Fot. 江戸村のとくぞう, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Sporty drużynowe ozdobą igrzysk w Tokio. Kto może zachwycić w Japonii?

Sporty drużynowe zarówno podczas igrzysk olimpijskich jak i paraolimpijskich cieszą się wielką popularnością wśród kibiców. Na igrzyskach paraolimpijskich w Tokio śledzić będziemy następujące sporty drużynowe: goalball, piłkę 5-osobową, siatkówkę na siedząco, koszykówkę na wózkach oraz rugby na wózkach. 

Ekipa z Kraju Kwitnącej Wiśni w rugby na wózkach będzie jednym z faworytów. Rywalizacja w tej dyscyplinie jest mieszana. W 2016 roku w Rio Olympic Arena mistrzami paraolimpijskimi zostali Australijczycy, którzy pokonali jednym punktem Amerykanów (59-58). Równie wyrównana była walka o brąz, gdzie Japończycy zwyciężyli z Kanadyjczykami 52:50. Obecnie gospodarze mają jeszcze większe ambicje. Przebicie występu w Carioca Arena, gdzie rozgrywano paraigrzyska jest możliwe. W 2018 roku w Sydney odbyły się ostatnie MŚ w tej dyscyplinie. Po raz pierwszy w historii tytuł MŚ wywalczyli reprezentanci Japonii. W wielkim finale Azjaci pokonali mistrzów paraolimpijskich z Rio 62:61. Po raz kolejny do złota poprowadzić Australię będzie chciał Ryley Batt. Pytanie, czy Japończycy znajdą na niego sposób. Debiutował na igrzyskach paraolimpijskich w Atenach w 2004 roku, gdzie miał zaledwie 15 lat, stając się wówczas najmłodszym rugbistą w historii. W 2016 roku zdobył aż 160 punktów w całym turnieju. Batt chce przyłożyć się do trzeciego złota z rzędu dla swojego kraju. Niewątpliwie jest jednym z najlepszych (o ile nie najlepszym) rugbistów na świecie. Podium uzupełnili Amerykanie, którzy ograli Brytyjczyków. Ci ostatni jako mistrzowie Europy będą chcieli zameldować się na medalowej pozycji. Warto odnotować, że żadna z ekip europejskich od wprowadzenia tej dyscypliny w 2000 roku do programu igrzysk nie zdołała zająć miejsca w top3. Aby wesprzeć w planach swoją reprezentację, do zespołu wróciła Kylie Grimes. W Londynie przed własną publicznością grała w rugby, a cztery lata później w Rio de Janeiro próbowała sił w lekkiej atletyce. Teraz wróciła do rugby, aby spełnić marzenie Brytyjczyków o historycznym medalu.

Osiem drużyn podzielono na dwie grupy. W grupie A zagrają Australijczycy (mistrzowie paraolimpijscy 2016 i wicemistrzowie świata 2018), Japończycy (trzecia drużyna poprzednich IP i aktualni mistrzowie świata), Duńczycy (aktualni wicemistrzowie Europy 2019) i Francuzi (brąz ME 2019). W grupie B zagrają Amerykanie (wicemistrzowie paraolimpijscy z Rio de Janeiro 2016 i trzecia ekipa ostatnich MŚ 2018), Nowozelandczycy powracający na IP, Wielka Brytania – mistrzowie Europy i czwarta ekipa ostatnich MŚ, a także Kanada (czwarta drużyna igrzysk w 2016 roku).  Faworytami do wyjścia z grupy powinny być Australia i Nowa Zelandia oraz USA i Wielka Brytania.  Największe szanse na złoto wydaje się, że mają pierwsze trzy ekipy. Złoto dla gospodarzy byłoby wielkim wydarzeniem na IP.

Goalball z nowymi mistrzami?

W Rio de Janeiro w goalballu triumfowali Litwini oraz Turczynki. Ostatnie mistrzostwa świata rozegrane w 2018 roku zakończyły się zwycięstwem Brazylijczyków oraz Rosjanek. Największą niespodzianką była postawa Litwinów, którzy zakończyli czempionat globu na dopiero czwartej lokacie. Rok później mistrzowie paraolimpijscy z 2016 roku ukończyli ME tuż za podium, przegrywając brąz z Turcją. Szósta w Rio reprezentacja Niemiec ostatnie turnieje rozegrała koncertowo. W szwedzkim Malmö sięgnęli po srebro, przegrywając w finale z Brazylią, zaś na ME po raz pierwszy w historii zdobyli złote medale. To właśnie te dwie ekipy – Niemcy i Brazylia – będą faworytami do udziału w finale i odebrania tytułu Litwinów. Leomon Moreno – to jeden z najlepszych graczy na świecie, Brazylijczyk po srebrze w Londynie w 2012 roku oraz brązie przed własną publicznością w Rio de Janeiro w 2016 roku teraz chce upragnionego złota. Na wspomnianych MŚ w 2018 roku błyszczał formą, zdobywając najwięcej bramek w swoim zespole. Wydaje się, że rywalom ciężko będzie znaleźć na niego i jego kolegów sposób. Groźni powinni być również Amerykanie, Belgowie czy Turcy. Zmagania na IP zapowiadają się niezwykle emocjonująco po przerwie od wielkich imprez spowodowanej covidem.

U pań Turczynki wydają się faworytkami, jednak na ME 2019 trudne warunki postawiły im zawodniczki z Izraela, jednak w finale przegrały po dobrym meczu 6:8. Inna europejska drużyna, Rosja (tu jako Rosyjski Komitet Paraolimpijski), sprawiła problemy Turczynkom. Aktualne mistrzynie paraolimpijskie z Rosjankami przegrały 3:4 w finale MŚ w 2018 roku. Groźne będą również Brazylijki czy Kanadyjki. Swojej szansy będą upatrywać również Chinki oraz Amerykanki – medalistki z Rio. 27-letnia Sevda Altunoluk ma w planach kolejny świetny turniej. Tylko w 2016 roku Turczynka zdobyła 82 gole! Gwiazda tej konkurencji, to podpora tureckiej drużyny. Razem z koleżankami nie odda łatwo wywalczonego tytułu.

Podczas zmagań na IP u pań i panów jest po 10 drużyn podzielonych na dwie grupy.

Mężczyźni: gr. A – Algeria, Brazylia, Japonia, Litwa, USA  / gr. B Belgia, Chiny, Niemcy, Turcja, Ukraina

Kobiety: gr. C Kanada, Australia, Chiny, Izrael, Rosyjski Komitet Paraolimpijski  / gr. D Brazylia, Egipt, Japonia, Turcja, USA

Zmagania w Rio obfitowały pięknymi akcjami i obronami, dlatego warto zobaczyć goalball w Tokio.

Piłka 5-osobowa z kolejną wygraną Brazylii?

Dyscyplina ta jest przewidziana dla osób z niepełnosprawnością wzrokową. W Rio de Janeiro złoto wywalczyła Brazylia przed własną publicznością, ze srebra cieszył się Iran, a z brązu Argentyna. W Tokio zabraknie Iranu. Zagrają za to drużyny Brazylii, Argentyny, Francji, Hiszpanii, Chin, Tajlandii, Maroka oraz Japonii.

Od igrzysk paraolimpijskich w Atenach rozegranych w 2004 roku Brazylijczycy są niepokonani. Wiele wskazuje na to, że ten stan nie zmieni się również w Tokio. Ich dominacji będą chcieli przeszkodzić Argentyńczycy, czy drużyny Francji i Hiszpanii. Te dwie europejskie nacje chciałyby nawiązać do tradycji z Londynu, gdzie w 2012 roku zdobywały srebro i brąz igrzysk paraolimpijskich. Czarnym koniem mogą być Chińczycy. To właśnie oni w 2018 roku sięgnęli na MŚ po brązowy medal, pokonując Rosjan.

Po raz piąty po tytuł poprowadzić swoją drużynę chce kapitan Ricardo Alves znany jako Ricardinho. Brazylijczyk, jak przyznaje, do piątego tytułu potrzeba „spokoju i doświadczenia”. Sam zapowiada, że w wieku 35 lat chętnie zagra w Paryżu, ponieważ kocha to, co robi. Mimo, że zna smak złota, marzy o takim medalu w Tokio. Ricardinho w formie z kolegami „nie może nie dać tytułu”, jednak sport bywa nieprzewidywalny. A każda piękna seria się kończy.

Tak „Ricardinho” zdobywał bramkę „na wagę złota” w finale IP w Rio de Janeiro

Siatkówka na siedząco ze złotem Iranu?

W siatkówce na siedząco 33-letni Morteza Mehrzad, będzie chciał poprowadzić swój kraj do obrony tytułu mistrzów paraolimpijskich. W pamiętnym finale w Rio de Janeiro wywalczył dla swojej ekipy 28 punktów. Wspomniany Mehrzad jest drugim najwyższym człowiekiem na świecie (2,46 m!). Irańczycy w 2016 roku odebrali tytuł Bośni i Hercegowinie. Między tymi dwoma zespołami rozstrzygnął się również finał MŚ’2018, tam też Iran sięgnął po złoto. Wiele wskazuje na to, że i w Tokio czeka nas walka między tymi dwiema ekipami. Kto może się włączyć do walki? Brazylia i Ukraina, czyli odpowiednio trzecia i czwarta ekipa ostatnich mistrzostw świata. W Tokio wystąpi po osiem drużyn. U panów zagrają Japonia, Bośnia i Harcegowina, Iran, Chiny, Rosyjski Komitet Paraolimpijski, Brazylia, Egipt oraz Niemcy.

U kobiet zobaczymy z kolei Japonię, Rosyjski Komitet Paraolimpijski, USA, Chiny, Włochy, Brazylię, Rwandę i Kanadę. Złoto powinno trafić do Rosji bądź USA. Te dwie ekipy spotkały się w ostatnim finale MŚ 2018.  Broniące tytułu z Rio de Janeiro Amerykanki celują w obronę tytułu, jednak siatkarki z Rosyjskiego Komitetu Paraolimpijskiego wydają się być faworytkami na „papierze”. Nie należy zapominać o srebrnych medalistkach z Brazylii – Chinkach, oraz czwartej ekipie tamtych igrzysk – Brazylii. Azjatki na ostatnich MŚ wywalczyły brąz, zaś Amerykanki piątą lokatę. Groźne mogą być również  czwarte na MŚ Włoszki. Teoretycznie najsłabsze wydają się Kanadyjki, Japonki i ekipa z Rwandy.

Koszykówka na wózkach

W koszykówce na wózkach faza grupowa potrwa od 26 sierpnia do 31 sierpnia. W dniach 1-5 września rozegrana zostanie faza pucharowa (od 1/4 finału począwszy). W zmaganiach kobiet startuje 10 zespołów, a u mężczyzn 12. Zespoły zostały rozlosowane do grup w następujący sposób:

Kobiety:

gr. A: Wielka Brytania, Kanada, Australia, Japonia, Niemcy
gr. B: Algeria, Chiny, Holandia, USA, Hiszpania

Mężczyżni

gr. A: Hiszpania, Korea Południowa, Kanada, Turcja, Kolumbia, Japonia
gr. B: USA, Niemcy, Wielka Brytania, Algeria, Iran, Australia

Tytuły w Brazylii w 2016 roku wywalczyły drużyny z USA. Amerykanie pokonali Hiszpanów. Z brązu cieszyła się reprezentacja Wielkiej Brytanii, która pokonała 82:76  Turcję. Wśród pań Amerykanki pokonały 62:45 Niemki. Na najniższym stopniu podium stanęły Holenderki po wygranej z Brytyjkami 76:34. Podwójny sukces USA nie będzie jednak tak łatwo osiągnąć. Po mistrzostwo paraolimpijskie chcą sięgnąć Brytyjczycy. Na MŚ w 2018 roku rozegranych w Hamburgu koszykarze tego kraju pokonali 79:62 Amerykanów w finale. Podium uzupełniła Australia, która pokonała 68:57 Iran. Skreślać nie należy Hiszpan – piątej ekipy tej imprezy. Wśród pań Amerykanki ostatni czempionat globu zakończyły na piątej lokacie. W ćwierćfinałe lepsze okazały się bowiem Brytyjki, a mecz zakończył się wysokim wynikiem 70:47. Po złoto sięgnęły Holenderki, wygrywając z brytyjskimi koszykarkami 56:40. „Pomarańczowe” tym samym pokazały, że stać je na paraolimpijskie złoto. Podium uzupełniły Niemki, które punktem wygrały z Chinami (44:43).

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL