócz tego dość istotny jest tutaj czas. Powiedziałabym, że nawet bardzo istotny. A mianowicie zawodnicy muszą wyjść z piłką z własnej połowy w ciągu 12 sekund od zdobycia piłki. Cała akcja drużyny atakującej nie może być dłuższa niż 40 sekund. Po przekroczeniu czasu, piłka jest przyznawana drużynie przeciwnej. W polu bramkowym atakujący nie mogą przebywać z piłką dłużej niż 10 sekund. Po zdobyciu punktu przez zespół, grupa przeciwna wyrzuca piłkę z linii bramkowej. W ten sposób rozpoczyna się kolejna akcja. Czy są tutaj kary? Tak, za każdy kontakt cielesny np. bicie, uderzanie, przytrzymywanie, uderzenie zderzakiem w tył koła przeciwnika czy wjechanie rozpędzonym wózkiem w stojącego w miejscu przeciwnika, jest kara. Zawodnik faulujący jest wyłączony z gry na jedną minutę (czeka w wyznaczonym miejscu) lub do momentu zdobycia punktu przez drużynę przeciwną.

Cały mecz podzielony jest na cztery części, każda z nich trwa 8 minut. Każda część oddzielona jest przerwą, druga jest najdłuższa. Kwalifikacja zawodników polega na przyznaniu im punktów od 0,5 do 3,5 w zależności od stopnia niepełnosprawności. Suma punktów zawodników jednej drużyny znajdujących się na boisku nie może przekraczać ośmiu. Więcej zasad znajdziecie w przepisach IWRF.

>W niedzielę 23 października byłam na moim pierwszym meczu Rugby Na Wózkach na Hali Ursynów w Warszawie. Towarzyszył temu dreszczyk emocji. Nie znałam drużyn, które brały udział w turnieju, a był to VI Turniej Polskiej Ligii Rugby Na Wózkach. W niedziele rozgrywany były mecze finałowe. Z racji tego, że znałam tam jedynie ekipę Four Wings Warszawa (za słyszenia) to im kibicowałam w meczu o trzecie miejsce. Początek był wyrównany, potem drużyna przeciwna wyszła na prowadzenie. Four Wings w pięknym stylu wróciło do walki o zwycięstwo i liczba punktów się wyrównała, szli łeb w łeb. Ale niestety pod koniec meczu warszawska drużyna straciła kontakt punktowy z przeciwnikami i przegrała mecz, zajmując tym samym czwarte miejsce. W meczu finałowym o pierwsze miejsce Flying Wings z Rzeszowa wygrali z Balianem.

Rugby na wózkach jest dyscypliną bardzo interesującą i emocjonującą. Oglądając mecz byłam pod wrażeniem tego, co na boisku wykonują zawodnicy. Ta dynamika, te manewry wózkami, zwroty akcji, zderzenia … Muszę Was ostrzec. To wciąga! Jak raz zobaczysz taki mecz to będziesz stałym bywalcem hal sportowych 😉 Przynajmniej tak było w moim przypadku. Już nie mogę się doczekać kolejnych rozgrywek w Warszawie. Może spotkamy się na trybunach?

Podziel się:
Oceń ten wpis
Brak komentarzy

Zostaw komentarz