W Berlinie zakończyły się mistrzostwa świata dywizji B w hokeju na sledżach. Walczący o utrzymanie biało-czerwoni w stawce sześciu zespołów uplasowali się na piątej lokacie. Spadek do trzeciej ligi zanotowali Brytyjczycy, a z awansu do elity cieszą się ekipy Rosji oraz Słowacji.

Gospodarzem poprzednich mistrzostw świata dywizji B w 2016 roku było japońskie Tomakonai. Ich triumfatorami zostali wówczas Czesi, wyprzedzając w końcowej klasyfikacji ekipę gospodarzy oraz Słowaków. W tegorocznych mistrzostwach wystartowało sześć zespołów. Powracająca na międzynarodowe areny po dłuższej przerwie Polska zmuszona była stawić czoła reprezentacjom Rosji, Niemiec, Chin, Wielkiej Brytanii oraz Słowacji. Na wyłonienie zwycięzców potrzeba było piętnastu spotkań, a sama rywalizacja przebiegała według systemu każdy z każdym. Najsłabszy w stawce zespół spadł do dywizji C, zaś dwa najlepsze uzyskały awans do rozgrywek klasy A.

Podopieczni Tomasza Woźnego na co dzień zrzeszeni są w klubie IKS ATAK Elbląg i do rozgrywek w stolicy Niemiec przystąpili w składzie Sebastian Kartosz, Radosław Drapała, Szymon Hak, Andrzej Młynarczyk, Krzysztof Sekulski, Mariusz Zieliński, Mateusz Murawski, Łukasz Ciuła, Marcin Hebda oraz Sylwester Flis (grający trener). Ostatni z wymienionych na tej liście panów w swoim dorobku posiada złoty medal igrzysk paraolimpijskich, po który sięgnął w Salt Lake City w 2002 roku, będąc członkiem narodowej kadry USA w hokeju na sledżach.

Polscy hokeiści wyraźnie odstawali od czołówki. W meczu otwarcia zostali rozbici 0:27 przez reprezentantów Sbornej. Czyste konto w starciu z biało-czerwonymi zachowali również Niemcy oraz Chińczycy, którzy krążek do naszej bramki wpakowali odpowiednio 13- oraz 17-krotnie. Decydujące o losach naszych panów okazało się starcie z Brytyjczykami. Pierwsza tercja z Wyspiarzami zagrana została na remis 2:2, a oba gole na swoim koncie zapisał Sylwester Flis. W drugiej części rezultat pozostał bez zmian, zaś w trzeciej końcowy wynik spotkania na 3:2 ustalił Radosław Drapała. W ostatniej potyczce Polacy nie sprostali sąsiadom z południa, ulegając im różnicą jedenastu bramek.

Polacy ostatecznie w stawce sześciu zespołów uplasowali się na przedostatnim piątym miejscu. Złoty medal mistrzostw świata dywizji B z kompletem zwycięstw zgarnęli Rosjanie, którzy w przekroju całego turnieju stracili zaledwie jedną bramkę, zdobywając ich prze tym aż 74. To właśnie oni wraz ze Słowakami zakwalifikowali się na mistrzostwa globu dywizji A, które odbęda się w 2021 roku. Przed biało-czerwonymi znalazły się jeszcze ekipy z Chin oraz Niemiec, a stawkę zamknęli Brytyjczycy, spadając tym samym do niższej klasy rozgrywkowej.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here