Grzegorz Pluta wywalczył złoty medal w rywalizacji szablistów w kat. B podczas rozgrywanego w Warszawie Pucharu Świata „Szabla Kilińskiego”. Tym samym biało-czerwoni zdobyli dwa indywidualne krążki na tych zawodach. Wcześniej po brąz we florecie (kat. A) sięgnął Dariusz Pender, który w ostatnim dniu zmagań wraz z Jackiem Gaworskim, Rafałem Ziomkiem i Michałem Nalewajkiem wygrał pojedynek o złoto w drużynowym turnieju floretu.

Drugiego dnia Pucharu Świata biało-czerwonym nie udało się stanąć na podium. W rozgrywanych zawodach szpady mężczyzn w kat. A i B szukaliśmy szczęścia na powiększenie dorobku medalowego, bowiem we florecie nie mieliśmy naszych zawodniczek.

Triumfatorem w szpadzie kat. A został wicemistrz paraolimpijski z Rio de Janeiro Piers Gilliver, który pokrzyżował medalowe plany Polaków. Brytyjczyk nie krył radości ze swojego występu. ,,Dobrze widzieć, że plan na Tokio 2020 idzie nieźle” – skomentował swój występ w mediach społecznościowych. 23-latek przez turniej przeszedł jak burza. W finale pewnie pokonał Artura Jusupowa 15:11. Poniżej filmik z finałowego starcia między nimi.


Niestety na swojej drodze zwycięzca Pucharu Świata spotkał dwóch naszych reprezentantów. W 1/16 pokonał Michała Nalewajka, pozwalając rywalowi zadać sobie jedynie cztery trafienia. Następnie w 1/8 wyeliminował z turnieju Norberta Całkę. Na 1/8 zakończył również start nasz młody zawodnik Kasjan Paszkowski. Najdalej z Polaków zaszedł zaś Dariusz Pender. W ćwierćfinale przegrał jednak z Irakijczykiem Zainulabdeenem Al-Madhkhoori 12:15. Drugi brąz wywalczył Maxim Shaburow. W gronie 62. zawodników oglądaliśmy jeszcze Michała Siatkowskiego, Lecha Michałowskiego, Michała Dąbrowskiego, Michała Lemiesza.

Norbert Całka w walce z triumfatorem Piersem Gilliverem (fot. Adrian Lipiński)

Piątek był udanym dniem dla Wielkiej Brytanii. W finale kat. B Dimitri Coutya pokonał 15:9 Yohana Petera z Francji. Brązowe medale wywalczyli Anton Datsko z Ukrainy i Aleksander Kuziukow z Rosji. Najlepszym z Polaków był Kamil Rząsa, który w 1/16 przegrał z Anmarem Ali z Iraku. Na 1/32 swój start zakończyli Grzegorz Lewonowski, Mateusz Proksa, Patryk Banah, Wiesław Wiktorowicz. Udział brali również Marcin Kabrownik, Szymon Lazar i Radosław Grad.

Złoto dla Hongkongu w kat. A we florecie wywalczyła Chui Yee Yu pokonując 15:11 Włoszkę Andreę Mogos. Na najniższym stopniu podium stanęły Alena Jewdokimowa z Rosji oraz Węgierka Zsuzsanna Krajnyak. Poniżej końcówka walki Yu z Mogos.

To, czego nie udało się dokonać Mogos, udało się Beatrice Marii Vio. Włoszka pewnie pokonała aktualną wicemistrzynię paraolimpijską z Rio de Janeiro Saysunee Janę  z Tajlandii 15:7.  Podium uzupełniły Yuen Ping Chung z Hongkongu oraz Irina Miszurowa z Rosji. Poniżej końcówka walki finałowej.

Wielkie emocje z udziałem Polaków wróciły na planszę w sobotę. Zarówno panowie jak i panie rywalizowali w szabli, dodatkowo panowie walczyli również w szpadzie w kat. C. W szabli kat. B Puchar Świata zdobył Grzegorz Pluta. 43-latek, który w 2012 roku w Londynie sięgnął po tytuł mistrza paraolimpijskiego, spisał się rewelacyjnie. Swój marsz po złoto rozpoczął od pokonania złotego medalisty igrzysk paraolimpijskich Antona Datsko z Ukrainy 15:11. Następnie wyeliminował Marco Cimę z Włoch, pokonując go 15:9. W półfinale Polak był lepszy 15:12 od Kanadyjczyka Pierre Mainville, zaś w wielkim finale nie dał szans Timurowi Chamatszynowi. Polak zwyciężył z Rosjaninem 15:8. W 1/8 odpadli brązowy medalista paraolimpijski z Rio de Janeiro Adrian Castro, po porażce z Maxime Valetem 8:15 oraz Zbigniew Wyganowski, który jednym trafieniem przegrał z Mainville.

W szabli w kat. A na ćwierćfinale zakończył start Rafał Ziomek. Polak w 1/4 nie dał rady późniejszemu finaliście Edoardo Giordanowi przegrywając 11:15. W finale Włoch przegrał 9:15 z Chińczykiem Hao Li. Podium uzupełnili Piers Gilliver z Wielkiej Brytanii oraz Andrii Demczuk z Ukrainy. Oprócz Ziomka startowali również Norbert Całka (1/8), Michał Siatkowski, Kasjan Paszkowski (1/16), Michał Dąbrowski (1/32).

Kamil Rząsa w szpadzie kat. B (fot. Adrian Lipiński)

W ćwierćfinale szpady w kat. A Marta Fidrych awansowała do ćwierćfinału. W nim przegrała 6:15 z Natalią Morkvych z Ukrainy. W finale triumfowała rodaczka Morkwych – Jewhenija Breus, która pokonała do 3 Evę Andreę Hajmasi z Węgier. Drugi brąz zdobyła Sabrina Poignet z Francji. Na 1/8 swój start zakończyła Kinga Dróżdż, zaś na 1/16 Renata Burdon. Dwie Polki Patrycja Haręza i Jadwiga Pacek rywalizowały w kat. B. Pierwsza odpadła w ćwierćfinale po porażce z Tetianą Pozniak z Ukrainy 6:15, zaś druga w 1/8 została wyeliminowana przez Greczynkę Kalllipi Loufaki (10:15).  Triumfowała Irma Khetsuriani z Gruzji, w finale pokonując 15:10 Saysunee Janę z Tajlandii. Brązowe medale wywalczyły Pozniak i Białorusinka Anastasija Kastsiuczkowa.

W szpadzie kat. C triumfował Serhii Shavkun z Ukrainy. W finale pokonał 15:5 Łotysza  Dmitrijsa Valainisa. Brązowe medale zdobyli William Russo z Włoch i Curtis Lovejoy z USA. W 1/8 zakończył start Łukasz Kołodziejczyk, przegrał on dwoma trafieniami z Włochem Martono Seravallim.

Na pożegnanie z Szablą Kilińskiego na ostatni dzień zaplanowane zostały drużynowe walki we florecie mężczyzn i szpadzie kobiet. Znakomicie spisali się nasi aktualni brązowi medaliści mistrzostw świata z Rzymu – Dariusz Pender, Jacek Gaworski, Rafał Ziomek i Michał Nalewajek. Biało-czerwoni nie dali w niedzielę szans swoim rywalom i podobnie jak podczas tegorocznego Pucharu Świata w Eger zgarnęli złoto. Do rywalizacji w tej konkurencji przystąpiło łącznie aż piętnaście reprezentacji. Polacy z racji pierwszej pozycji w światowym rankingu jako jedyni z całej stawki w pierwszej rundzie mieli wolny los i cierpliwie mogli czekać na swoich ćwierćfinałowych rywali wyłonionych z pojedynku pomiędzy Węgrami i Japonią. Górą w tym starciu ostatecznie okazali się Madziarze (45:42), których marzenia o strefie medalowej prysły jak bańka mydlana kilka chwil później po przegranej 38:45 z gospodarzami turnieju. Awans do finału, w którym czekała biało-czerwonych ciężka przeprawa z Brytyjczykami, dał polskiemu kwartetowi triumf 45:36 nad Rosjanami. Ostateczne zwycięstwo w zawodach Pender, Gaworski, Ziomek i Nalewajek przypieczętowali wynikiem 45:39. Brąz zgarnęła z kolei reprezentacja Sbornej, która w pojedynku o trzecie miejsce zdemolowała Koreańczyków, oddając im przy 45 zadanych celnie trafieniach zaledwie 18 punktów.

Mniej szczęścia miały z kolei startujące w szpadzie Patrycja Haręza, Marta Fidrych, Jadwiga Pacek i Renata Burdon, które walkę o najlepszą czwórkę przegrały różnicą dwóch trafień 43:45 z Francuzkami. Polki ostatecznie w gronie dziewięciu ekip sklasyfikowane zostały na miejscu ósmym, a zwycięstwo w turnieju drużynowym mogły świętował Rosjanki, które w ostatnim tego dnia spotkaniu pokonały 45:32 Chinki. Brąz natomiast odebrały Francuzki.

Czytaj również: Dariusz Pender z brązem we florecie

————

Fot. główne: Paweł Szczygieł.

Filmy: Adrian Lipiński.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here