Piotr Gołębiewski nie przestaje zadziwiać i nieustannie wyznacza sobie kolejne sportowe cele. W niedzielę w stolicy wystartował w zawodach triathlonowych Ironman 70.3 Warsaw, osiągając w nich rekordowy wynik 5:06:52.
Tuż przed rozpoczęciem zawodów Piotr Gołębiewski nie ukrywał, że tygodnie poprzedzające Ironmana 70.3 nie należały do najłatwiejszych. W jego słowach wybrzmiewały szczerość i emocje, które często towarzyszą sportowcom stojącym u progu swoich możliwości. Przemyśleniami na temat przygotowań do jednego z najważniejszych startów w sezonie dzielił się z kibicami za pośrednictwem profilu na Facebooku Ekstremalne Wyczyny Niepełnosprawnego Sportowca.
– Ostatnie tygodnie nie były dla mnie łaskawe. Kłody pod nogami, wątpliwości i chwile zwątpienia – mogłoby się wydawać, że wszystko sprzysięgło się przeciwko mojemu celowi. Ale wiecie co? Trudności mnie nie zatrzymały! Wręcz przeciwnie. Zamiast się poddać, przekułem to w jeszcze większą siłę.
W niedzielny poranek tę niesłabnącą siłę i determinację można było dostrzec w każdym jego ruchu. Piotr był na trasie jedyną osobą z niepełnosprawnością, która podczas próby Ironman 70.3 pokonywała część kolarską na rowerze typu handbike, a część biegową na wózku. Od początku rywalizacji imponował pewnością siebie oraz stoickim spokojem, zamieniając wszystkie wcześniejsze wątpliwości w czystą sportową energię.
1/2 Ironmana to jedno z najbardziej wymagających wyzwań w triathlonie, na które składa się 1,9 km pływania, 90 km jazdy na rowerze oraz 21,1 km biegu. Piotr każdy z tych odcinków zaliczył w rekordowym tempie, notując na mecie łączny rezultat 5:06:52, który potwierdza nie tylko jego fenomenalne przygotowanie, ale także wyjątkową konsekwencję w realizacji założonego planu. Osiągnięty przez niego wynik stanowi dowód na to, że sukces nie rodzi się wtedy, gdy wszystko idzie zgodnie z planem, lecz gdy pomimo przeciwności nie zatrzymujemy się i idziemy dalej.
Piotr Gołębiewski będąc osobą po amputacji pokazuje, że ograniczenia fizyczne nie muszą definiować naszych ambicji ani skali marzeń. W sierpniu ubiegłego roku spełnił jedno ze swoich największych sportowych marzeń, kończąc na zawodach w Kórniku pełny dystans Ironmana. Regularnie możemy go oglądać w krajowej i międzynarodowej rywalizacji triathlonowej, kolarskiej oraz w wyścigach na wózkach. W maju wystartował w charytatywnym biegu Wings for Life World Run, w którym uzyskał 54,44 km, co zaowocowało druga lokatą na świecie wśród osób jadących na wózku.
_____
Fot. Ekstremalne Wyczyny Niepełnosprawnego Sportowca/Facebook


