Ireneusz Kapusta ze srebrnym medalem mistrzostw Polski w łucznictwie

Legnica była gospodarzem LXXXIV Mistrzostw Polski Seniorów w łucznictwie olimpijskim. Dobrą dyspozycję podczas tej imprezy zaprezentował Ireneusz Kapusta, który w strzelaniu z łuku do oddalonej o 90 metrów tarczy wywalczył srebrny krążek, a w końcowej klasyfikacji zawodów uplasował się na wysokiej szóstej lokacie.

43-letni Ireneusz Kapusta przez kilka lat stanowił solidny fundament polskiej kadry niepełnosprawnych. W 2018 roku podczas mistrzostw Starego Kontynentu w czeskim Pilźnie indywidualnie nie miał równych sobie. W drużynowej rywalizacji natomiast wraz z kolegami wystrzelał srebrny kruszec. Kiedy wydawać się mogło, że staszowianin pewnym krokiem zmierza po paraolimpijską przepustkę na igrzyska w Tokio, World Archery aż dwukrotnie postanowiło podciąć mu skrzydła.

World Archery w ostatnim czasie wprowadził zmiany, które spowodowały wykluczenie z międzynarodowej społeczności łuczniczej zawodników ze skrótem nogi. Po zmianach nie jest on w ogóle brany pod uwagę i trzeba uzyskać minimum 25 punktów za schorzenia narządu ruchu lub kończyn górnych – relacjonował w marcu na swoim blogu. Decyzja ta na dzień dzisiejszy uniemożliwia Kapuście rywalizację na międzynarodowej arenie z osobami z niepełnosprawnością. Niezrażony krzywdzącym werdyktem łucznik Startu Kielce od niedawna w stu procentach koncentruje się na sporcie wyczynowym. Aktualnie walczy o powołanie do kadry olimpijskiej.

W kwalifikacjach do turnieju głównego tegorocznych mistrzostw Polski z udziałem pełnosprawnych sportowców, które w dniach 11-13 września gościła Legnica, Ireneusz Kapusta rozstawił się z numerem dziesiątym, gromadząc łącznie 1241 pkt. Wartościowe rezultaty odnotował w strzelaniu do oddalonej o 90 i 50 metrów tarczy, uzyskując odpowiednio 298 oraz 319 „oczek”. Wynik osiągnięty w kwalifikacjach na dystansie 90 metrów pozwolił mu cieszyć się ze srebrnego krążka. Kapusta dobrze spisał się również na krótszym z dystansów, kończąc rundę na piątej pozycji. I choć strzelanie z odległości 70 i 30 metrów nie poszło mu tak, jakby sobie tego życzył, to finalnym efektem staszowianin może być usatysfakcjonowany.

Do walki o medale krajowego czempionatu w konkurencji łuków klasycznych przystąpiło łącznie 64 panów. Kapusta w tak licznej stawce uplasował się ostatecznie na szóstej lokacie. Drogę do najlepszej ósemki mistrzostw otworzyły mu w bezpośredniej eliminacji zwycięstwa po 6:0 nad Arkadiuszem Gacą (1/24 finału) oraz Kamilem Siczkiem (1/16), a także triumf 6:2 w pojedynku z Markiem Szafranem (1/8). Miejsca w najlepszej czwórce imprezy pozbawiła go z kolei ćwierćfinałowa porażka z późniejszym brązowym medalistą Michałem Basiurasem, któremu uległ 2:6. Co warte podkreślenia, trzy ostatnie potyczki Ireneuszowi Kapuście przyszło stoczyć z zawodnikami KS Społem Łódź 1, których szyje przyozdobiły złote medale za triumf w klasyfikacji zespołowej. Mistrzem Polski został Sławomir Michalak, pokonując w finale 6:2 Arkadiusza Smolińskiego. Podium uzupełnił Kacper Sierakowski.

W mistrzostwach Polski w konkurencji łuków klasycznych wystartowała również trenująca na co dzień w Starcie Gorzów Wielkopolski Milena Olszewska. Ubiegłoroczna wicemistrzyni globu z 's-Hertogenbosch w zmaganiach z pełnosprawnymi rywalkami ostatecznie zajęła 31. miejsce (do rywalizacji przystąpiły 53 panie). Na 49. pozycji sklasyfikowano klubowego kolegę Ireneusza Kapusty, Łukasza Ciska. 54. był z kolei Piotr Sawicki ze Startu Lublin.

————

Fot. główne: prywatne archiwum Ireneusza Kapusty.

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL