Za nami ostatni grupowy mecz reprezentacji Polski podczas mistrzostw Europy w koszykówce na wózkach. Emocji nie zabrakło. Naprzeciw nam stanęła reprezentacja Austrii. Mecz z każdą minutą nabierał tempa. Ostatecznie Polska zwyciężyła! Tym samym melduje się w ćwierćfinale mistrzostw Europy, gdzie spotka się z Hiszpanią.

Pierwsze pięć minut meczu z bardzo małą ilością trafień. Obręcz kosza niczym zaczarowana nie wpuszczała piłki. Po jednym trafieniu odnotowały obie drużyny. Po przekroczeniu 5 minut Polska wyszła lekko na prowadzenie. Pierwsza kwarta nie przyniosła wielkich emocji. Tempo gry wolne, niczym gra piknikowa. Wygrywamy nieznacznie, tylko dwa punktami. W drugiej kwarcie kosz nie odpuszcza, wciąż nie przepuszcza piłki przez swoją obręcz. Zarówno po stronie Polaków jak i Austriaków. Chwila dobrych akcji polskiego zespołu, który zdobywa kolejne punkty. Austria jednak szybko dołącza coś od siebie. Na tablicy wyników mamy już 16 do 13 dla reprezentacji Polski. Obie drużyny zdobywają kolejne punkty. Coraz szybsze tempo. Polacy utrzymują przewagę, niestety chwilę później to Austria wychodzi z jednym punktem przewagi. Brak skuteczności po obu stronach sprawia, że zaczynają się nerwy. Polacy wracają do prowadzenia, jednak nie trwa to długo. Reprezentacja Austrii trafia za 3, a wynik jest już dwoma punktami po ich stronie. Faul na Polakach. Trzy rzuty osobiste oddaje Dominik Mosler z czego dwa trafione. A to oznacza, że remisujemy na 1,5 minuty przed końcem drugiej kwarty. Przed sygnałem kończącym pierwszą połowę meczu zawodnik z Polski trafia do kosza. Prowadzimy dwoma punktami.

Trzecią kwartę zaczynamy od trafienia Austriaków na remis. Polacy szybko odpowiadają. Nietrafiony, zbiórka i kosz dla naszej reprezentacji. Przeciągu jednej minuty sędziowie odgwizdali trzy przewinienia po stronie Polaków. Nie wszystkie były zrozumiałe. Tym sposobem Austria remisuje, a w kolejnym rzucie zdobywa trzy punkty na przewagę. Polacy mają problem ze zdobyciem kolejnych punktów. Za to Austriacy zdobywają dwa, które dają im coraz większą przewagę. Trafiona, zebrana, faul w ataku po stronie Polski. Dochodzimy do jednego punktu straty, jednak szybko oddajemy kolejne naszym przeciwnikom. Na 3 minuty i 40 sekund zaczynamy prowadzić jednym punktem. Wszystko dzięki twardej obronie Sobieraja i trafieniu Moslera. Po stronie Austriaków faule. Sędziowie przyznają nam rzuty osobiste, niestety żaden nietrafiony. Kolejny przechwyt Polaków. Plus dwa, a to oznacza, że mamy już trzypunktowe prowadzenie. Austria ma trudność ze zdobyciem kosza, popełniają błąd. Polacy szybko to wykorzystują pięć punktów przewagi. Kilka sekund później do kosza trafia Mosler, a to daje już wynik 42 do 35 na 46 sekund do końca trzeciej kwarty. Przed ostatnią częścią spotkania mamy na tablicy wynik 43 – 36.

Początek czwartej kwarty to łatwe trafienie Austriaków i niestety brak skuteczności w rzutach Polaków. Burzliwie pod koszem gospodarzy. Nasi przeciwnicy zbliżają się na cztery punkty do remisu. Kolejne trafienie również odnotowane po stronie Austrii. I już jedynie dwa punkty więcej na naszym koncie. W Polsce rośnie skuteczność i zwiększamy swoją przewagę o 10 punktów (53 do 43). Do końca ostatniej kwarty niecałe 5 minut. Austriacy odnotowują kolejne straty. Reprezentacja Polski rozkręca się i wychodzi na coraz większą przewagę (14 punktów). Pojawiają się straty Austria zdobywa dwa punkty. Mamy kilka strat, które na szczęście nie są wykorzystywane przez Austrię. Ostatecznie wygrywamy 57 do 46. W piątek zagramy w ćwierćfinale z reprezentacją Hiszpanii.

Fot. Polish Basketball Team

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here