PŚ w biegach narciarskich: Pierwsze pucharowe punkty zdobyte, Witold Skupień tuż za podium

W fińskim Vuokatti zainaugurowany został dziś Puchar Świata w biegach narciarskich oraz biathlonie. Bliski pierwszego podium w nowym sezonie startowym był Witold Skupień, który w rywalizacji na dystansie 10 km techniką klasyczną sklasyfikowany został na czwartej pozycji.

Po nie do końca udanych marcowych igrzyskach paraolimpijskich w Pjongczangu w polskiej kadrze przyszedł czas na zmiany. Stanowisko trenera głównego kadry powierzono 48-letniemu Wiesławowi Cempie, który w 1992 roku reprezentował nasz kraj na igrzyskach olimpijskich w Albertville. Jego asystentką została z kolei 27-letnia Ewelina Marcisz, która jeszcze kilka miesięcy wstecz biegała podczas igrzysk sztafecie z Justyną Kowalczyk. Puchar Świata w Vuokatti jest pierwszym sprawdzianem tego duetu, który wraz z zawodnikami udał się do mroźnej Finlandii zaraz po zakończeniu mistrzostw Polski w Chochołowskich Termach.

Pierwszego dnia sportowej rywalizacji, która upłynęła pod znakiem rozgrywanych techniką klasyczną biegów średnich, na ośnieżonych fińskich trasach zaprezentowało się pięcioro naszych reprezentantów. Niewiele brakowało, a biało-czerwoni już dziś cieszyliby się z medalu. O podium wśród zawodników z grupy stojącej otarł się Witold Skupień (LW5/7). Trenujący na co dzień w klubie Obidowiec Obidowa 29-latek przez większość dystansu plasował się w okolicach czwartego miejsca. Na takiej też pozycji sklasyfikowany został na mecie, którą po zastosowaniu odpowiednich czasowych przeliczników pokonał 10-kilometrową trasę w 27:56,1 min. Strata naszego ubiegłorocznego wicemistrza świata w sprincie do trzeciego na finiszu Ukraińca Grigorija Wowczyńskiego wyniosła 8,3 s. Najlepszym w 24-osobowej stawce zawodnikiem okazał się sześciokrotny medalista paraolimpijski z Pjongczangu, Kanadyjczyk Mark Arendz, który na finiszu osiągnął rezultat 27:02,4 min. Jego przewaga nad znajdującymi się na kolejnych dwóch lokatach Japończykiem Taiki Kawayoke oraz Ukraińcem Wowczyńskim wyniosła odpowiednio 15,2 s oraz 49,4 s.

Dwunaste miejsce na czternaście startujących pań zajęła w grupie stojącej tegoroczna maturzystka, 19-letnia Iweta Faron (LW8). Klubowa koleżanka Witolda Skupnia ma za sobą obiecujący debiut na igrzyskach paraolimpijskich w Pjongczangu, z którego wyciągnęła niejedną cenną lekcję. Świeżo upieczona podwójna mistrzyni Polski na finiszu dzisiejszego biegu ostatecznie zameldowała się w 27:49,0 min, tracąc do triumfatorki Vilde Nilsen 3:22,3 min. Norweżka, choć prowadziła praktycznie od startu do mety, to do ostatnich metrów biegu nie mogła być jednak pewna swego. Komplet 100 punktów za środowe zwycięstwo na dystansie 7,5 km zainkasowała z zaliczką 5,4 s nad drugą w klasyfikacji Ukrainką Julią Batienkową-Bauman oraz 10,1 s nad plasującą się na trzeciej lokacie jej rodaczką Oleksandrą Kononową.

W rywalizacji panów z dysfunkcją narządu wzroku cenne zwycięstwo zapisał na swoim koncie niewidomy Szwed Zebastian Modin wraz z przecierającym mu szlaki przewodnikiem Jerrym Ahrlinem, osiągają na mecie wynik 26:05,7 min. 24-latek w pokonanym polu pozostawił Kanadyjczyka Briana McKeevera oraz Ukraińca Jarosława Reszetyńskiego, którzy rozdzielili między sobą srebrne oraz brązowe krążki. Biegnący z Grahamem Nishikawą McKeever popisał się co prawda najlepszym czasem z 12-osobowej stawki (27:35,1 min), jednak w jego przypadku nie zastosowano czasowego przelicznika. 13-krotny złoty medalista igrzysk paraolimpijskich zmaga się z chorobą Stargardta, która nie ma w zwyczaju całkowicie pozbawiać wizualnych bodźców. Ostatecznie strata McKeevera do Modina wyniosła 1:29,4 min, a Reszetyńskij przegrał pierwszą lokatę różnicą 3:02,5 min. Na ósmej pozycji z blisko pięciominutową stratą do Szweda uplasował się 45-letni Piotr Garbowski (B3, przewodnik Jakub Twardowski). Ostatnim punktującym zawodnikiem był dziś natomiast Łukasz Kubica (B3, przewodnik Ewelina Marcisz), który podobnie jak Garbowski ma za sobą debiut na zimowych paraigrzyskach. Ponad sześciominutowa strata drugiego z naszych zawodników przełożyła się na jedenaste miejsce.

Jedenastą pozycję wśród zawodników z grupy siedzącej zajął również 34-letni Kamil Rosiek (LW12), który jeszcze kilka tygodni temu podczas piłkarskiego mundialu w Meksyku stanowił jedno z ogniw ampfutbolowej reprezentacji Polski (biało-czerwoni zajęli wówczas siódme miejsce). Nasz czterokrotny uczestnik igrzysk paraolimpijskich liczący 7,5 km odcinek pokonał w 25:33,0 min, tracąc do podium niespełna dwie minuty. Po laur zwycięstwa sięgnął w środę starszy od Rośka o cztery lata amerykański weteran wojenny Daniel Cnossen, który opuścił igrzyska w Pjongczangu z sześcioma medalowymi łupami. 38-latek uzyskał na finiszu rezultat 23:05,1 min, wyprzedzając o 14,1 s Ukraińca Tarasa Rada oraz o 30,3 s Brazylijczyka Cristiana Westemaiera Riberę, sklasyfikowanych kolejno na miejscu drugim i trzecim. W końcowym zestawieniu biegu ujętych zostało 24  spośród 25 startujących panów.

————

Fot.: Robert Szaj/Polska Fundacja Paraolimpijska.

error: Nasze materiały chronione są prawem autorskim! Kopiowanie ich i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione! - paraSPORTOWCY.PL