Fot. Bartłomiej Zborowski

ME w lekkoatletyce: Trzy srebra w środowy wieczór!

O trzy srebra wzbogacili swoją medalową kolekcję polscy lekkoatleci podczas wieczornej sesji w drugim dniu mistrzostw Europy. Na drugim stopniu podium plasowali się Barbara Bieganowska-Zając (1500 metrów), Krzysztof Ciuksza (100 metrów) oraz Tomasz Pauliński (pchnięcie kulą).

Barbary Bieganowskiej-Zając w środowisku paraolimpijskim nie trzeba nikomu przedstawiać. To niekwestionowana królowa średnich dystansów, od dwóch dekad nieschodząca z podium najważniejszych międzynarodowych imprez. Dystans będący jej wizytówką? Zdecydowanie 1500 metrów (kat. T20 – niepełnosprawność intelektualna), na którym od 2013 roku nie przegrała żadnego biegu rangi mistrzowskiej. 39-latce w Bydgoszczy przyszło bronić wywalczonego trzy lata temu w Berlinie złota. Polka utrzymywała się w czołówce i gdyby nie pomyłka sędziów, którzy nie zasygnalizowali dzwonkiem pozostałego do końca jednego okrążenia, zapewne i tym razem byłaby najlepsza. Srebro w takich okolicznościach przyjęła z wielkim smutkiem i rozczarowaniem. Złoty krążek trafił ostatecznie do Ukrainki Ludmiły Danyliny, która przecięła metę z czasem 4:43,63 min – 0,15 s przed Polką. Podium uzupełniła Węgierka Ilona Biacsi, osiągając na finiszu 4:45,71 min.

My zawodnicy nie koncentrujemy się na liczeniu kółek, od tego są sędziowie, którzy mają dać znać, gdy wbiegamy na ostatnie okrążenie. Mój finisz wyglądałby zupełnie inaczej, gdybym wiedziała, że to jest ostatnia prosta. Byłam przygotowana na walkę z Ukrainką o złoty medal i byłam w stanie go zdobyć – Bieganowska-Zając wyraźnie nie kryła rozgoryczenia po swoim starcie.

Po drugi dla Polski krążek w konkurencjach biegowych sięgnął Krzysztof Ciuksza, którego w Bydgoszczy czekają dwa indywidualne starty. Na początek naszemu reprezentantowi przyszło zmierzyć się z czołówką na 100 metrów (T36), na którym w 2018 roku zdobył brąz. 23-latek dość wyraźnie został w blokach startowych i przez większość dystansu zmuszony był odrabiać straty do najlepszych. Srebrny kruszec wyszarpał rywalom rzutem na taśmę, uzyskując ostatecznie 12,64 s. Na trzeciej pozycji finiszował Ukrainiec Roman Pavlyk, przegrywając z Polakiem walkę o wyższą lokatę różnicą 0,06 s. Tytuł najszybszego Europejczyka powędrował z kolei do Rosjanina Jewgienija Szwietcowa, który zwieńczył mistrzostwo rezultatem 12,26 s.

Tak, muszę przyznać, że nie spodziewałem się, iż zdobędę medal. Na końcówce dałem z siebie wszystko, przyśpieszyłem i jest medal. Cieszę się, ale moim koronnym dystansem jest 400 metrów i mam nadzieję, że w sobotę zdobędę kolejny medal. A potem już tylko Tokio – mówił szczęśliwy Polak.

Fot. Bartłomiej Zborowski

Obiecująco zapowiada się kariera Ingrid Reneckiej, dla której tegoroczny czempionat jest pierwszym w karierze. 16-letnia sprinterka Startu Tarnów wieczorem wystartowała w finale 100 metrów (T38) i zajęła w nim ósme miejsce z czasem 16,35 s. Doświadczenie, jakie zebrała w trakcie biegu, jest bezcenne i z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Złoty medal wywalczyła aktualna mistrzyni globu Sophie Hanh z Wielkiej Brytanii (12,58 s). Ze srebra cieszyła się Węgierka Luca Ekler (12,80 s), a z brązu – Rosjanka Margarita Gonczarowa (12,99 s).

Swój występ w skoku w dal (T47) może zapisać po stronie plusów debiutująca w mistrzostwach Magdalena Gontarz. Młodziutka lekkoatletka, która dopiero oswaja się z europejską czołówką, spośród siedmiu startujących pań jako jedyna nie notowała jeszcze skoków pięciometrowych. Te, miejmy nadzieję, dopiero przed nią. 15-latka zamknęła konkursową stawkę, uzyskując w najdalszej próbie 4,13 m. Najsolidniejszą formę przygotowała na te mistrzostwa Rosjanka Aleksandra Moguczaja (5,59 m), która wyprzedziła swoją rodaczkę Nikol Radomakinę (5,32 m) oraz Brytyjkę Polly Matton (5,28 m).

Komplet Polek powalczy o podium w jutrzejszym finale 200 metrów (T47). Najlepiej z naszych reprezentantek spisała się w eliminacjach Alicja Jeromin, która biegnąc bez zbędnych szaleństw, uzyskała drugi czas eliminacji – 26,16 s. Odpowiednio siódmy i ósmy wynik wykręciły Agata Krzywdzińska (28,79 s) oraz Agata Gałan (29,05 s).

Pauliński dokłada trzecie srebro

Spore medalowe nadzieje pokładane były w występie Tomasza Paulińskiego, który trzy lata temu w Berlinie mocno przyczynił się do triumfu biało-czerwonych w końcowej klasyfikacji mistrzostw Europy. 32-latek w swoim rodzinnym mieście celował w obronę złota w popisowej konkurencji, pchnięciu kulą (F34). Do realizacji upragnionego celu zabrakło dwunastu centymetrów. 32-letni miotacz Startu Bydgoszcz w pierwszej kolejce osiągnął odległość 10,88 m i jak się okazało, na tamten moment było to jego maksimum. Mistrzowski tytuł przegrał z Rosjaninem Jewgienijem Małychem, który rezultatem 11,00 m wyrównał rekord imprezy należący do Paulińskiego. Brąz ze słabszym o dwa centymetry od Polaka wynikiem wpadł natomiast na konto Mushina Kaedi z Turcji.

Dałem się z siebie naprawdę wszystko, zbliżyłem się do rekordu życiowego, ustanowiłem najlepszy swój wynik w tym sezonie, ale Rosjanin był mocniejszy. Trudno, cieszę się z tego srebra, tym bardziej, że wywalczyłem je w swojej rodzinnej Bydgoszczy. Fajnie, że udało się tutaj zorganizować te mistrzostwa – tak na szybko ocenia swój start Pauliński.

Fot. Tadeusz Skwiot

Dwóch swoich przedstawicieli mieliśmy w konkursie pchnięcia kulą zawodników z intelektualną niepełnosprawnością (F20). Choć w mocno obsadzonym finale Piotr Rydzkowski wraz z Łukaszem Walczakiem stanowili tło dla najlepszych, to cieszy niezmiernie fakt, że obaj pobili w tej specjalności swoje rekordy życiowe. Rydzkowski w najlepszej próbie posłał kulę na odległość 11,61 m dającą mu ostatecznie dziewiątą lokatę. Walczak natomiast uzyskał słabszy o 15 cm rezultat od kolegi, co wystarczyło do jedenastego miejsca. Aby realnie myśleć o medalu, należało oddawać pchnięcia poza granicę 16 metrów. Dwa najcenniejsze krążki zgarnęli Ukraińcy, Oleksandr Jarowyj (16,77 m) oraz Maksym Kowal (16,62 m), zaś brązem zmuszony był zadowolić się Grek Efstratios Nikolaidis (16,60 m).

Na dziesiątej pozycji w finale rzutu dyskiem (F57) uplasował się Tomasz Wróbel, kończąc zmagania z wynikiem 26,02 m. Mistrzostwo Starego Kontynentu powędrowało do Turka Muhammeta Khalvandiego, który zwycięstwo w zawodach okrasił nowym rekordem Europy – 45,72 m. Na podium znaleźli się również pochodzący z Azerbejdżanu Hamed Heidari (43,49 m) oraz Łotysz Ingus Labanovs (36,31 m).

Po dwóch dniach mistrzostw Europy na koncie biało-czerwonych znajduje się 21 krążków: 7 złotych, 10 srebrnych oraz 4 brązowe. Polscy lekkoatleci stracili również prowadzenie w medalowej klasyfikacji zawodów. Aktualnie przed nimi plasują się ekipy z Rosji (13-9-8) oraz Ukrainy (9-6-4). Mistrzostwa potrwają do soboty.

Medaliści mistrzostw Europy:

Złoto (7):
  • Joanna Mazur/Michał Stawicki – 1500m (T11)
  • Karolina Strawińska – rzut dyskiem (F55)
  • Faustyna Kotłowska – rzut dyskiem (F64)
  • Michał Derus – 100 metrów (T47)
  • Bartosz Tyszkowski – pchnięcie kulą (F41)
  • Renata Śliwińska – pchnięcie kulą (F40)
  • Aleksander Kossakowski/Krzysztof Wasilewski – 5000 metrów (T11)
Srebro (10):
  • Michał Głąb – pchnięcie kulą (F33)
  • Maciej Sochal – rzut maczugą (F32)
  • Katarzyna Kisiel – 400 metrów (T47)
  • Lech Stoltman – pchnięcie kulą (F55)
  • Natalia Jasińska – rzut dyskiem (F38)
  • Łukasz Czarnecki – rzut oszczepem (F37/38)
  • Jagoda Kibil – 200 metrów (T35)
  • Barbara Bieganowska-Zając – 1500 metrów (T20)
  • Krzysztof Ciuksza – 100 metrów (T36)
  • Tomasz Pauliński – pchnięcie kulą (F34)
Brąz (4):
  • Lucyna Kornobys – rzut oszczepem (F34)
  • Agata Gałan – 400 metrów (T47)
  • Łukasz Wietecki – bieg na 5000 metrów (T13)
  • Marta Piotrowska – skok w dal (T37)

————

Fot. główne: Bartłomiej Zborowski
Wypowiedzi zawodników: materiały prasowe

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL