Ze srebrnym medalem zdobytym w slalomie Michał Gołaś i Kacper Walas zakończyli w Veysonnaz sezon 2025/2026 Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Przed nimi decydujący etap przygotowań do zimowych igrzysk paralimpijskich, które w marcu odbędą się w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo.
Starty w szwajcarskim Veysonnaz (9-10 lutego) oficjalnie zamknęły kalendarz alpejskiego Pucharu Świata. Michał Gołaś z przewodnikiem Kacprem Walasem, którzy pretendują do grona medalistów podczas nadchodzących igrzysk paralimpijskich, pucharowe zmagania w sezonie 2025/2026 zakończyli z dorobkiem sześciu lokat na podium. W grudniu na inaugurację w Steinach am Brenner zatriumfowali w kombinacji alpejskiej, do której kilka dni później w St. Moritz dołożyli brąz w slalomie gigancie. Styczeń upłynął im pod znakiem rywalizacji w Feldbergu, z którego przywieźli srebro wywalczone w slalomie, natomiast w Méribel zajęli trzecie lokaty w slalomie i slalomie gigancie.
W ostatnim międzynarodowym sprawdzianie, który miał silną obsadę, czołówka narciarstwa alpejskiego rywalizowała w slalomie gigancie oraz slalomie. Pierwsza konkurencja zakończyła się dla Biało-Czerwonych już po pierwszym przejeździe. Zdecydowanie lepiej spisali się w rozgrywanym dzień później slalomie, który – patrząc na osiągnięcia – obok giganta stanowi ich popisową specjalność. W pierwszej rundzie Gołaś z Walasem pojechali naprawdę mocno. Na finiszu osiągnęli fenomenalny rezultat 49,90 s, który plasował ich po półmetku na drugiej pozycji ze stratą zaledwie 0,10 s do Johannesa Aignera i Nico Haberla. To właśnie pomiędzy polskim i austriackim duetem miały rozstrzygnąć się losy złotego medalu.
W decydującej odsłonie wszystkie zakwalifikowane pary zdecydowanie poprawiły czasy swoich przejazdów. Gołaś i Walas startowali jako przedostatni. I ponownie pojechali świetnie. Wynik 47,63 s pozwolił im objąć w tym momencie prowadzenie, jednak ich radość z takiego obrotu sprawy nie trwała zbyt długo. Kończący zawody Aigner z Haberlem zdołali bowiem urwać z tego rezultatu jeszcze 0,15 s. Kolejne do kolekcji złoto Pucharu Świata przypieczętowali łącznym czasem 1:37,28. Biało-Czerwoni, którzy mieli równie ogromny apetyt na wygraną, stracili do swoich najgroźniejszych konkurentów 0,25 s. Brąz ze stratą 7,26 s do Austriaków powędrował do francuskiego duetu w składzie Hyacinthe Deleplace/Perrine Clair.
Przed sportowcami decydująca prosta przed zimowymi igrzyskami paralimpijskimi. Te w dniach 6-15 marca gościć będą Mediolan i Cortina d’Ampezzo. Dla Michała Gołasia i Kacpra Walasa będzie to debiut w zawodach tej rangi. Patrząc na progres poczyniony przez Polaków, regularność startów i coraz większą pewność w rywalizacji z absolutną światową czołówką, możemy być niemal pewni, że na alpejskich trasach odegrają pierwszoplanowe role i włączą się do walki o najwyższe laury.
_____
Fot. Marko Vanovsek


