W Pattayi w Tajlandii trwa ostatnia w sezonie odsłona Pucharu Świata w szermierce na wózkach. W turnieju szablowym kategorii A wyśmienitą dyspozycję zaprezentowała Kinga Dróżdż, która w finale swojej koronnej specjalności zatriumfowała 15:6 nad Chinką Bian Jing.
Dla 31-letniej szablistki IKS-AWF Warszawa obecny sezon startowy należy chyba do najbardziej udanych w karierze. Tegoroczna szermiercza rywalizacja obejmowała cztery rundy Pucharu Świata, podczas których Kinga za każdym razem schodziła z planszy w glorii zwycięzcy. Jej kapitalna seria czterech z rzędu pucharowych triumfów w Pizie, Budapeszcie, Bradenton, a teraz w Pattayi bez wątpienia robi piorunujące wrażenie. Nie pozostaje zatem nic innego, jak przenieść tę dyspozycję na docelową imprezę, czyli październikowe mistrzostwa Europy, podczas których Dróżdż będzie ostrzyć szablę na trzeci z rzędu złoty medal.
W rozgrywanym w Tajlandii turnieju jak na liderkę światowego rankingu przystało Kinga Dróżdż była zwolniona z fazy grupowej i do rywalizacji włączyła się oficjalnie w 1/16 finału. Na inaugurację szablowych zmagań w kategorii A rozgromiła 15:4 Mekhriban Jalgasową z Uzbekistanu, a chwilę później jej los podzieliła rozbita 15:3 Francuzka Enora Tarju. W starciu o najlepszą czwórkę naprzeciwko Dróżdż zasiadła Yu Chui Yee z Honghongu, która podobnie jak poprzedniczki miała w tej walce niewiele do powiedzenia, zadając Polce zaledwie cztery punktowane cięcia. W półfinale na Kingę czekała już żądna rewanżu za majowy Puchar Świata Chinka Gu Haiyan. Nasza wicemistrzyni paralimpijska w finale znalazła wówczas skuteczną receptę na aktualną mistrzynię igrzysk paralimpijskich, pokonując swoją najgroźniejszą rywalkę 15:7.
Dzisiejszy półfinałowy pojedynek Gu Haiyan rozpoczęła od obiecującej zaliczki 3:0. Dróżdż nie zamierzała jednak pozwolić rywalce na pełne rozwinięcie skrzydeł. Błyskawicznie odrobiła straty, przejęła inicjatywę na planszy, prowadząc do przerwy 8:5. Po wznowieniu walki konsekwentnie powiększała swoją przewagę, pieczętując swój awans do finału zwycięstwem 15:9. W nim zmierzyła się z rodaczką Gu, Bian Jing, która również była bezradna w konfrontacji z Polką. Czwarty z rzędu pucharowy triumf zapewniła Kindze efektowna wygrana 15:6. Na trzecim stopniu podium razem z Gu uplasowała się kolejna z zawodniczek Państwa Środka, Peng Qiyuan. 22. w stawce była z kolei Marta Fidrych, którą w 1/16 finału wyeliminowała 15:11 Francuzka Clemence Delavoipiere.
W kobiecych potyczkach szablowych kategorii B na ćwierćfinale swój występ zakończyła sklasyfikowana ostatecznie na szóstej lokacie Karolina Strawińska. Nasza ubiegłoroczna wicemistrzyni świata w 1/8 finału odprawiła 15:9 Chinkę Ao Lanzhu, a w następnej rundzie przegrała 9:15 z jej koleżanką z kadry Tan Shumei. Doświadczona Azjatka okazała się dziś nie do zatrzymania, odnosząc w finale przekonujące zwycięstwo 15:5 nad Koreanką Cho Eun Hye. Brąz ex aequo przypadł Ukraince Olenie Fedocie-Isajewej oraz Chince Zhou Jingjing.
_____
Fot. (ilustr.) Bartek Syta/Polska Fundacja Paraolimpijska/Robert Szaj


