Kolejne dwa brązowe krążki wywalczyli biało-czerwoni podczas odbywających się w Pizie zawodów Pucharu Świata w szermierce na wózkach. Na najniższym stopniu podium stawali w sobotę Michał Nalewajek we florecie (kat. B) oraz Patrycja Haręza w szpadzie (kat. B).

W sobotę rozdane zostały medale we florecie kobiet i mężczyzn (kat. A), szpadzie kobiet i mężczyzn (kat. B) oraz drużynowym turnieju męskiej szabli. Z bardzo dobrej strony pokazał się dziś Michał Nalewajek. 25-latek przed trzema tygodniami wraz z Jackiem Gaworskim, Dariuszem Penderem i Rafałem Ziomkiem odebrał w Eger złote medale za triumf drużynowy w tej właśnie broni. Dziś na na podium zameldował się sam, i to jego najniższym stopniu. Zanim jednak nasz reprezentant dotarł do półfinału, jako jeden z trzech zawodników w fazie eliminacyjnej rozgrywanej do pięciu trafień odnotował na swoim koncie komplet zwycięstw. Dzięki temu w 1/16 finału mógł pozwolić sobie na odpoczynek. W walce o czołową ósemkę przeciwnikiem Nalewajka okazał się pochodzący z Tajlandii Pachara Jirasinwanich, który zdołał zadać osiem celnych trafień przy piętnastu Polaka. W ćwierćfinale nasz zawodnik odprawił z kwitkiem Koreańczyka Jae Hoon Sim, tracąc przy tym siedem punktów. W pojedynku, którego stawką było wejście do głównego finału na naszeego dwukrotnego medalistę igrzysk paraolimpijskich w drużynie czekał Węgier Richard Osvath, aktualny mistrz świata w tej specjalności. Nalewajek przegrał tę walkę wyraźnie 6:15 i dzisiejsze zmagania ukończył na trzeciej pozycji podobnie jak Włoch Matteo Betti, który podzielił jego los w drugiej części turniejowej drabinki. Pogromcą Bettiego w półfinale okazał się jego kolega z reprezentacji Emanuele Lambertini, któremu z kolei zabrakło nieco szczęścia w walce o złoto. O losach pierwszego miejsca zadecydowało bowiem zaledwie jedno trafienie. Ostatnie piętnaste trafienie przy stanie 14:14 zadał Osvath i to właśnie on mógł cieszyć się ze zwycięstwa. W gronie 30 uczestników na 14. miejscu uplasował się Rafał Ziomek. Drugi z naszych panów w 1/16 finału pokonał wyraźnie 15:5 Kanadyjczyka Matthieu Heberta, a w 1/8 finału z kolei uległ minimalnie (14:15) późniejszemu finaliście Emanuelowi Lambertiniemu.

Kilka kwadransów później w ślady Michała Nalewajka poszła Patrycja Haręza. Na starcie szpady grupy B, w której nasza zawodniczka sięgnęła po brąz, pojawiło się łącznie osiemnaście zawodniczek. Nie do zatrzymania była dziś pochodząca z Tajlandii Saysunee Jana, która w finale pokonała 15:9 Ukrainkę Tetianę Pozniak i zasłużenie sięgnęła po złoty medal. Patrycja Haręza w półfinale właśnie musiała uznać wyższość Azjatki, ulegając jej ostatecznie 7:15. W 1/8 finału Polka rozbiła do czterech punktów Greczynkę Kalliopi Loufaki, w ćwierćfinale natomiast pokonała stosunkiem 15:7 Włoszkę Alessię Biagini. Druga z naszych zawodniczek Jadwiga Pacek w 1/8 finału przegrała zaledwie jednym trafieniem (14:15) z Francuzką Peloux i ostatecznie była jedenasta. Brązowym krążkiem Haręza podzieliła się z Niemką Sylvi Tauber, która w półfinale uległa Pozniak 13:15.

Na ćwierćfinale męskiej szpady grupy B swój udział w turnieju zakończył dziś Kamil Rząsa. Dzięki kompletowi zwycięstw w fazie grupowej Polak zmagania w turniejowej drabince rozpoczął dopiero od 1/8 finału, w którym pokonał wyraźnie (15:5) Francuza Benoita Secheta. Jego pogromcą w ćwierćfinale okazał się reprezentacyjny kolega Secheta, Marc Andre Cratere. Rząsa uległ mu 8:15 i w stawce 22 startujacych był piąty. Złoty medal powędrował do Brytyjczyka Dimitry Coutya, który w najważniejszym pojedynku dzisiejszego dnia pokonał 15:9 Francuza Cratere. Na trzecim miejscu ex aequo uplasowali się Rosjanin Aleksander Kuziukow oraz Brazylijczyk Jovane Guissone.

Na sam koniec na planszy pojawili się szabliści, by rozdzielić między sobą krążki w drużynowym turnieju. Biało-czerwoni wystawili ekipę w składzie Adrian Castro, Grzegorz Pluta, Rafał Treter i Rafał Ziomek. W stawce jedenastu zgłoszonych ekip biało-czerwoni uplasowali się dopiero na ósmym miejscu. Polacy na cztery pojedynki zdołali wygrać jedynie ten z 1/8 finału, w którym pokonali 45:23 Japończyków. W ćwierćfinale ulegli 38:45 Grekom i  tym samym pozostała im walka o miejsca 5-8. W dwóch następnych walkach przegrali 38:45 z Rosjanami, a w pojedynku o siódmą pozycję ulegli jednym trafieniem (44:45) Niemcom. Złote medale ku uciesze gospodarzy wywalczyli Włosi. Srebrne krążki powędrowały do ćwierćfinałowych pogromców Polaków – Greków, a stawkę na podium uzupełniła reprezentacja Ukrainy.

————

Fot.: Augusto Bizzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here