Michał Gołaś i Kacper Walas coraz mocniej zgłaszają swoje aspiracje do medalu podczas tegorocznych zimowych igrzysk paralimpijskich. Z rozgrywanego w niemieckim Feldbergu Pucharu Świata przywiozą srebrny krążek.
Niemiecki Feldberg był gospodarzem dwudniowych zawodów Pucharu Świata (22-23 stycznia), w ramach których czołówka narciarstwa alpejskiego miała sposobność sprawdzić się w rywalizacji slalomowej. Biało-czerwone barwy reprezentowali Michał Gołaś wraz z przewodnikiem Kacprem Walasem, którzy na dobre zadomowili się w elicie. Nasz eksportowy duet z niecierpliwością wyczekuje swojego debiutu w zimowych igrzyskach paralimpijskich. Te w dniach 6-15 marca gościć będą Mediolan i Cortina d’Ampezzo, a Polacy jako podwójni brązowi medaliści ubiegłorocznych mistrzostw świata z pewnością będą należeć do grona kandydatów do podium.
Gołaś z Walasem już podczas pierwszego dnia zmagań potwierdzili wysoką dyspozycję. W inauguracyjnym slalomie w grupie zawodników z dysfunkcją wzroku nasi alpejczycy sięgnęli po srebrny krążek, notując w obu przejazdach drugi rezultat. Miejsce na podium przypieczętowali łącznym czasem 1:36,78. Przed Biało-Czerwonymi znaleźli się reprezentanci Austrii, Johennes Aigner z przewodnikiem Nico Haberlem, którzy okazali się szybsi o 2,29 s. Brąz przypadł ich rodakom, Michaelowi Scharnaglowi startującemu z Lilly Sammer, tracącym do zwycięzców 5,09 s.
Drugiego dnia Polacy mogli nawet poprawić swoją lokatę, jednak w końcówce drugiego przejazdu, który rozpoczął się dla nich fenomenalnie, Michał Gołaś popełnił błąd skutkujący ostatecznie dyskwalifikacją. W tej sytuacji bezkonkurencyjni ponownie okazali się prowadzący po półmetku Aigner z Haberlem (1:37,09). Drugie miejsce już z wyraźną stratą wywalczyli Scharnagl z Sammer (+11,65 s), a na trzeciej pozycji sklasyfikowano Mingyu Hwanga z Junhyeong Kim z Korei Południowej (+12,03 s).
Kolejne pucharowe zawody odbędą się w dniach 27-30 stycznia we francuskim Meribel, podczas których narciarze alpejscy będą ścigać się w slalomie oraz dwukrotnie w slalomie gigancie.
_____
Fot. Marko Vanovsek


