Nie żyje 40-letnia Marieke Vervoort. Czterokrotna medalistka paraolimpijska poddała się eutanazji. „Wyboru dokonała we wtorkowy wieczór” – możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie wydanym przez władze belgijskiego miasta Diest, z którego pochodziła.

Do lekkoatletyki Marieke Vervoort przechwycona została z tras triathlonowych. To właśnie w „królowej sportu” przyszło jej celebrować największe w karierze sukcesy. Szczególnie upodobała sobie wyścigi na wózkach. W specjalności tej czterokrotnie meldowała się na podium igrzysk paraolimpijskich. W 2012 roku w Londynie wywalczyła mistrzowski tytuł na 100 metrów, zaś na dwukrotnie dłuższym dystansie przekroczyła metę na drugiej pozycji, ustanawiając przy okazji rekord Europy. Podczas swoich drugich i zarazem ostatnich igrzysk w Rio de Janeiro sięgnęła po srebro na 400 metrów oraz brąz na „setkę”. Dwukrotnie w swoim kraju zgarnęła także główne trofeum w kategorii „paraolimpijski sportowiec roku” (2012, 2015).

Kiedy Vervoort miała 14 lat, lekarze zdiagnozowali u niej nieuleczalną chorobę mięśni, która każdego dnia czyniła coraz to większe spustoszenie w jej organizmie. Po kilku latach nierównej walki z przeciwnikiem na stałe zmuszona była przesiąść się na wózek. Drgawki, ataki padaczki oraz nieprzespane noce szczelnie wypełniały pełną bólu i cierpienia codzienną prozę życia. Środki przeciwbólowe przynosiły ukojenie na chwilę, a gdy przestawały działać, objawy wracały ze zdwojoną siłą. Nie chciała dłużej patrzeć, jak postępująca choroba odziera ją z resztek człowieczeństwa. Pragnęła odejść na własnych warunkach nim całkowicie straci kontakt z rzeczywistością. Eutanazja dozwolona jest w Belgii od 2008 roku i sportsmenka postanowiła z tej furtki skorzystać.

Choć jako sportowiec Vervoort mogła czuć się spełniona, to nic nie było w stanie nakłonić ją do zmiany swojego stanowiska, które przedstawiła całemu światu jeszcze przed rozpoczęciem igrzysk w Brazylii. – Mimo mojego stanu mogłam doświadczyć rzeczy, o których inni mogą tylko pomarzyć – powiedziała w jednym z wywiadów. – Kiedy nadejdzie ten moment, gdy więcej będzie dni złych niż dobrych, będę miała przy sobie dokumenty. – Wczorajszego wieczora Vervoort powiedziała „dość” chorobie.

————

Fot.: Youtube/IPC.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here