ME w bocci: Świetny początek Iskrzyckiego, Owczarz i Urbańskiego!

W Sewilli rozpoczęła się rywalizacja boccistów o medale mistrzostw Europy. Świetne otwarcie mają za sobą Damian Iskrzycki, Edyta Owczarz oraz Mateusz Urbański, którzy wygrali swoje pierwsze grupowe mecze.

Boccia to najdynamiczniej rozwijająca się paraolimpijska dyscyplina, która obok goalballu nie posiada swojego olimpijskiego odpowiednika. Ta wywodząca się od włoskich rozgrywek w bule (bocce) dyscyplina zaskarbiła sobie ogromną sympatię również nad Wisłą. Systematycznie rosnący poziom krajowych rozgrywek sprawia, że biało-czerwoni mają coraz więcej do powiedzenia również na międzynarodowej arenie. Wartościowych wyników przybywa z każdym rokiem, a do grona najbardziej wyrazistych postaci na tle zagranicznych rywali bez wątpienia zaliczyć można Damiana Iskrzyckiego, który jest zarazem najwyżej notowanym Polakiem w światowym rankingu (w indywidualnym zestawieniu BC3 zajmuje aktualnie dziewiątą lokatę – przyp. red.). Za jego sprawą właśnie w 2017 roku polska boccia świętowała historyczny srebrny medal mistrzostw Europy. Blisko cztery miesiące temu natomiast w parze z Edytą Owczarz sięgnął po zwycięstwo w prestiżowym turnieju World Open w Montrealu. Rywale powinni mieć także oko na poczynania Mateusza Urbańskiego (22. miejsce w rankingu BC2), który przed rokiem w Liverpoolu zdołał przebić się do 1/8 finału mistrzostw świata.

Polska boccia jest głodna kolejnych sukcesów. Do tej pory biało-czerwoni nie doczekali się swojego reprezentanta na igrzyskach paraolimpijskich. Osiągnięcia z ostatnich miesięcy dowodzą, że są na najlepszej drodze, by znaleźć się w samym centrum paraolimpijskich wydarzeń już podczas przyszłorocznych igrzysk. Dobry występ w stolicy Andaluzji, która pełni honory godpodarza mistrzostw Europy, z pewnością ułatwi tę drogę. W Tokio przewidziano start 116 zawodników, którzy walkę o medale stoczą w czterech indywidualnych (BC1, BC2, BC3, BC4) oraz trzech zespołowych (BC1/BC2, BC3, BC4) turniejach. System klasyfikacyjny w bocci obejmuje także klasę startową BC5, jednak dopuszcza się w niej rozgrywki pomiędzy zawodnikami wyłącznie na szczeblu krajowym.

Podczas mistrzostw Europy w Sewilli rywalizuje czworo polskich boccistów, którzy w pierwszym dniu startów zapisali na swoim koncie pięć indywidualnych zwycięstw oraz jedną porażkę. Świetnie prezentował się dziś Damian Iskrzycki (BC3, asystent sportowy Dariusz Borowski), w którego występie w kontekście przyszłorocznej paraolimpijskiej rywalizacji pokładane są ogromne nadzieje. Wicemistrz Europy z Povoa de Varzim dziś nie dał szans swoim przeciwnikom. W swojej pierwszej grupowej potyczce rozgromił 14:1 notowaną na 50. miejscu w globalnym rankingu Petrę Benharkat z Niemiec, zaś kilka godzin później w równie efektowny sposób rozprawił się do zera (14:0) z klasyfikowanym pozycję wyżej Duńczykiem Danielem Bente. O trzeci triumf w grupie nasz zawodnik zmierzy się już jutro z Rosjaninem Aleksandrem Liegostajewem, piątym zawodnikiem ubiegłorocznych mistrzostw świata, który otwiera drugą dziesiątkę najlepszych graczy.

W tej samej kategorii znakomicie turniej otworzyła również Edyta Owczarz, której podczas startów w Sewilli asystuje Ewa Gałęziowska. W światowym rankingu BC3 Polka zajmuje aktualnie 58. lokatę. Dzisiejsze dwa zwycięstwa z wyżej notowanymi graczami przybliżają aktualną wicemistrzynię Polski (podczas listopadowego czempionatu w Zamościu zmuszona była uznać wyższość Damiana Iskrzyckiego – przyp. red.) do najlepszej ósemki zawodów. Dziesiątego w tym zestawieniu Brytyjczyka Patricka Wilsona rozbiła 6:0, a plasującemu się dwa miejsca niżej Portugalczykowi Avelino Andrade pozwoliła w czterech endach zdobyć zaledwie jeden punkt, pokonując go ostatatecznie 6:1. W wieńczącym grupowe występy środowym spotkaniu nasza reprezentantka z pewnością będzie chciała dać się we znaki Dunce Taniji Madsen (rankingowa „44”), kończącej dzień z dwiema porażkami.

Wtorek był udanym dniem dla Mateusza Urbańskiego, który w indywidualnych rozgrywkach BC2 stoczył bój z jednym przeciwnikiem. Na pierwszy ogień przyszło mu zmierzyć się z Hiszpanem Benito Sanchezem, który w globalnym zestawieniu plasuje się siedem pozycji za Polakiem. Kluczowy dla losów tego spotkania okazał się drugi i trzeci end, w których nasz zawodnik zdobył łącznie dziewięć punktów, oddając reprezentantowi gospodarzy w dwóch pozostałych partiach zaledwie trzy „oczka”. Urbańskiemu pozostały jeszcze do rozstrzygnięcia dwa grupowe pojedynki. Już jutro czeka go przeprawa z teoretycznie najsłabszym w tej grupie Brytyjczykiem Willem Hipwellem (76. w rankingu), zaś dzień później o awans do TOP8 mistrzostw zawalczy z aktualnym numerem „9” i czwartym zawodnikiem ostatniego europejskiego czempionatu, Nadavem Levim z Izraela.

Z porażką na koncie zakończyła wtorkowe rozgrywki w BC1 Kinga Koza (34. miejsce w rankingu), ulegając w swoim pierwszym spotkaniu 1:4 Czeszce Katerinie Curinovej. Przegrana z klasyfikowaną w globalnym zestawieniu dziewięć lokat wyżej zawodniczką zza południowej granicy wydłuża drogę Polki do ćwierćfinału mistrzostw Europy. Szansę na awans pozwolą zachować jej tylko zwycięstwa nad jutrzejszymi przeciwnikami: brązowym medalistą ostatnich mistrzostw świata oraz triumfatorem tegorocznych montrealskich zawodów Danielowi Perezowi z Holandii, który aktualnie zajmuje trzecie miejsce w rankingu tej kategorii, oraz Dionysią Tsakiri z Grecji.

————

Fot.: Polski Związek Bocci.

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL