Czwartkowa rywalizacja na torze kajakowym w Szeged przyniosła Jakubowi Tokarzowi brązowy medal mistrzostw świata w kanadyjkach VL2. Sukces zawodnika wrocławskiego Startu ma wyjątkowy smak. Wywalczona przez niego lokata na podium gwarantuje bowiem Polsce kwalifikację w tej konkurencji podczas przyszłorocznych igrzysk paraolimpijskich w Tokio.

Jakub Tokarz do medalowego wyścigu kanadyjek VL2 zmuszony był przebijać się z rozgrywanego przed południem półfinału. Wczorajszy bój o czołową dziewiątkę mistrzostw świata przegrał bowiem minimalnie, różnicą 0,07 s z Portugalczykiem Norberto Mourao. 37-latek skutecznie postraszył swoich przeciwników, a konsekwentnie budowaną przewagę utrzymał do samego końca. Metę liczącego 200 metrów dystansu przekroczył z czasem 52,15 s, mając ponad sekundę zapasu nad Rosjaninem Igorem Korobiejnikowem oraz Hiszpanem Higinio Rivero, którzy dopełnili finałową stawkę.

Zmęczony, ale szczęśliwy Tokarz cel na ten wyścig miał jasno sprecyzowany, a była nim przepustka na przyszłoroczne igrzyska, którą gwarantowała lokata w czołowej szóstce. Choć czasu na odpoczynek i regenerację nie miał zbyt wiele, do boju o Tokio przystąpił z nową energią. Aktualny wicemistrz Europy w tej specjalności dzisiejszy finał popłynął świetnie. Trzeci tor, z którego ruszył po pierwszy dla Polski medal, przyniósł mu ostatecznie brązowy kruszec. Złoto powędrowało do drugiego przed rokiem Brazylijczyka Luisa Carlosa Cardoso da Silvy, który przeciął metę w 51,68 s. Tuż za jego plecami finiszował ze stratą 1,14 s pogromca Tokarza z wczorajszego przedbiegu Mourao, wygrywając tym razem z Polakiem o 0,39 s. Zawodnik Startu Wrocław nie powiedział na tych mistrzostwach jeszcze ostatniego słowa. Już jutro kilka minut po godzinie jedenastej popłynie w finale kajakowym KL1.

Do piątkowego finału kajakowej konkurencji KL3 pewnie dziś wpłynęła Katarzyna Sobczak. Klubowa koleżanka Jakuba Tokarza dwukrotnie rozprawiała się w Szeged z życiowymi rekordami. Kwalifikację do medalowego wyścigu wywalczyła z drugiej lokaty w półfinale, łamiąc przy tym po raz pierwszy w karierze granicę 50 sekund – 49,89 s. Poza jej zasięgiem okazała się jedynie Shahla Behrouzirad z Iranu, która wpadła na metę 1,79 s przed naszą reprezentantką. Progres, jaki 25-letnia Polka poczyniła w tej dyscyplinie w ostatnim czasie, jest imponujący, a brąz i złoto wywalczone podczas dwóch ostatnich edycji mistrzostw Europy utwierdzają ją tylko w przekonaniu, że obrana przez nią ścieżka sportowego rozwoju jest właściwa. Jej wciąż niespełnionym marzeniem są igrzyska paraolimpijskie i ten cel towarzyszy jej codziennym treningom. Miejsce w najlepszej szóstce mistrzostw świata bez wątpienia pomoże jej skrócić tę drogę.

Druga transza paraolimpijskich przepustek rozdysponowana zostanie podczas przyszłorocznego czempionatu globu na kajakowym torze w Duisburgu. Wtedy też swoich szans będą poszukiwać pozostali nasi reprezentanci. Poza finałem A konkurencji KL2 znalazła się Kamila Kubas, która w swoim półfinale zajęła z wynikiem 55,89 s szóstą pozycję. Na ostatnim dziewiątym miejscu w półfinale kanadyjkarzy VL3 finiszował Zbigniew Olizarowicz, wpadając na metę z 55,71 s. Znacznie lepiej poszło Tomaszowi Moździerskiemu, który w tej samej serii znalazł się na czwartej lokacie (50,94 s), pierwszej niedającej awansu do finału A. Zawodnik OTK Opole z mistrzostwami świata żegna się ze zwycięstwem w finale B (50,73 s), w którym pokonał różnicą 0,03 s Nowozelandczyka Scotta Martlewa.

————

Fot.: Renata Klekotko/Paracanoe Team Poland.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here