Po burzliwym weekendzie polskich paralimpijczyków poniedziałek przyniósł nową twarz Biało-Czerwonych na włoskich stokach. 21-letni Michał Gołaś z przewodnikiem Kacprem Walasem stanął na starcie supergiganta mężczyzn z niepełnosprawnością wzroku i zjechał po szóste miejsce – z wynikiem który daje do myślenia i, chyba trochę, budzi apetyt na więcej.
Supergigant to konkurencja bez drugiej szansy. Na trasie w Cortinie czołówka zapowiadała się mocno: Austriak Johannes Aigner, Włoch Giacomo Bertagnolli jadący przed własną publicznością czy Kanadyjczyk Kalle Ericsson. Trójka z którą trudno dyskutować.
Gołaś i Walas zaczęli raczej ostrożnie. Na pierwszym punkcie pomiarowym Polak plasował się na siódmej pozycji, tracąc do lidera pół sekundy – nic dramatycznego, ale też nic rozstrzygającego. Dopiero środkowa część trasy pokazała na co stać nasz duet. Na drugim i trzecim pomiarze czasu Gołaś wskoczył na piąte miejsce w stawce, niwelując stratę i jadąc już wyraźnie w rytmie czołówki. To właśnie tam, w technicznym sercu trasy, Polak wyglądał najlepiej.
Finisz przyniósł czas 1:16.77 i szóste miejsce – zaledwie 0.02 sekundy za piątym Francuzem Hyacinthem Deleplace’em. Dwie setne. Tyle dzieliło Gołasia od pierwszej piątki. Złoto zdobył Aigner czasem 1:11.99, srebro przypadło Bertagnoliemu – 1:12.15, a brąz Ericsonowi – 1:13.29.
21 lat i szóste miejsce
Warto zatrzymać się przy jednej liczbie: Michał Gołaś ma dopiero 21 lat. Na tej imprezie, wśród zawodników z wieloletnim doświadczeniem na najwyższym poziomie, zajął szóstą lokatę. Sama środkowa część przejazdu – gdzie dwukrotnie plasował się na piątej pozycji – pokazuje, że techniczne umiejętności są.
Brakuje jeszcze odrobiny prędkości w sekcjach otwartych, gdzie do czołówki tracił trochę więcej. Ale to jest coś, co zwykle przychodzi z doświadczeniem i kolejnymi sezonami.
Co jutro?
Poniedziałek to dopiero początek tygodnia rywalizacji. Jutro kolejny dzień, w którym polscy reprezentanci ponownie staną na starcie. Kolejne konkurencje, kolejne szanse na wpisanie się w historię tych igrzysk. Gołaś pokazał dziś, że potrafi jeździć z najlepszymi. Pytanie brzmi tylko: co pokaże gdy trasa da trochę więcej okazji do ataku?
Biało-Czerwoni są w grze.
_____
Fot. Bartek Syta/Polska Fundacja Paraolimpijska/Robert Szaj


