Fot. Andrea Trifiletti/Bizzi Team

Kinga Dróżdż po raz siódmy! Polska szablistka wygrała szermierczy Puchar Świata w Pizie. Karolina Strawińska z brązowym medalem

Mocnym akcentem reprezentacja Polski w szermierce na wózkach zwieńczyła indywidualną rywalizację w rozgrywanym w Pizie Pucharze Świata. Tradycji stało się zadość i swoją imponującą serię do siedmiu wygranych z rzędu turniejów przedłużyła Kinga Dróżdż, która zdominowała pod Krzywą Wieżą sobotnie zmagania w szabli na wózkach w kategorii A. W kategorii B z kolei na trzecim stopniu podium uplasowała się Karolina Strawińska.

– Wygrałam Puchar Świata w Pizie w szabli po raz siódmy z rzędu. To miejsce jest dla mnie naprawdę wyjątkowe – tu historia pisze się sama, a z pastą i pizzą to istny raj. Dziękuję za każde wsparcie. Uśmiecham się… i zasuwam dalej – tak na gorąco nasza ubiegłoroczna wicemistrzyni świata podsumowała swój triumf w szabli na wózkach. To bez wątpienia jej miejsce i jej turniej. W marcu 2019 roku podopieczna trenera Marka Gniewkowskiego wygrała w Toskanii swoje pierwsze w karierze zawody Pucharu Świata. Doskonała passa szablistki IKS-AWF Warszawa wydaje się nie mieć końca. Liderka Biało-Czerwonych podtrzymała tradycję i do zdobytych tu wcześniej w latach 2019, 2021-2025 złotych medali wczoraj dołożyła kolejną wygraną. 31-latka w drodze po końcową victorię odprawiła w 1/8 finału 15:6 Francuzkę Clemence Delavoipiere, w ćwierćfinale 15:6 Ukrainkę Jewgienię Breus, a w półfinale 15:9 jej rodaczkę Natalię Morkwicz, której wespół z Gruzinką Gwantsą Zadiszwili przypadł brąz. Rozpędzona niczym najszybsze włoskie pociągi Kinga Dróżdż w finale kategorii A zmierzyła się z drugą z Gruzinek, a prywatnie swoją przyjaciółką – Niną Tibilaszwili. Rekordowe siódme zwycięstwo pod Krzywą Wieżą Polka przypieczętowała efektownym wynikiem 15:10. Piętnasta w stawce była Marta Fidrych, która w 1/16 finału pokonała 15:10 Brazylijkę Fabianę Soares, by następnie doznać porażki 1:15 z finalistką Tibilaszwili.

Z bardzo dobrej strony w turnieju szablowym kategorii B pokazała się Karolina Strawińska, która razem z Ukrainką Alioną Fedotą-Isajewą zakończyła rywalizację na najniższym stopniu podium. Zawodniczka sekcji szermierczej Legii Warszawa w drodze po medal skrzyżowała broń z dwiema koleżankami z kadry. W 1/8 finału wyeliminowała 15:9 Jadwigę Pacek, a w konfrontacji o czwórkę równie bezproblemowo pokonała 15:7 Sarę Rogowską. W półfinale nasza aktualna wicemistrzyni świata nie sprostała zawodniczce gospodarzy Sofii Brunati, ulegając jej w tym starciu 12:15. Złoto po ekscytującym siostrzanym pojedynku w finale trafiło do Włoszki Ioneli Andrei Mogos, która drugą indywidualną wygraną przed własną publicznością (dzień wcześniej była najlepsza we florecie) spuentowała rezultatem 15:7. Rogowska po zwycięstwie w pierwszym pucharze (1/8) 15:14 z reprezentującą Włochy Julią Markowską ostatecznie była wczoraj ósma. Pacek natomiast uplasowała się na czternastej pozycji po wcześniejszej wygranej w 1/16 stosunkiem 15:5 z Yuen Ping Chung z Hongkongu.

Zobacz:  Medale polskich pływaków na mistrzostwach świata osób z zespołem Downa w Portugalii

W sobotę o jak najlepsze rezultaty pojedynkowali się również szpadziści. Najlepiej z naszych panów fechtował Norbert Całka, który dotarł do szesnastki, zajmując w turnieju dwunastą pozycję. W 1/16 finału Polak nie dał większych szans Włochowi Samuele Frascaroli (15:4), by w następnej rundzie po zaciętej walce przegrać 12:15 z późniejszym brązowym medalistą Rosjaninem Arturem Jusupowem. Na 21. miejscu znalazł się Bartłomiej Balsam, który w 1/16 został rozbity 15:1 przez innego Rosjanina Wadima Szenfelda. Swoje pierwsze potyczki pucharowe już na etapie 1/32 finału przegrali Michał Siatkowski (9:15 z Francuzem Quentinem Fernandezem-Anssoux) oraz Michał Nalewajek (8:15 z Phoopa Sae-Sim z Tajlandii), co przełożyło się odpowiednio na 40. i 41. lokatę. Złoto Pucharu Świata trafiło do Rosjanina Maksima Szaburowa, który w finale zatriumfował 15:12 nad Brytyjczykiem Piersem Gilliverem. Drugi brąz przyznano z kolei Irakijczykowi Zainulabdeenowi Al-Madhkhooriemu.

Solidny start w rywalizacji szpadowej kategorii B odnotował Rafał Pikoluk, kończąc sobotnie zmagania na wysokiej siódmej pozycji. W 1/16 finału nasz reprezentant nie dał większych szans Chunhee Parkowi, gromiąc zawodnika z Korei Południowej 15:3. W kolejnej rundzie Polak sprawił niemałą sensację, eliminując z dalszych rozgrywek 15:13 ulubieńca gospodarzy Michele Massę. W ćwierćfinale zdecydowanie lepszy był już Ukrainiec Oleg Naumenko, który zwyciężył 15:5, by ostatecznie razem z Brytyjczykiem Dimitrim Coutyą sięgnąć po brąz. Komplet punktów za zwycięstwo zainkasował Visit Kingmanaw z Tajlandii, który w najważniejszym starciu dnia rozprawił się 15:12 z Amelio Castro.

Dziś na zakończenie Pucharu Świata zaplanowano turnieje drużynowe we florecie mężczyzn, a także w szabli i szpadzie kobiet.

____

Fot. główne: Andrea Trifiletti/Bizzi Team

Copyright PARASPORTOWCY.PL 2017

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL