Polska boccia z kolejnymi międzynarodowymi sukcesami! W zakończonym w stolicy Wielkopolski turnieju Poznań 2026 World Boccia Challenger Biało-Czerwoni wywalczyli pięć krążków.
Turniej Poznań 2026 World Boccia Challenger miał silną obsadę i stanowił ostatni międzynarodowy sprawdzian przed mistrzostwami świata, które na przełomie sierpnia i września odbędą się w Seulu. Kwalifikację na najważniejsze w sezonie zawody wywalczyło pięcioro naszych reprezentantów, którzy podczas poznańskiego challengera mieli sposobność po raz ostatni sprawdzić się z wymagającymi przeciwnikami. Rozgrywki przed własną publicznością zakończyli ostatecznie z dorobkiem pięciu krążków – dwóch złotych, jednego srebrnego i dwóch brązowych.
Kinga Koza ze srebrem, Marika Furtak zgarnia złoto
W kategorii BC1 kobiet po srebro sięgnęła Kinga Koza. W fazie grupowej nasza zawodniczka odniosła przekonujące zwycięstwo 9:1 nad Słowaczką Rebeką Husvethovą, by następnie przegrać 1:3 z Brytyjką Nicolą Taylor. Mimo porażki awansowała do fazy pucharowej, gdzie w półfinale nie dała szans Czeszce Annie Vackovej i wygrała 5:2. W finale doszło do rewanżu z Brytyjką, która i tym razem była lepsza od Polki. Koza przegrała to starcie 1:4, powtarzając tym samym sukces sprzed roku.
Znakomity turniej w Poznaniu rozegrała Marika Furtak, która wróciła do domu ze złotym medalem. Polska liderka w kategorii BC2 rozpoczęła zmagania od zdecydowanego zwycięstwa 11:0 nad swoją koleżanką Wiktorią Herc. Następnie pokonała 3:2 Finkę Sailę Luumi, 4:1 Belgijkę Tinę Pinxten oraz rozgromiła 10:0 Izraelkę Orel Yakov. Komplet wygranych czterech meczów zaowocował końcowym zwycięstwem oraz wyczekanym „Mazurkiem Dąbrowskiego”. Druga z naszych pań uległa uległa 2:8 Luumi, 0:8 Pinxten i 4:8 Yakov, zamykając pięcioosobową stawkę.
Edyta Owczarz powraca na medalowe tory
Solidne przetarcie przed mistrzostwami świata zanotowała Edyta Owczarz, niezmiennie od lat występująca w BC3 z operatorką rampy Krystyną Owczarz, a prywatnie jej mamą. W pierwszym meczu nasza zawodniczka pokonała 6:1 Chorwatkę Dorę Lovrić, jednak w kolejnym musiała uznać wyższość Finki Vivi Virtanen, przegrywając to spotkanie 3:11. W ćwierćfinale zatriumfowała 5:2 nad Niemką Christine Fink, a następnie po zaciętej walce zwyciężyła 6:5 z Austriaczką Steffi Proßegger, meldując się w wielkim finale. W nim na jej drodze stanęła Virtanen, która tym razem nie była w stanie znaleźć skutecznego sposobu na Polkę. Zwycięstwo przed własną publicznością Owczarz ostatecznie przypieczętowała wynikiem 7:4.
W tej samej kategorii wystąpiła także Małgorzata Perlińska z operatorką rampy Pamelą Kierejewską-Maćko. Druga z Polek rozpoczęła turniej od porażki 2:4 z Proßegger, ale później pokonała 4:1 Czeszkę Marcelę Čermákovą. W ćwierćfinale nie zdołała niestety nawiązać walki z Włoszką Michellą Favini, przegrywając tę konfrontację 0:10.
Jarosław Plewa tuż za podium
W BC3 mężczyzn Damian Iskrzycki, który bronił tytułu sprzed roku, tym razem z operatorem rampy Dariuszem Borowskim odpadł z rywalizacji już po grupach, choć początek w jego wykonaniu zapowiadał się naprawdę obiecująco. Na otwarcie rozprawił się 6:2 z Kanadyjczykiem Alexandre’em Lemaire’em oraz 5:4 z Czechem Václavem Herzingerem. Jego szansę na awans i powtórkę ubiegłorocznego sukcesu pogrzebały porażki 2:3 z Brazylijczykiem Rafaelem Pereirą Melo oraz 3:4 z Chorwatem Pavao Ružiciem.
O podium za to otarł się Jarosław Plewa z operatorem rampy Zbigniewem Plewą. W fazie grupowej zatriumfował 6:2 nad Austriakiem Michaelem Kieflerem, 6:1 nad reprezentantem Arabii Saudyjskiej Sulimanem Alrtaigem oraz 6:3 nad Czechem Marka Drahonskym, przegrywając 1:5 z Włochem Gabrielem Zendronem. W półfinale Plewa uległ 1:3 Ružiciowi, a w spotkaniu o brązowy medal przegrał 2:4 z Pereirą Melo, kończąc ostatecznie zmagania na czwartym miejscu.
Jakub Wójcik na trzecim stopniu podium
Czwarty indywidualny medal dla Polski wywalczył w BC4 Jakub Wójcik. Nasz boccista bardzo dobrze wypadł w fazie grupowej, gromiąc 7:0 Australijczyka Jean-Paula La Fontaine’a, 10:0 Izraelczyka Ariela Vekslera oraz 7:1 Greka Georgiosa Kalaitzidakisa. Jedyną porażkę poniósł z Brazylijczykiem Fábio Dornelesem, któremu uległ 2:6. W półfinale przegrał 1:6 z Izraelczykiem Gershonem Haimovem, ale w meczu o trzecie miejsce odwrócił kartę i zaprezentował się znakomicie. W pięknym stylu rozgromił 7:0 Greka Nikolaosa Ntoumanopoulosa i podobnie jak w 2024 roku sięgnął po brązowy krążek.
Do fazy pucharowej nie zdołał przebić się z kolei Dominik Walczyk. Polak wygrał 5:3 z Finem Anttim Huttunenem, a następnie po dogrywce rozstrzygnął na swoją korzyść pojedynek z Haimovem 4:4. Porażka 4:6 z Ntoumanopoulosem wykluczyła go niestety z rywalizacji o podium.
Brąz polskiej pary na zakończenie
Na zakończenie challengera w medalowej trójce uplasowała się nasza para BC3, której trzon stanowili Małgorzata Perlińska z Pamelą Kierejewską-Maćko oraz Damian Iskrzycki z Dariuszem Borowskim. Polska para rozpoczęła zmagania od zwycięstw 8:3 nad reprezentantami Arabii Saudyjskiej oraz 5:3 nad Czechami. W kolejnym spotkaniu, przy remisie 5:5, Biało-Czerwoni przegrali w dogrywce z Austriakami. W półfinale trafili na Włochów, którym ulegli 1:5, a w starciu o brąz rozbili 7:0 Kanadyjczyków.
_____
Fot. główne: Adrian Stykowski/Polski Związek Bocci


