Aż pięć medali padło łupem naszych reprezentantów na zakończenie strzeleckich mistrzostw świata. „Mazurek Dąbrowskiego” wybrzmiał w Changwon dla Bogusława Rutkowskiego, który zatriumfował w karabinie pneumatycznym leżąc. W tej samej konkurencji po wicemistrzowski tytuł sięgnęła Barbara Moskal. Mnóstwo powodów do zadowolenia ma również Marek Dobrowolski, który brąz w karabinie dowolnym leżąc przypieczętował pierwszą dla Polski kwalifikację na igrzyska w Los Angeles.
We wtorkowych kwalifikacjach karabinu dowolnego w postawie leżącej (R6) biało-czerwone barwy reprezentowało troje Polaków. Mający apetyt na medal Marek Dobrowolski z wynikiem 622,5 pkt. wszedł do finału z pierwszym rezultatem. O ścisłą ósemkę otarła się Emilia Trześniowska, którą z wynikiem 618,6 pkt. sklasyfikowano na dziesiątej lokacie. Do upragnionego awansu zabrakło jej ostatecznie zaledwie 0,4 pkt. Piętnasta w stawce z dorobkiem 616,9 pkt. była z kolei Emilia Babska. Po zsumowaniu indywidualnej punktacji okazało się, że Polacy zatriumfowali w klasyfikacji drużynowej zawodów. Łącznie zgromadzili 1858,0 pkt., co dodatkowo zaowocowało nowym rekordem kraju.
W decydującym finałowym rozdaniu Dobrowolski od samego początku utrzymywał się w medalowej czołówce. Wyborna dyspozycja strzelecka połączona ze stoickim spokojem zaprowadziły go na trzeci stopień podium. Nasz reprezentant ukończył konkurencję z wynikiem 226,9 pkt., a także pierwszą dla Polski kwalifikacją na igrzyska paralimpijskie, które za niespełna dwa lata odbędą się w Los Angeles. Złoto zgarnęła Szwedka Anna Benson (249,5 pkt.), zwyciężając z przewagą 1,6 pkt. nad Słowakiem Radoslavem Malenovskym.
Złoto dla Rutkowskiego, srebro dla Moskal
Polscy strzelcy z dysfunkcją wzroku od lat należą do absolutnej czołówki tej dyscypliny. Szlaki Biało-Czerwonym siedem lat temu przetarła Barbara Moskal, która w 2019 roku wystrzelała w tej grupie startowej pierwszy w historii tytuł mistrzyni świata. We wtorek do rozdania były medale w karabinie pneumatycznym leżąc. Z trzeciej pozycji do finału zakwalifikował Grzegorz Kłos (asystentka Jolanta Szapańska), który zgromadził na swoim koncie 621,6 pkt. Szóstym z wynikiem 614,3 pkt. był Bogusław Rutkowski (asystentka Ksenia Borko), a z ostatniego premiowanego awansem ósmej lokaty awansowała Barbara Moskal (asystentka Katarzyna Moskal), która po niedzielnej dyskwalifikacji za zbyt sztywny strój była żądna rewanżu. Miejsce w finale zapewnił jej rezultat 610,3 pkt. Drużynowo osiągnięcia całej trójki przełożyły się na złoto i nowy rekord świata (1846,2 pkt.). Poza ósemką, na jedenastej lokacie, z 603,5 pkt. uplasowała się Katarzyna Orzechowska (asystent Filip Fred).
W wielkim finale Kłos ostatecznie zajął szóstą pozycję. Moskal z Rutkowskim natomiast do samego końca bili się między sobą o złoto. Oboje prezentowali się dziś wyśmienicie, jednak nieco lepszą precyzją wykazał się zawodnik OKS WiM Olsztyn, który do srebra w postawie stojącej dołożył wygraną w pozycji leżąc. Pierwszy w swojej karierze mistrzowski tytuł przypieczętował rezultatem 247,7 pkt. Jego przewaga nad starszą i bardziej doświadczoną koleżanką wyniosła 2,9 pkt. Stawkę na podium uzupełniła Francuzka Heloise Mendouze.
Biało-Czerwoni wracają więc z mistrzostw z dziesięcioma krążkami. Ich dorobek to trzy złota, dwa srebra oraz pięć brązów.
_____
Screen: ISSF/YouTube



