Jakub Tokarz i Katarzyna Sobczak to jedyni nasi przedstawiciele, którzy podczas trwających w Szeged mistrzostw świata w kajakarstwie zdołali wywalczyć dla Polski bilety na igrzyska paraolimpijskie w Tokio w 2020 roku. W rozgrywanych przed południem kajakowych finałach trenujący w barwach Startu Wrocław sportowcy uplasowali się odpowiednio na czwartej oraz piątej lokacie.

Poziom rywalizacji na mistrzostwach świata jest kosmiczny. Różnice pomiędzy zawodnikami – tak wyraźne niegdyś – z każdym rokiem zacierają się coraz bardziej. Trzeba być przygotowanym na naprawdę szybkie ściganie i poprawę swoich życiowych osiągnięć, by nie wypaść z gry o najwyższe sportowe cele. Spóźniony start czy inna skala błędów? Na Węgrzech można o tym zapomnieć. Zagranica tylko czeka na potknięcia swoich najgroźniejszych konkurentów, bo stawka tegorocznego czempionatu motywuje podwójnie. W trakcie mistrzostw sportowcy ubiegają się o przepustki dla swoich krajów na igrzyska paraolimpijskie w Tokio, od rozpoczęcia których dzieli nas dwanaście miesięcy. Druga transza olimpijskich paszportów wręczona zostanie w przyszłym roku na kajakarskim czempionacie w Duisburgu. Dobry występ w Szeged gwarantuje zatem komfort przygotowań do imprezy czterolecia.

Piękny rozdział w historii polskiego kajakarstwa napisała właśnie Katarzyna Sobczak, która w przedpołudniowym finale ambitnie walczyła o bilet do Japonii. – I zadanie wykonane! Kwalifikacja na igrzyska paraolimpijskie zdobyta. Jak to mówią, do trzech razy sztuka! […] Marzenia się nie spełniają same, trzeba im trochę pomóc. – Po zdobyciu wymarzonej kwalifikacji w obozie naszej zawodniczki zapanowała wielka euforia. Kiedy spogląda się na poczyniony przez nią progres, tak trudno uwierzyć, że do kajaka po raz pierwszy wsiadła dwa lata. Za namową klubowego kolegi Jakuba Tokarza przerzuciła się z treningów w basenie na otwarte wody, co z perspektywy tak krótkiego czasu uznać można za strzał w dziesiątkę. Już po zaledwie kilkunastu miesiącach regularnych treningów pod okiem trenera Dawida Nowackiego gościła na najniższym stopniu podium serbskich mistrzostw Europy, a w maju znalazła się na jego szczycie. W dodatku przed własną publicznością. W dzisiejszym finale jedynek KL3 25-latka przecięła metę jako szósta, osiągając rezultat 50,31 s, jednak wskutek dyskwalifikacji Francuzki Nelii Barbosy (pierwotnie sklasyfikowanej przed Polką na czwartej lokacie), zanotowała awans o jedną pozycję. Złoto ze znakomitym wynikiem 47,29 s zgarnęła pochodząca z Uzbekistanu Szachnoza Mirzajewa, która drugą na finiszu Brytyjkę Laurę Sugar wyprzedziła o 0,03 s. Medalową stawkę uzupełniła reprezentantka Iranu Shahla Behrouzirad.

37-letni Jakub Tokarz z pewnością podziela radość swojej młodszej koleżanki, która jest na najlepszej drodze ku temu, by w przyszłości zbliżyć się do jego osiągnięć. To prawdziwy weteran jeśli chodzi o międzynarodowe starty, z których powracał z niejednym trofeum. To najważniejsze, bo pokryte złotem, wyłowił z wody trzy lata temu w Rio de Janeiro, zapisując się tym samym w historii polskiego kajakarstwa jako pierwszy triumfator igrzysk. Pod czujnym okiem trenerki Renaty Klekotko z sukcesami godzi starty w kajaku oraz kanadyjce i jako jedyny z siedmioosobowej reprezentacji Polski zdecydował się na ściganie w Szeged w obu specjalnościach. Zawodnik Startu Wrocław cel na te mistrzostwa miał jasno określony jeszcze przed przyjazdem, a i podobnie jak w przypadku Katarzyny Sobczak była nim paraolimpijska przepustka. Plan został zrealizowany został w dwustu procentach, nasz mistrz bowiem dwukrotnie meldował się w najlepszej szóstce zawodów. W czwartkowym finale kanadyjek VL2 Tokarz dopłynął do mety na trzecim miejscu. Dziś otarł się o podium w kajakowej konkurencji KL1, będąc ostatecznie czwartym zawodnikiem na kuli ziemskiej. Od drugiego podczas tych mistrzostw brązowego krążka, po który sięgnął Brazylijczyk Luis Carlos Cardoso da Silva, dzieliło go 0,6 s. Najlepszym czasem finału ku uciesze gospodarzy popisał się zaledwie 16-letni Peter Pal Kiss, który wpadł na metę z rewelacyjnym wynikiem 45,42 s, mając 0,75 s przewagi nad drugim w stawce włoskim czempionem Estebanem Fariasem.

————

Fot.: Renata Klekotko/Paracanoe Team Poland.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here