Trzy krążki, po jednym z każdego koloru, wyłowili z wody w poniedziałkowy wieczór niesłyszący polscy pływacy, którzy walczą w Sao Paulo o medale mistrzostw świata. Po najcenniejszy kruszec sięgnęła Julia Chmielewska, która szczególnie upodobała sobie styl klasyczny. – Marzenia się spełniają, jeśli ciężko się na nie pracuje. Jestem niesamowicie szczęśliwa i do tej pory troszkę nie mogę w to uwierzyć – pisała na Facebooku po swoim spektakularnym triumfie.

Julia Chmielewska nie jest postacią anonimową w swoim środowisku. Plywacki świat na dobre usłyszał o niej dwa lata temu w Samsunie, gdzie mając niespełna 15 lat trzykrotnie stanęła na najniższym stopniu podium igrzysk Głuchych. Jest mocnym ogniwem polskiej reprezentacji, która przed własną publicznością sięgnęła przed rokiem po 21 medali mistrzostw Europy, a ona sama cieszyła się wówczas z trzech sreber oraz trzech brązów. Znakomita passa Chmielewskiej trwa w najlepsze, jednak do pełni szczęścia brakowało jej złota, które stanowiłoby zwieńczenie lat ciężkiej pracy. Marzenie to ziściło się w poniedziałkowym finale 200 metrów żabką, do którego awansowała z najlepszym wynikiem porannych eliminacji. Jej zwycięstwo nawet przez moment nie było zagrożone, a mistrzowski tytuł przypieczętowała wynikiem 2:39,14 min, bijąc przy tym swój dotychczasowy rekord Polski. Podczas dekoracji najlepszych na tym dystansie nie czuła się osamotniona. Drugą lokatę wywalczyła bowiem jej młodsza koleżanka z kadry, Julia Dragan, która przypłynęła na metę z czasem 2:40,79 min. Trzecia z rezultatem 2:42,41 min była Rosjanka Jelizawieta Barbatina.

Po swój pierwszy krążek podczas mistrzostw świata popłynął późnym wieczorem również Konrad Powroźnik. Przetarcie przed jego koronną konkurencją – dwusetką delfinem, w której zdobył w Samsunie jedyne dla Polski olimpijskie złoto, stanowił dystans 400 metrów techniką zmienną. Zawodnik WKSN ŚWIT Wrocław w eliminacjach uzyskał trzeci wynik. W finale tej specjalności obronił pozycję z kwalifikacji, osiągając na finiszu rezultat 4:39,32 min, co wystarczyło do brązu. – Mam apetyt na kolejne medale – w zamieszczonych przez niego na Facebooku słowach kryje się obietnica walki w kolejnych konkurencjach o najwyższe sportowe cele. Poza zasięgiem konkurentów okazał się Japończyk Ryutaro Ibara, który wynikiem 4:30,04 min ustanowił nowy rekord mistrzostw. Obu zawodników w klasyfikacji rozdzielił rosyjski pływak Witalij Obotin, który dotknął ściany basenu w 4:36,28 min.

Poza podium 200 metrów kraulem znalazł się ostatecznie Artur Pióro. To doświadczony i utytułowany zawodnik posiadający w swojej kolekcji medale mistrzostw świata i Europy, a także igrzysk Głuchych. Niejeden z nich zresztą pokryty jest złotem. 28-latek w eliminacjach popisał się najlepszym wynikiem z całej grupy (1:57,40 min) i mimo, że w finale zdołał urwać z tego jeszcze 0,55 s, to na medal okazało się to niewystarczające. W stawce ośmiu zawodników ostatecznie zajął piąte miejsce. Walka o zwycięstwo była bardzo wyrównana, co w dobitny sposób obrazuje różnica pomiędzy pierwszym a trzecim na mecie zawodnikiem wynosząca zaledwie 0,16 s. Mistrzostwo świata wywalczył Rosjanin Andriej Żiwajew (1:54,74 min), pokonując o ułamki sekund Brazylijczyka Guilherme Kabbacha (1:54,84 min) oraz swojego kolegę z reprezentacji Miron Denisow (1:54,90 min).

Na piątym miejscu w stawce sześciu zespołów uplasowała się również nasza żeńska sztafeta 4×200 metrów stylem zmiennym, której szeregi poza Julią Dragan i Julią Chmielewską (popłynęły na dwóch ostatnich zmianach) zasiliły Sandra Michałowska wraz z Niną Bęben. Czas Polek to 9:42,18 min. Złoto zgodnie z przewidywaniami zgarnęły Rosjanki (8:50,61 min) startujące w składzie Olga Kluczinowa, Maria Karpowa, Polina Biłałowa i Wiktoria Terentiewa. Podium uzupełniły ekipy z Ukrainy (8:59,64 min) oraz Białorusi (9:09,94 min).

Po szóstą lokatę na otwarcie mistrzostw świata popłynął w finale 50 metrów grzbietem Juliusz Sawka. Mistrz Europy z Lublina (na czterokrotnie dłuższym dystansie) na pokonanie jednej długości basenu potrzebował 28,11 s. Złoto zdobył Niemiec Lars Kochman, który triumf na brazylijskiej ziemi okrasił dodatkowo nowym rekordem świata – 26,80 s. Tuż za jego plecami finiszowali Rosjanin Mark Troszyn (27,07 s) wraz z Japończykiem Yoshikazu Kanaji (27,13 s).

„Oczko” niżej w rywalizacji pań na dystansie 400 metrów kraulem sklasyfikowana została Nina Bęben, meldując się na mecie z wynikiem 4:57,13 min. Złoto-srebrny dublet w tej konkurencji ustrzeliły reprezentantki Sbornej, Polina Biłałowa (4:33,51 min) i Wiktoria Terentiewa (4:41,06 min),  zaś brąz przypadł Amerykance Emily Massengale (4:43,27 min).

Pozostali nasi zawodnicy nie przebrnęli przez poranne eliminacje, zajmując lokaty w drugiej i trzeciej dziesiątce. Odpowiednio 14. i 16. miejsca wywalczyli w zmaganiach 200 metrów stylem dowolnym Jakub Kramarczyk wraz z Kacprem Nowickim. 16. w konkurencji 50-tki grzebietem był Igor Stempurski, zaś Sandra Michałowska i Klaudia Jarzewicz w rywalizacji 50 metrów delfinem plasowały się na 20. i 21. pozycji.

————

Fot.: Fanpage Julii Chmielewskiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here