Szóste i siódme miejsce to lokaty, jakie biało-czerwoni zajęli podczas drugiej odsłony zawodów Pucharów Świata w narciarstwie alpejskim w Kranjskiej Gorze. Szósty w slalomie giganta był startujący na monoski Igor Sikorski. Pozycję niżej w zmaganiach grupy zawodników niewidomych i niedowidzących sklasyfikowany został natomiast Maciej Krężel.

Zadowolony ze swojego drugiego występu w Kranjskiej Gorze może być startujący w pozycji siedzącej Igor Sikorski (LW11). 27-latek po pierwszym przejeździe, w którym miało okazję zaprezentować się 22 zawodników, plasował się na wysokiej siódmej pozycji. Sikorski trasę piątkowego slalomu giganta pokonał w czasie 1:16,45 min, tracąc do znajdującego się na prowadzeniu Norwega Jespera Pedersena (LW11) 4,19 s – 1:12,26 s. Plasujący się tuż za Norwegiem Francuz Yohann Taberlet (LW12-1) okazał się wolniejszy o 1,02 s. Różnica pomiędzy liderem a trzecim w tym zestawieniu Amerykaninem Tylerem Walkerem (LW12-1) wynosiła natomiast 2,39 s. W drugiej rundzie wszyscy zawodnicy, którym szczęśliwie udało się dotrzeć do mety, poprawili znacząco swoje rezultaty. Najlepiej z bardzo stromą trasą poradził sobie niespełna 19-letni Holender Jeroen Kampschreur (LW12-2), będący jako jedyny bliskim złamania bariery minuty i pięciu sekund. Reprezentant Oranje na metę wpadł ze świetnym wynikiem 1:05,08 min, co z łacznym rezultatem 2:19,93 min dało mu awans z czwartej na drugą lokatę. Podobnie jak w czwartek kolejne 100 punktów za zwycięstwo zapisał na swoim koncie Norweg Pedersen, Kampscheur stracił do niego 0,85 s. Zamykający najlepszą trójkę Francuz Taberlet okazał się wolniejszy od triumfatora o 1,33 s. Igor Sikorski z kolei dzięki dobremu drugiemu przejazdowi, w którym pojechał na szósty wynik – 1:08,55 min, w końcowej klasyfikacji przesunął się z siódmej na szóstą pozycję. Tym samym nasz aktualny wicemistrz świata z Tarvisio w slalomie opuścił Słowenię bogatszy o 40 punktów.

Oczko niżej od Sikorskiego w zmaganiach grupy zawodników z dysfunkcjami narządu wzroku uplasował się Maciej Krężel (B3), startujący od kilku lat z przewodniczką Anną Ogarzyńską. Drugi z naszych reprezentantów swój pierwszy przejazd ukończył z czasem 118:89 min, co było ósmym wynikiem. Najlepiej z trudami trasy uporał się niewidomy Słowak Marek Kubacka (B1), który jako jedyny ze stawki 13 zawodników złamał granicę minuty i 10 sekund. Reprezentant naszych południowych sąsiadów na mecie uzyskał 1:08,43 min. Będący na drugim miejscu jego rodak Jakub Krako (B2) tracił 3,22 s, natomiast trzeci po pierwszej serii Rosjanin Walerij Riedkozubow miał już do odrobienia 5,74 s. W drugiej rundzie Marek Kubacka powiększył jeszcze swoją przewagę nad rywalami. 29-latek ukończył ten przejazd z czasem 1:02,45 min, co po zsumowaniu dało łącznie 2:10,88 min. Tym samym Słowak dołożył do klasyfikacji Pucharu Świata kolejne 100 punktów. Warto dodać, że dzień wcześniej również nie miał sobie równych. Drugą i trzecią pozycję, podobnie jak w czwartek, zajęli kolejno kolega Kubacki z kadry, Jakub Krako oraz Hiszpan Yon Santacana Maiztegui (B2). Pierwszy z nich do zwycięzcy stracił 6,87 s, a drugi z rywali – 10,69 s. Krężel natomiast w drugim przejeździe miał siódmy wynik (1:12,31 min) i taką też pozycję zajął w końcowej klasyfikacji zawodów. Przewaga triumfatora nad Polakiem wynosiła już 20,32 s.

Podsumowanie startów Polaków w pierwszym dniu w Kranjskiej Gorze dostępne jest tutaj. Kolejne zawody Pucharu Świata już od przyszłego tygodnia (tj. 15-18 stycznia) odbywać się będą w szwajcarskiej miejscowości Veysonnaz. Walkę o pucharowe punkty zawodnicy stoczą w slalomie oraz slalomie gigancie.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here