Z brązowym medalem zdobytym przez Kingę Dróżdż polscy szermierze na wózkach kończą rywalizację podczas Pucharu Świata w Nakhon Ratchasima w Tajlandii. W sobotę indywidualnie najlepiej z Biało-Czerwonych spisali się Sara Rogowska oraz Dariusz Pender, awansując do 1/8 finału. W niedzielę natomiast nasze drużyny szablowe i szpadowe uplasowały się tuż za pucharowym podium.
Sara Rogowska była naszą jedyną reprezentantką w sobotnich kobiecych potyczkach floretowych. W fazie grupowej kategorii B 37-latka zanotowała komplet pięciu zwycięstw. Choć mierzyła zdecydowanie wyżej, to nie zdołała w pełni rozwinąć skrzydeł i musiała zadowolić się dziesiątym miejscem. W 1/8 finału jej apetyt poskromiła Rosjanka Ludmiła Wasiliewa, która zatriumfowała nad Polką 15:5. Złoty medal wywalczyła Włoszka Ionela Andrea Mogos, która w jednostronnym finałowym pojedynku pokonała 15:6 gwiazdę gospodarzy Saysunee Janę. Podium uzupełniły Koreanka Eun Hye Cho z Rosjanką Iriną Miszurową.
W rywalizacji szpady mężczyzn kategorii A najwyżej sklasyfikowany, na jedenastej pozycji, został Dariusz Pender. Nasz utytułowany szermierz w fazie pucharowej stoczył dwie walki z zawodnikami z Tajlandii. Najpierw odprawił 15:10 Virota Sudyai, by w następnej o najlepszą ósemkę ulec jednym trafieniem 14:15 Korakodowi Sangsawangowi. Pozostali nasi reprezentanci zakończyli swój udział na 1/16 finału. Michał Nalewajek przegrał 13:15 z Francuzem Quentinem Fernandezem-Anssouxem i był 22. Tuż za nim uplasował się Norbert Całka po zwycięstwie 15:6 z Sheung Ho Lee z Hongkongu i porażce 13:15 z Niemcem Felixem Schraderem. Na 28. lokacie znalazł się Bartłomiej Balsam, który na koncie ma wygraną 15:11 z Francuzem Damienem Tokatlianem oraz porażkę 6:15 z Włochem Emanuelem Lambertinim. Na 32. miejscu wylądował Michał Siatkowski, który wyeliminował 15:12 Brazylijczyka Lenilsona de Oliveirę i został wyeliminowany 8:15 przez późniejszego zwycięzcę zmagań Artura Jusupowa. Rosjanin fechtował wyśmienicie i złoty medal przypieczętował triumfem w finale 15:10 nad Koreańczykiem Jae Hoon Simem. Po brąz ex aequo sięgnęli Irakijczyk Hayder Ak-Ogaili ze wspomnianym już Schraderem.
W kategorii B jedynym polskim przedstawicielem w szpadzie był Piotr Pawełko, który pożegnał się z turniejem już po grupach, zajmując 28. lokatę. Tu z kolei ku uciesze gospodarzy ostatniego w tym roku Pucharu Świata laur zwycięstwa powędrował do Chitiphata Charoenty, który w najważniejszej walce dnia rozprawił się 15:10 z Włochem Michelem Massą. Medalową stawkę uzupełnili Irakijczyk Ali Ammar oraz Amelio Castro.
Drużyny tuż za podium pucharowej rywalizacji
Na zakończenie Pucharu Świata w Tajlandii wyłoniono zwycięzców w turniejach mieszanych w szpadzie, szabli oraz florecie. Taki format pojedynków na planszy jest atrakcyjny dla oka kibica, a w skład każdej drużyny wchodzi czworo szermierzy – po jednym zawodniku i zawodniczce z kategorii A oraz B.
W potyczkach szpadowych o jak najlepszy rezultat walczył kwartet w składzie Marta Fidrych, Karolina Strawińska, Dariusz Pender oraz Piotr Pawełko. Polacy otworzyli turniej ćwierćfinałowym zwycięstwem 20:16 nad Francją, co dało im meldunek w półfinale. W nim niestety doznali porażki 9:20 z Tajlandią, natomiast w meczu o brąz polegli 14:20 z Koreą Południową. Złoto trafiło do gospodarzy, którzy w wielkim finale pokonali 20:11 Włochy.
Tuż za podium znaleźli się również szabliści, których w drużynówce reprezentowali Kinga Dróżdż, Karolina Strawińska, Rafał Ziomek i Piotr Pawełko. W ćwierćfinale wyższość Polaków musieli uznać Japończycy, którzy odprawieni zostali 20:16. W starciach decydujących o kolorach medali nasz kwartet najpierw przegrał półfinał z Tajlandią 18:20, zaś o trzecie miejsce lepszy 20:17 był od nich Hongkong. Ze złota cieszyli się ponownie zawodnicy z Tajlandii, którzy w finale rozgromili 20:8 Niemców.


