Chłopaki na medal! Legia Warszawa z brązem Ligi Mistrzów w amp futbolu

Debiutancki turniej Ligi Mistrzów w amp futbolu zapisał się już na kartach historii. To nie tylko wielki sukces dyscypliny, która bardzo szybko się rozwija, ale również polskiego klubu. Do Gruzji, gospodarza tegorocznej Ligi Mistrzów, wysłaliśmy zwycięzcę poprzedniego sezonu Amp Futbol Ekstraklasy, czyli Legię Warszawę. Zdecydowanie mogliśmy czuć dumę patrząc na ich grę. Legia Warszawa zdobyła trzecie miejsce Ligi Mistrzów!

Na gruzińskich boiskach zapanowało prawdziwe święto amp futbolu. Po raz pierwszy w historii kluby z całej Europy miały okazję zmierzyć się w Lidze Mistrzów. Jak na piłkę nożną przystało, amp futbol cieszy się dużą popularnością. Dyscyplina rośnie w siłę, co widać na każdym kroku, coraz większa liczba kibiców oraz zawodników, którzy zasiedlają kolejne kluby. Ten rozwój widać nie tylko w całej otoczce, ale również na boisku. Te piękne akcje, wyszkolenie i przygotowanie zawodników, którzy z meczu na mecz grają coraz lepiej, daje nam niezwykłe emocje i sprawia, że z wypiekami na twarzach oglądamy kolejne starcia.

Do walki o tytuł najlepszej drużyny Europy stanęło sześć klubów. W pierwszej grupie znaleźli się: Everton FC, Ortotek Gaziler SK oraz Legia Warszawa. To prawdziwa grupa śmierci. Do drugiej grupy trafili: AFC Tbilisi, Cork City oraz Dinamo Altai. Wszystkie mecze grupowe odbyły się w sobotę. W niedzielę przyszedł czas na półfinały i finały.

Już od samego początku kibice Legii Warszawa mogli podziwiać piękne bramki swoich idoli. Pierwszy rozegrany mecz, przeciwko Everton FC, najlepszej drużynie Anglii, przyniósł wiele emocji. Pierwsza połowa nie ułożyła się najlepiej. Legia Warszawa zeszła na przerwę ze stratą jednej bramki, po golu Stevena Johnsona. Jak przystało na prawdziwych wojowników, nie poddali się tak łatwo. W drugiej połowie nabrali rozpędu i mocy pokazując przeciwnikom swoją siłę. W 37 minucie meczu do bramki trafił Adrian Stanecki, wyrównując 1:1. To dało im jeszcze więcej energii i nakręciło zespół. Na 7 minut przed końcem meczu Kabała, idealnym podaniem do Kożucha, który trafia w okienko, sprawia, że mecz wygrywa Legia Warszawa. Mecz kończy się wynikiem 2:1. Tego samego dnia naprzeciw naszych reprezentantów staje faworyt turnieju czyli Ortotek Gaziler SK. Można by powiedzieć, że to Real Madryt amp futbolu. To Mistrz Turcji, gdzie działa jedyna profesjonalna liga amp futbolu. To było ogromne wyzwanie i cenne doświadczenie stanąć oko w oko z tą drużyną. Niestety nie poszło tak dobrze jak w pierwszym meczu. Ortotek pokazał, że nie przez przypadek wyrósł na faworyta. Turecka ekipa aż pięciokrotnie umieściła piłkę w bramce polskiego zespołu. W raz z ostatnim gwizdkiem sędziego na tablicy wyników było 5:0 dla Ortoteku. To nie oznaczało jednak, że Legia straciła szansę na medal. Wciąż byli w grze.

W półfinale nasza Warszawska drużyna trafiła na Dinamo Altaia. Mistrz Rosji już na samym początku meczu zagroził bramce Polaków co zakończyło się zdobytą bramką. Na tym jednak nie poprzestali i już w 11 minucie meczu mieliśmy wynik 2:0 dla drużyny z Rosji. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej połowie piękną bramką na listę strzelców wpisał się Marcin Kusiński. Niestety to była jedyna bramka Polaków w tym meczu. Wynikiem 4:1 półfinał wygrała drużyna z Dinamo Altaia. W związku z tym pozostał ostatni mecz, mecz o trzecie miejsce. Legia Warszawa kontra Cork City, a na horyzoncie brązowy medal. To był mecz obfitujący w spektakularne bramki. Ten mecz szybko się rozpoczął. Kibice nie musieli długo czekać na pierwszego gola. Jakub Kożuch trafił do bramki już w drugiej minucie meczu. Fala radości nie trwałą długo. W 5 minucie mieliśmy już remis 1:1. Pod koniec pierwszej połowy po rzucie karnym Irlandzka drużyna ustanawia wynik 1:2. Jakub Kożuch w tym meczu nie poprzestał na jednej bramce. W drugiej połowie wyrównał wynik 2:2. W czterdziestej drugiej minucie na prowadzenie wychodzi Legia Warszawa golem Kabały. Wynik 3:2 utrzymuje się do końca meczu. Wielka radość i szaleństwo zagościł w drużynie z Warszawy po ostatnim gwizdku sędziego. Duma i niesamowita radość w sercach kibiców w całym kraju kiedy na szyjach legionistów zawisł brązowy medal Ligi Mistrzów. Z całych sił gratulujemy!

Fot. Bartłomiej Budny
error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL