Z dwiema trzecimi lokatami biało-czerwoni kończą w Rzymie pierwszy dzień zmagań podczas mistrzostw świata w szermierce na wózkach. W sesji popołudniowej po drugi brązowy krążek w turnieju męskiego floretu (kat. B) sięgnął Jacek Gaworski.

W kategorii B męskiego floretu do walki o medale mistrzostw świata przystąpiło 23 zawodników. Wśród nich znaleźli się Adrian Castro, Jacek Gaworski i Zbigniew Wyganowski. Cała trójka tak dobrze zaprezentowała się w grupowych eliminacjach, że fazę pucharową rozpoczęła dopiero od 1/8 finału. Najlepiej z nich spisał się 50-letni Gaworski, który w pięciu pojedynkach odnotował komplet zwycięstw, co przełożyło się na rozstawienie w turnieju głównym z numerem trzecim. Siódmy z korzystnym bilansem 4-1 był Wyganowski, a Castro – ósmy (3-1).

Najszybciej z tej trójki odpadł Adrian Castro. Aktualny mistrz świata w szabli w 1/8 finału uległ 10:15 Rosjaninowi Chamatszinowi i ostatecznie sklasyfikowany został na dziewiątej pozycji. Dwa oczka wyżej znalazł się Zbigniew Wyganowski, który w 1/8 finału oddał 10 punktów Irakijczykowi Ammarowi Alemu. Szansę na wejście do strefy medalowej przekreśliła mu porażka w ćwierćfinale z późniejszym mistrzem świata, Brytyjczykiem Dimitrim Coutya, z którym przegrał wyraźnie 6:15.

Drogę do podium (nie pierwszego zresztą w tym sezonie) Jackowi Gaworskiemu otworzyły zwycięstwa z Ukraińcem Olegiem Naumienkowem w 1/8 finału (15:4) i Rosjaninem Albertem Kamałowem w ćwierćfinale (15:10). Po wygranej z Kamałowem Polak miał już pewny medal. O tym, jakiego ostatecznie będzie on koloru, zadecydować miało półfinałowe starcie z pogromcą Wyganowskiego w 1/4 finału. Obronną ręką z tego pojedynku wyszedł Brytyjczyk Coutya, który po wyrównanej walce pokonał Gaworskiego stosunkiem trafień 15:13. Polak zmuszony był podzielić się z Francuzem Maximem Valletem brązowym medalem, a walczący dziś jak natchniony Coutya w wielkim finale rozprawił się z Ukraińcem Antonem Datsko 15:9 i to właśnie do niego powędrował laur zwycięstwa.

Trzeciego miejsca w turnieju żeńskiej szpady w kategorii A broniła w sesji popołudniowej Marta Fidrych. Zwycięstwa nad Węgierką Eriką Foris w 1/16 finału (15:10) i Brytyjką Gemmą Collis-McCann w 1/18 finału (15:8) zapewniły jej miejsce w czołowej ósemce zawodów. Minimalną porażką z Węgierką Zsuzsanną Krajnyak w ćwierćfinale Polka pogrzebałą szansę na kolejny krążek. Do pełni sportowego szczęścia zabrakło jednego trafienia, pojedynek o wejście do strefy medalowej rozstrzygnięty został na korzyść reprezentantki Madziarzy, która pokonała Fidrych 15:14. Tym samym nasza zawodniczka musiała zadowolić się ósmą pozycją. Świetnie dysponowana dziś Krajnyak po triumfie w finale nad pochodzącą z Hongkongu Chui Yee Yu (15:9) sięgnęła po złoto. Brązowe krążki wywalczyły zaś Sunmi Kim z Korei Południowej i Jewgienija Breus z Ukrainy. Na 24. pozycji w stawce 27 zawodniczek uplasowała się Renata Burdon. Druga z Polek przegrała wszystkie swoje grupowe pojedynki i nie przebrnęła grupowych eliminacji.

Czytaj więcej: Jest pierwszy medal dla Polski! Patrycja Haręza z brązem w szabli.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here