Oni już wygrali! Poszkodowani na misjach weterani startują w Invictus Games

Ponad 500 poszkodowanych na misjach weteranów wojennych z 18 krajów bierze udział w odbywającej się na Antypodach czwartej edycji zawodów Invictus Games. Dla biało-czerwonych, którzy przybyli do Sydney w 15-osobowym składzie, jest to debiut w tego rodzaju imprezie.

Invictus Games (Igrzyska Niezwyciężonych) to międzynarodowa impreza sportowa, w której prawo startu przysługuje weteranom wojennym poszkodowanym na misjach. Zawody powstały z inicjatywy księcia Harry’ego, zaś pomysł zaczerpnięty został z The Warrior Games, rozgrywanych nieprzerwanie od 2010 roku na terytorium Stanów Zjednoczonych. Podczas jednej z takich wizyt na TWG w 2013 roku książę Harry zaobserwował pozytywny wpływ sportu w przezwyciężaniu własnych słabości, zarówno fizycznych jak i psychicznych, z jakimi takie osoby zmuszone są zmierzyć się w życiu codziennym.

Książę Harry dążył do wprowadzenia podobnego formatu zawodów na Wyspach Brytyjskich. W tym celu właśnie powołana została do życia fundacja „Invictus Games”. Przygotowania do igrzysk ruszyły w rekordowym tempie, zaś realizacja całego przedsięwięcia zajęła organizatorom zaledwie kilka miesięcy. Historyczne Igrzyska Niezwyciężonych miały miejsce we wrześniu 2014 roku w Queen Elizabeth Olympic Park w Londynie. W zawodach tych wystąpiło wówczas ponad 400 zawodników z 13 krajów, którzy wspierani przez swoje rodziny oraz przyjaciół mieli okazję sprawdzić się w dziesięciu dyscyplinach.

Drugie zawody z cyklu Invictus Games odbyły się w 2016 roku w Orlando w USA. Organizacja trzeciej edycji powierzona została z kolei kanadyjskiemu Toronto. Gospodarzem tegorocznych igrzysk jest położone w południowo-wschodniej części Australii Sydney. Zawody, których uroczyste otwarcie nastąpiło w sobotę, przyciagnęły ponad 500 weteranów z 18 krajów, po raz pierwszy do grona uczestników dołączyli też biało-czerwoni. Na Andypody wysłana została składająca się z 15 poszkodowanych na misjach żołnierzy reprezentacja, której szeregi zasilili:

– kpr. w st. spocz. Marcin Chłopeniuk,
– kpr. Dariusz Liszka,
– kpr. Jakub Tynka,
– kpr. Mariusz Mańczak,
– sierż. w st. spocz. Mariusz Saczek,
– sierż. Janusz Raczy,
– sierż. Andrzej Skrajny,
– st. szer. rez. Jan Koczar,
– st. szer. Łukasz Wojciechowski,
– st. chor. sztab. w st. spocz. Tomasz Kloc,
st. chor. sztab. Marek Stosio,
– szer. rez. Jarosław Kurowski,
– st. kpr. Tomasz Rożniatowski,
– plut. Włodzimierz Wysocki,
– plut. Krzysztof Polusik.

To ranni na misjach żołnierze, po amputacjach kończyn bądź urazach kręgosłupa, którzy doznali większego bądź mniejszego uszczerku na zdrowiu. W trakcie służby Ojczyźnie przeszli przez piekło, a wydarzenia, jakich byli tam świadkami, pozostawiły trwały ślad w ich psychice.

Poza „Team Invictus Poland” oraz Australijczykami chęć udziału w igrzyskach wyraziły również reprezentacje Afganistanu, Kanady, Danii, Estonii, Francji, Gruzji, Niemiec, Iraku, Włoch, Jordanii, Holandii, Nowej Zelandii, Rumunii, Ukrainy, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Przedstawiciele tychże nacji w trwającej do 27 października imprezie rywalizować będą w łucznictwie, lekkoatletyce, wioślarstwie halowym (ergometry), wyścigach samochodowych, podnoszeniu ciężarów, kolarstwe szosowym, żeglarstwie, siatkówce na siedząco, pływaniu, koszykówce na wózkach, rugby na wózkach oraz tenisie na wózkach.

*****

Biało-czerwoni mają już za sobą pierwsze starty w Sydney. W rozgrywanej w sobotę jeździe samochodem tuż za podium uplasowała się dwójka w składzie Marcin Chłopeniuk/Janusz Raczy. Złote medale w tej specjalności powędrowały do francuskiego duetu Cedric Arci/Mickael Ranchin. Na drugim stopniu podium stanęli Australijczycy Craig McGrath/Scott Reynolds, a czołową trójkę uzupełnili Brytyjczycy Daniel Bingley/Mark Perkins. Startowało łącznie dwanaście zespołów.

Dziś z kolei polscy weterani mieli okazję zaprezentować się w kolarstwie szosowym. Zawodnicy rywalizowali w czasówce oraz kryterium ulicznym. W pierwszej z konkurencji na medalowych pozycjach uplasowali się Brytyjczyk Andrew White (złoto), Australijczyk Tim Grover (srebro) oraz Ukrainiec Denis Fiszczuk (brąz). Na 23. miejscu znalazł się Jakub Tynka, a 41. był Włodzimierz Wysocki. White oraz Grover po drugim do kolekcji złocie oraz srebrze dołożyli w kryterium. W tym wyścigu z kolei po brąz sięgnął drugi z Brytyjczyków, Alex Moulder. Tynka do finału tej konkurencji przystąpił z kontuzją nogi, która uniemożliwiła mu samodzielną jazdę rowerem. Ale od czego w takich momentach ma się przyjaciół? Z pomocą pospieszyli wówczas Polakowi dwaj Francuzi, Benjamin Bouquet i Cedric Arci, dzięki którym nasz reprezentant bezpiecznie dojechał do mety, kończąc wyścig ostatecznie na 23. pozycji. Wysocki natomiast przepadł w kwalifikacjach.

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL