Poznaliśmy nazwiska tegorocznych laureatów Złotych Kolców, prestiżowej nagrody przyznawanej przez Polski Związek Lekkiej Atletyki. W gronie wyróżnionych sportowców znalazła się Magdalena Andruszkiewicz, którą nagrodzono statuetką w kategorii „Paralekkoatletka Roku”.
Złote Kolce to najbardziej prestiżowe wyróżnienie przyznawane w polskiej „królowej sportu”. W piątek 23 października na Stadionie Śląskim w Chorzowie wręczono je po raz pięćdziesiąty siódmy. Warto podkreślić, że pomysłodawcą tej nagrody był nieżyjący już dziennikarz sportowy Andrzej Gowarzewski, a historycznymi zwycięzcami opublikowanego po raz pierwszy w 1970 roku rankingu zostali płotkarka Teresa Sukniewicz-Kleiber oraz specjalizujący się w biegach średniodystansowych Henryk Szordykowski.
Złote Kolce dla najlepszej lekkoatletki i najlepszego lekkoatlety sezonu 2026 powędrowały do Klaudii Kazimierskiej (wicemistrzyni Europy w biegu na 1500 metrów) oraz Jakuba Szymańskiego (halowego mistrza świata w biegu na 60 metrów przez płotki oraz brązowego medalisty mistrzostw Europy na 110 metrów przez płotki). Niezmiennie od 2018 roku kapituła konkursowa Polskiego Związku Lekkiej Atletyki przyznaje dodatkowe trofea sportowcom z niepełnosprawnością. Tym razem to wyróżnienie trafiło do rąk Magdaleny Andruszkiewicz, mistrzyni i rekordzistki świata we frame runningu, której specjalność oficjalnie zadebiutuje na igrzyskach paralimpijskich w Los Angeles.
Od walki o życie do walki o medale
Zanim Magdalena Andruszkiewicz zaczęła regularnie zdobywać medale i bić rekordy świata, jej życie wypełniały taniec, sport i twórczość artystyczna. Była nauczycielką tańca, uprawiała jogę i windsurfing, jeździła konno oraz na nartach. Prowadziła też autorski projekt „Wiecznie bazgrająca”, tworząc rękodzieło na ubraniach czy ceramice. Nieposkromiona energia i zamiłowanie do aktywności stanowiły jej znak rozpoznawczy. Do listopada 2018 roku.
Wówczas jej życie zmieniło się o 180 stopni. Mając zaledwie 29 lat, przeszła rozległy udar pnia mózgu i móżdżku. Lekarze dawali jej zaledwie jeden procent szans na przeżycie. Magda przeżyła, ale nic nie było już takie samo jak kiedyś. Zaburzona równowaga, problemy z pamięcią, świat widziany „jak przez folię”, mozolna rehabilitacja i nieustanna walka o zdrowie. Powrót do sprawności okazał się długim procesem, a każdy zrobiony postęp był jak małe zwycięstwo. Z czasem w jej codzienności na nowo pojawiła się też aktywność fizyczna.
Polska nadzieja na złoto w Los Angeles
Magdalena Andruszkiewicz odnalazła swoje miejsce we frame runningu, konkurencji lekkoatletycznej, w której zawodnicy poruszają się po bieżni na specjalnej trójkołowej ramie zapewniającej podparcie i stabilizację tułowia. Codzienne treningi stały się jej pasją, umożliwiając odbudowanie pewności siebie i kontroli nad własnym życiem. Kolejne starty w krajowej i międzynarodowej rywalizacji przynosiły spektakularne wyniki, które dziś plasują ją w gronie najlepszych na świecie zawodniczek.
Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Nowym Delhi Magda sięgnęła po dwa złote krążki na dystansach na 100 i 400 metrów, które stanowią tylko ułamek jej sportowej kolekcji. Na swoim koncie aktualnie posiada również najlepsze w historii wyniki w biegach na 100 i 200 metrów. Andruszkiewicz marzy teraz o złotym medalu igrzysk paralimpijskich, a szansę na realizację swojego celu pragnie wykorzystać za niespełna dwa lata w Los Angeles podczas premierowej odsłony frame runningu.
____


