Piąta w singlu i trzecia w deblu. Solidny występ Sary Twardowskiej w Melbourne

W niedzielę zakończył się w Melbourne turniej Australian Open Deaf and Hard of Hearing. Sara Twardowska, która była naszą jedyną reprezentantką w tenisowych rozgrywkach niesłyszących, w grze pojedynczej była piąta, natomiast w deblu sklasyfikowana została na trzeciej pozycji.

Tegoroczna edycja turnieju, podobnie jak przed rokiem, zgromadziła elitarne grono zawodników: osiem singlistek i ośmiu singlistów, a także po cztery pary deblowe wśród kobiet i mężczyzn. Po raz drugi z rzędu w tej stawce znalazła się Sara Twardowska, która do rywalizacji w grze pojedynczej przystąpiła jako liderka światowego rankingu niesłyszących. Nasza wicemistrzyni Europy z 2024 roku zaprezentowała się również w deblu, łącząc siły z Francuzką Jennifer Lambert.

Po nie do końca satysfakcjonującym występie podczas listopadowych igrzysk Głuchych w Tokio (odpadła z indywidualnych rozgrywek w ćwierćfinale), start na antypodach miał być dla Twardowskiej okazją do mocnego otwarcia sezonu i powrotu na medalowe tory. Australian Open Deaf and Hard of Hearing to jeden z najważniejszych turniejów w kalendarzu tenisistów niesłyszących, a wyrównany poziom sportowy sprawia, że każdy wygrany gem jest na wagę złota.

26-letnia polska tenisistka, choć była żądna rewanżu, to nie zdołała poprawić swoich ubiegłorocznych osiągnięć na kortach Melbourne Park, gdzie wówczas zajęła piątą pozycję w singlu oraz drugą w deblu. – W tym roku los zgotował mi „mokrą ścierę”, którą uderzył mnie w twarz – napisała w niedzielę po swoim starcie.

Podopieczna trenera Bartosza Olszewskiego na inaugurację zmierzyła się z Riną Komokatą, która obroniła zdobyty przed rokiem indywidualny tytuł. Brązowa medalistka igrzysk z Tokio okazała się poza zasięgiem naszej reprezentantki. Sara Twardowska przegrała w ćwierćfinale z Japonką 4:6, i 2:6 i na osłodę pozostała jej walka co najwyżej o piąte miejsce. Polka ostatecznie wyrównała ubiegłoroczny wynik, pokazując w grze o lokaty 5-8. swój najlepszy tenis. Najpierw pewnie rozprawiła się 6:2, 6:1 z Jennifer Lambert, a następnie w mającym równie jednostronny przebieg starciu zwyciężyła 6:0, 6:1 ze Słowaczką Janą Janosikovą.

Zobacz:  Kinga Dróżdż tworzy historię kobiecej szabli. "W czołówce zrobiło się ciasno, o medalach w Tokio zadecydują detale"

W grze podwójnej duet Twardowska/Lambert sklasyfikowano z kolei na trzeciej pozycji. Polsko-francuska para zakończyła turniej z bilansem meczowym 2-1. Obie panie zatriumfowały 6:3, 6:4, 10:1 nad Czeszką Kateriną Blascikovą i Słowaczką Janą Janosikovą, a także pokonały 6:3, 6:4 Izraelkę Rotem Ashkenazy i Serbkę Stasą Srbulović. Lepsze od nich okazały się jedynie późniejsze triumfatorki turnieju, Japonka Rina Komokata i Chia-Wen Lin z Tajwanu, które wygrały 6:1, 6:4.

____

Fot: Sara Twardowska-Tenis/Facebook

Copyright PARASPORTOWCY.PL 2017

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL