Fot. Monika Czajka

Drugi z rzędu triumf w sezonie! Kinga Dróżdż wygrała w Budapeszcie szermierczy Puchar Świata

Kinga Dróżdż została triumfatorką szermierczego Pucharu Świata w Budapeszcie. W finale szabli na wózkach Polka spotkała się z Gruzinką Niną Tibilaszwili, która miała apetyt na rewanż za start sprzed miesiąca w Pizie. Górą i tym razem okazała się nasza reprezentantka, która zwycięstwo w swojej koronnej specjalności przypieczętowała wynikiem 15:10.

Dla Kingi Dróżdż jest to drugi w tym sezonie pucharowy triumf. 31-latka dokładnie miesiąc temu wygrała po raz siódmy z rzędu pucharowe zmagania w Pizie, a dziś w Budapeszcie ponownie potwierdziła swoją absolutną dominację na planszy. Liderka światowego rankingu w głównej drabince turnieju stoczyła cztery pojedynki. W ramach rozgrzewki w 1/8 finału szablistka IKS-AWF Warszawa rozbiła 15:1 Amerykankę Shelby Mitchell, a w ćwierćfinale z równie niesłabnącym impetem odprawiła 15:4 Chinkę Peng Qiyuan. W półfinale czekała na nią Ukrainka Natalia Morkwicz, która pomimo usilnych starań nie była w stanie w pełni zrealizować założeń taktycznych. Przegrała z naszą zawodniczką 9:15, plasując się tym samym ex aequo z Węgierką Anną Nadasdy na najniższym stopniu podium. W wielkim finale, podobnie jak na Pucharze Świata we Włoszech, doszło do konfrontacji Polki z Niną Tibilaszwili. Kinga i tym razem pokazała swoją wyższość, zwyciężając z przyjaciółką stosunkiem 15:10. Osiemnasta ostatecznie w kategorii A była Marta Fidrych, którą na otwarcie w 1/16 finału pokonała 15:14 Shelby Mitchell.

O podium w potyczkach szablowych kategorii B otarła się Karolina Strawińska, zajmując w piątkowych zawodach pucharowych piątą lokatę. Aktualna wicemistrzyni świata w 1/8 finału wyeliminowała 15:7 koleżankę z kadry Jadwigę Pacek (15. miejsce), by w następnej rundzie otwierającej drogę do medalowej strefy ulec 14:15 swojej klubowej koleżance Nadii Doloh. Doświadczona Ukrainka dotarła dziś do wielkiego finału, do czego przyczyniła się też m.in. wygrana w 1/8 stosunkiem 15:10 z Sarą Rogowską (10. pozycja). W starciu o złoto nie potrafiła jednak znaleźć skutecznej recepty na Włoszkę Ionelę Andreę Mogos, która triumf w Budapeszcie przypieczętowała wynikiem 15:8. Na trzecim miejscu znalazły się Gruzinka Irma Khetsuriani oraz reprezentująca Włochy Julia Markowska.

Zobacz:  Narciarstwo alpejskie - MŚ: Gołaś czwarty w superkombinacji, Sikorski na szóstym miejscu

Niemałe emocje towarzyszyły poczynaniom naszych szpadzistów, którzy dwukrotnie plasowali się w czołowej ósemce. Jeden wygrany puchar dzielił od upragnionego krążka Norberta Całkę, który dziś był siódmy w kategorii A, na co złożyły się zwycięstwa po 15:13 nad Francuzem Robertem Citernem i Rosjaninem Maksimem Szaburowem oraz minimalna porażka w ćwierćfinale 14:15 z Chińczykiem Li Hao, któremu wespół z Rosjaninem Arturem Jusupowem przypadł dziś brąz. W 1/16 finału pożegnał się z turniejem Bartłomiej Balsam, który po wysokiej wygranej 15:4 z Węgrem i przegranej 10:15 z Koreańczykiem Jae Hoon Simem był 25. Na tym samym etapie przestał się liczyć 30. ostatecznie Michał Nalewajek, który najpierw odprawił 15:6 Chińczyka Liu An, by następnie polec 12:15 w starciu z Brytyjczykiem Piersem Gilliverem. Swoje pierwsze walki w 1/32 finału przegrali 35. Marcin Żelazowski (9:15 z Tae Kwon Lee z Korei Południowej), 39. Michał Siatkowski (11:14 z Kwong Yuen Hing z Hongkongu) oraz 46. Jakub Kochan (9:15 z Citernem). Pucharowe zwycięstwo na swoim koncie w Budapeszcie zapisał Gilliver, który w najważniejszym starciu dnia rozprawił się 15:9 z Chińczykiem Chen Liqiangiem.

Po raz drugi z rzędu w tym roku do ścisłej ósemki Pucharu Świata zdołał przebić się Rafał Pikoluk, zajmując w zmaganiach kategorii B solidną siódmą lokatę. W 1/16 finału nasz reprezentant zmiażdżył 15:2 Ukraińca Wołodymyra Ławrinenkę, po czym w trzymającym w napięciu do samego końca kolejny starciu zatriumfował 15:14 nad Amelio Castro. W pojedynku o czwórkę Polak nie sprostał 5:15 Brazylijczykowi Jovanowi Guissone, który razem z Łotyszem Olegsem Garkulsem-Gurevicsem musiał zadowolić się brązem. Na 25. pozycji znalazł się debiutant Jan Kawecki, który w 1/16 finału poległ 1:15 z Seanem Glassem z Hongkongu. Przez grupy nie przebrnęli natomiast Piotr Pawełko z Radosławem Ficem, których sklasyfikowano odpowiednio na 29. i 31. miejscu.

W sobotę czekają nas ostatnie indywidualne starty Biało-Czerwonych w kobiecym florecie oraz szabli mężczyzn.

Zobacz:  Lekkoatletyka: Barbara Niewiedział pobiła rekord świata. Na koncie biało-czerwonych już 29 medali!

_____

Fot. Monika Czajka

Copyright PARASPORTOWCY.PL 2017

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL