Niesłyszący polscy pływacy nie przestają zachwycać na trwających w Sao Paulo mistrzostwach świata. W trzecim dniu startów na najwyższym stopniu podium stanęła Julia Dragan, która dodatkowo wraz z Julią Chmielewską, Arturem Pióro i Konradem Powroźnikiem sięgnęła po brąz w wyścigach mieszanych sztafet.

Po półmetku mistrzowskiej rywalizacji w Sao Paulo na konto polskiej reprezentacji wpłynęło siedem medali. Dorobek trzech złotych, jednego srebrnego oraz trzech brązowych trofeów w gronie dziesięciu klasyfikowanych krajów plasuje biało-czerwonych na drugiej pozycji. Liderami tego zestawienia z czternastoma triumfami, które uzupełnia po sześć lokat na drugim i trzecim stopniu podium, pozostają dominujący wśród niesłyszących Rosjanie.

W środowy wieczór po szósty krążek dla Polski sięgnęła mieszana sztafeta 4×100 metrów stylem dowolnym w składzie Julia Dragan, Artur Pióro, Julia Chmielewska i Konrad Powroźnik. Każde z jej ogniw indywidualnie gościło już na podium globalnego czempionatu. Biało-czerwoni w stawce siedmiu zespołów finiszowali na trzeciej pozycji, kończąc zmagania z czasem 3:52,80 min. Mistrzowski tytuł powędrował do rosyjskiego kwartetu (3:42,89 min), którego szeregi zasilili Witalij Obotin, Mark Troszyn, Maria Karpowa, Olga Klucznikowa. Srebrny kruszec zgarnęli z kolei Ukraińcy (3:46,09 min).

Znakomite nastroje w polskiej ekipie podtrzymała Julia Dragan, która do srebra na dystansie 200 metrów klasykiem dorzuciła złoto w finale 1500 metrów stylem dowolnym Polka legitymowała się najlepszym rezultatem wśród zgłoszonych do konkurencji pań, i choć była najmłodszą uczestniczką w stawce, to świetnie poradziła sobie z presją. Polka nie dała szans swoim konkurentkom. Na metę przypłynęła z wynikiem 18:27,47 min, mając blisko 20-sekundową przewagę nad uzupełniającą podium Amerykanką Emily Massengale (18:45,43 min) oraz Japonką Ihuka Nakahigashi (18:46,77 min).

Poza podium w zmaganiach grzbiecistów na dystansie jednej długości basenu znalazł się Juliusz Sawka (1:00,51 min). Laur zwycięstwa w tej specjalności powędrował do naszego sąsiada zza Odry, Lars Kochmanna, który rezultatem 57,85 s ustanowił nowy rekord mistrzostw. Ze srebra cieszył się Rosjanin Igor Żurawlew (58,38 s), a z brązu Japończyk Yoshikazu Kanaji (58,57 s).

Poniżej swoich oczekiwań w finale 50-tki klasykiem zaprezentowała się Julia Chmielewska. Mistrzyni świata z Sao Paulo (na czterokrotnie dłuższym dystansie – przyp. red.) tym razem zadowolić musiała się dopiero siódmą lokatą (34,96 s), tracąc do podium blisko sekundę. Poza zasięgiem rywalek okazała się Ukrainka Maria Reżyło, wymazując wynikiem 31,97 s ustanowiony przez siebie w Lublinie rekord świata. Srebrny i brązowy kruszec rozdzieliły między sobą Amerykanka Molly Likins (33,66 s) oraz Rosjanka Kristina Szamiachmietowa (33,85 s).

Finałową stawkę na 200 metrów delfinem z udziałem siedmiu zawodniczek zamknęła Nina Bęben, notując na mecie czas 2:50,05 min. Złoto okraszone nowym rekordem mistrzostw wywalczyła Polina Biłałowa z Rosji (2:22,64 min), triumfując z wyraźną przewagą nad toczącymi zacięty bój o drugą lokatę Amerykanką Carli Cronk (2:29,67 min) i Ukrainką Anitą Machnyk (2:29,68 min).

Na ostatniej piątej lokacie w wyścigach żeńskich sztafet 4×100 metrów techniką dowolną uplasował się polski kwartet w składzie Sandra Michałowska, Klaudia Jarzewicz, Julia Chmielewska, Julia Dragan. Biało-czerwone zameldowały się na finiszu w 4:25,08 min, tracąc ponad 20 sekund do podium. Złoto i tym razem odebrała rosyjska drużyna reprezentowana przez Olgę Klucznikową, Darię Tanian, Kristinę Szamiachmietową oraz Wiktorię Terentiewą (4:01,14 min). Srebro zdobyły Ukrainki (4:04,28 min), a najniższy stopień podium zajęła ekipa z Białorusi (4:05,32 min).

Na eliminacjach swoją indywidualną przygodę zakończyło czterech naszych zawodników. Na trzynastej lokacie na 50-tkę grzbietem sklasyfikowany został ostatecznie Igor Stempurski. W zmaganiach kraulistów na dwukrotnie dłuższym odcinku Jakub Kramarczyk zamknął drugą dziesiątkę, a Kacper Nowicki i Artur Pióro zadowolić musieli się odpowiednio 23. i 28. miejscem.

————

Fot.: Fanpage Konrada Powroźnika.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here