Veysonnaz, mały szwajcarski kurort położony w samym sercu kantonu Valais, przez kolejne cztery dni gościł będzie najlepszych na świecie narciarzy alpejskich. W pierwszym dniu Pucharu Świata, który upłynął pod znakiem slalomu giganta, na dziewiątych miejscach w swoich grupach uplasowali się Maciej Krężel oraz Igor Sikorski.

Do rywalizacji o kolejne pucharowe punkty w grupie zawodników z dysfukcją narządu wzroku przystąpiło trzynastu narciarzy. Startujący z Anną Ogarzyńską Maciej Krężel (B3) po pierwszej serii przejazdów do prowadzącego Kandyjczyka Maca Marccoux (B3) tracił 4,14 s (czas Kandyjczyka – 50,29 s). Uzyskany przez Polaka wynik 54,43 s plasował go po tej fazie na dziewiątym miejscu. W czołówce było bardzo ciasno. Różnica pomiędzy pierwszym a piątym zawodnikiem wynosiła bowiem mniej niż sekundę. Drugi w klasyfikacji Słowak Marek Kubacka (B1) był wolniejszy od Kandyjczyka o zaledwie 0,03 s. Zajmujący chwilowo trzecią lokatę Włoch Giacomo Bertagnoli (B3) miał do odrobienia 0,91 s, a plasujących się na czwartej i piątej pozycji Słowaka Miroslava Harausa i Hiszpana Yona Santacana Maiztegui (obaj B2) dzieliło od lidera odpowiednio 0,94 i 0,98 s. W drugiej rundzie Krężel pojechał o ponad 4,5 sekundy wolniej – 58,97 s. Uzyskany przez niego łączny czas 1:53,40 min pozwolił mu jednak na utrzymanie dziewiątego miejsca. Tym samym 26-latek powiększył swój punktowy dorobek o 29 oczek. Doskonale w drugim przejeździe spisał się Słowak Kubacka. 29-latek z solidną nawiązką odrobił stratę do prowadzącego na półmetku Maca Marcoux. Pokonanie całej trasy zajęło mu 51,67 s przy 53,76 s uzyskanych przez Kandyjczyka (łączny czas Słowaka – 1:41,99 min). Marcoux musiał zadowolić się drugim miejscem (+2,06 s), a na trzeci stopień podium dzięki drugiemu wynikowi w tej rundzie (53,36 s) wskoczył Hiszpan Santacana Maiztegui (strata 2,64 s).

Piętnaste miejsce z kolei, czyli dokładnie w połowie 29-osobowej stawki, po serii pierwszych przejazdów w grupie zawodników startujących w pozycji siedzącej (monoski) zajmował Igor Sikorski (LW11). 27-latek, mający w kościach wczorajszy upadek podczas treningu, pierwszą rundę ukończył z rezultatem 53,25 s, tracąc tym samym do prowadzącego Japończyka Taiki Morii 3,14 s. Różnice czasowe pomiędzy Japończykiem a trzema kolejnymi zawodnikami mieściły się w przedziale 0,5 s. Amerykanin Andrew Kurka (LW12-1) miał do odrobienia zaledwie 0,16 s, Norweg Jesper Pedersen (LW11) tracił 0,24 s, a Holender Jeroen Kampschreuer (LW12-2) – 0,39 s. W drugiej rundzie Sikorski pojechał na dziewiąty wynik – 55,40 s. Po zsumowaniu dało to 1:48,65 min, dzięki czemu, podobnie jak w przypadku Macieja Krężela, i na jego konto wpłynęło 29 punktów. Ex aequo na pierwszej pozycji sklasyfikowani zostali Japończyk Morii oraz Norweg Pedersen, którzy po dwóch przejazdach uzyskali łacznie ten sam czas – 1:43,97 min. Obaj panowie za poniedziałkowy triumf zainkasowali po 100 punktów. Holender Kampschreuer, który uzupełnił stawkę na podium, stracił do zwycięzców 0,31 s.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here