Ruszyła społeczna akcja “Bo mi się chce” zainicjowana przez pływaka Wojciecha Makowskiego

Życie niejednokrotnie mocno potrafi dać się we znaki, dodatkowa motywacja w takich sytuacjach jest wówczas na wagę złota. Niewidomy Wojciech Makowski znalazł skuteczne antidotum na życiowe rozterki. Siłę i energię na co dzień stara się czerpać z muzyki oraz pływania. Te dwie pasje nadające koloru pozbawionemu wizualnych bodźców jego światu umiejętnie połączył poprzez społeczny projekt „Bo mi się chce”, którego jest inicjatorem.

Wojciech Makowski, który jest równie świetnym pływakiem jak i raperem, szerszej publiczności dał się poznać w przededniu rozpoczęcia letnich igrzysk paraolimpijskich w Rio de Janeiro, kiedy to światło dzienne ujrzał jego utwór Igrzysk Czas” mający zachęcić do wspierania startujących w Brazylii polskich sportowców. Biało-czerwoni z igrzysk powrócili z tarczą, sięgając łącznie po 39 krążków (9 złotych, 18 srebrnych i 12 brązowych), co w medalowej klasyfikacji imprezy dało przełożenie na wysoką dziesiątą lokatę. Makowski stanowił solidny filar naszej paraolimpijskiej reprezentacji, czego dowodem jest srebrny kruszec wywalczony w jego koronnej konkurencji 100 metrów stylem grzbietowym.

Na tamtym projekcie Makowski zdecydowanie nie zamierzał jednak poprzestać i po igrzyskach przystąpił do pracy nad debiutancką płytą. Jego pierwszy w karierze muzyczny krążek, który wypuścił na rynek w styczniu 2019 roku, nosił tytuł „Na Węch”. Album promował kawałek „Widzieć czy nie widzieć” nawiązujący do rodzaju niepełnosprawności, z jaką przychodzi mu mierzyć się w codziennym życiu. – „Mało kto chce mi wierzyć, że można być zadowolonym ze swojego życia, będąc niewidomym człowiekiem. Co więcej, zdarza się, że widzę wręcz plusy w tym, że nie widzę i właśnie dlatego powstał ten utwór” – tłumaczył dobór piosenki będącej wizytówką jego płyty.

28-latek jak na sportowca z krwi i kości przystało żądny jest kolejnych wyzwań. Kilka dni temu ruszył z akcją społeczną łączącą jego dwie największe życiowe pasje, sport oraz muzykę. #boMisięchce to jego autorska inicjatywa, której celem jej przeciwstawienie się dobrze nam znanej destrukcyjnej postawie „nie chce mi się”, która odbiera energię i siłę do pokonywania życiowych przeszkód oraz zakrętów. Zwieńczeniem wielomiesięcznej pracy nad projektem jest energetyczny kawałek noszący tytuł „Bo mi się chce”, który powstał we współpracy z popularnym w naszym kraju chórem Sound’n’Grace. 11 września miała miejsce oficjalna premiera utworu oraz teledysku, w którym poza Jerzym Owsiakiem, Joanną Jędrzejczyk czy Akopem Szostakiem gościnnie wystąpili przedstawiciele sportu niepełnosprawnych: Justyna Kozdryk (podnoszenie ciężarów), Marta Fidrych (szermierka na wózkach), Łukasz Rękawiecki (rugby na wózkach), Przemysław Świercz (amp futbol) oraz Sebastian Luty (rajdy samochodowe).

Efekty pracy Makowskiego z Sound’n’Grace obejrzeć można poniżej!

————

Fot. główne: Bartłomiej Zborowski/Polski Komitet Paraolimpijski.

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL